Fotograf z Auschwitz - historia Wilhelma Brassego

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2022 13:50
Wilhelm Brasse - więzień w obozie koncentracyjnym w Auschwitz, na zlecenie nazistów wykonywał zdjęcia do kartotek i dokumentował eksperymenty doktora Mengele. Jego historię opisała Anna Dobrowolska.    
W tym roku mija 77. rocznica wyzwolenia Auschwitz
W tym roku mija 77. rocznica wyzwolenia AuschwitzFoto: Luka Dakskobler/ Shutterstock

Książka Anny Dobrowolskiej "Byłem fotografem w Auschwitz. Prawdziwa historia Wilhelma Brassego" to historia człowieka, który fotografował piekło.


Fotograf z Auschwitz

Przed wojną Brasse był wziętym fotografem w Katowicach. - Do swojej pracy podchodził jak artysta i traktował fotografie jak dzieła - mówi Anna Dobrowolska. - Mimo że po wojnie nie robił zdjęć, patrzył jak fotograf. Jego historia opowiada o złamaniu nie tylko człowieka, ale i artysty.

Wilhelm Brasse, jako dwudziestotrzylatek trafił do Auschwitz. Spędził tam ponad cztery lata i na zlecenie nazistów prowadził dokumentację fotograficzną. Wykonał ponad 50 tysięcy zdjęć do obozowych kartotek oraz dokumentację eksperymentów doktora Mengele.


Austriackie korzenie

Pochodził z Żywca, który był miastem wielokulturowym. Wilhelm miał korzenie austriackie, a jego rodzina była związana z Habsburgami. Dziadek był głównym ogrodnikiem Habsburgów. Dzięki temu dość łatwo mógł wyjść z obozu, ale nigdy tego nie zrobił.

- Trzykrotnie podsuwano mu listę, pierwsza była tzw. palcówka, czyli łatwa metoda na określenie, że jest się Niemcem, i się wychodziło. Potem dwukrotnie dostał do podpisu volkslistę i też tego nie zrobił - opowiada gość Czwórki. - Jak mi tłumaczył, po czymś takim "nie mógłby spojrzeć w oczy kolegom Polakom". Też przyznał, że nigdy, tak jak w obozie Auschwitz, nie czuł się Polakiem.

Dzięki swoim umiejętnościom i znajomości języka niemieckiego Brasse trafił do obozowego "atelier". Były sytuacje, gdzie w ciągu jednej nocy musiał wykonać ponad tysiąc fotografii.


Źr. Youtube/ Portrecista ( The Portraitist ) TRAILER


Świadectwo tragedii

Jego praca była ciężką harówką. - Robił zdjęcia portretowe Niemców, ale też ofiarom eksperymentów pseudomedycznych "doktora" Mengele - kobietom, dzieciom - opowiada rozmówczyni Kuby Jamrozka. - Brasse po tym, co widział w Auschwitz, nigdy nie wrócił do zawodu. Mroczne wspomnienia z obozu nie pozwoliły mu wykonywać zwykłych fotografii. 

Po wojnie zdjęcia Brassego obiegły cały świat, dając świadectwo tragedii ponad miliona osób i stając się dowodem zbrodni przeciw ludzkości. 

Posłuchaj
20:50 reportaż twarze.mp3 "Twarze" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej o historii Wilhelma Brassego (PR, 26.01.2010)

 

Życiorys Wilhelma Brassego to gotowy materiał na film. Po dokumencie powstaje film fabularny. - Scenariusz i wszystko, co się w nim znajduje jest oparte o historię pana Brassego, ale także o relacje innych więźniów, którzy naprawdę to przeżyli - mówi Anna Dobrowolska. - Będzie to produkcja międzynarodowa. Moim celem jest pokazanie tej historii i prawdy o Auschwitz całemu światu.


Posłuchaj
27:26 Czwórka/Zaklinacze Czasu - Byłem fotografem w Auschwitz 10..12.2022.mp3 Gościem audycji jest Anna Dobrowolska, autorka książki "Byłem fotografem w Auschwitz. Prawdziwa historia Wilhelma Brassego" (Zaklinacze Czasu/Czwórka)

 

***

Tytuł audycji: Zaklinacze czasu

Prowadzi: Jakub Jamrozek

Gość: Anny Dobrowolskiej (autorka książki "Byłem fotografem w Auschwitz. Prawdziwa historia Wilhelma Brassego")

Data emisji: 10.12.2022

Godzina emisji: 15.15

aw/wyd.Znak/kor

Czytaj także

77. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Czy można było z niego uciec?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2022 11:20
27 stycznia 1945 roku został wyzwolony niemiecki obóz zagłady Auschwitz. Wcześniej mówiono, że "wychodzi się z niego tylko przez komin". Byli tacy, którzy nie uwierzyli i spróbowali z niego uciec. 
rozwiń zwiń