Czy COVID-19 wywołał pandemię doomscrollingu? Co to jest?

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 10:30
Zdaniem naukowców z University w Essex ubocznym skutkiem pandemii jest doomscrolling. Jest to zjawisko poświęcania nadmiernej ilości czasu ekranowego na przyswajanie negatywnych wiadomości, które ma na nas negatywny wpływ. Jak sobie z nim radzić?
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock/Antonio Guillem

shutterstock chainarong06 facebook konto telefon 1200.jpg
Detoks siecioholika? "Jest możliwy nawet w dobie pandemii"

Angielscy badacze postanowili sprawdzić, jaki wpływ nasze samopoczucie ma doomscrolling. Okazało się, że zaledwie dwie minuty przeglądania w sieci negatywnych informacji mogą skutecznie pogorszyć nastrój. Choć samo zjawisko doomscrollingu nie jest nowe, to zdaniem naukowców nasiliło się w trakcie pandemii.

- Pandemia dołożyła jeszcze dodatkowo obciążenia dla naszego układu nerwowego, dlatego jest nam ciężej przyjmować takie treści - mówi psycholog i psychoterapeuta Igor Rotberg. - Doomscrolling może powodować wzrost zaburzeń lękowych czy nawet depresji. To pokazuje, że jednak trudniej nam reagować na negatywne komunikaty i gorzej radzimy sobie z tym, co wokół nas.


Posłuchaj
03:51 Czwórka/Pierwsze Słyszę - doomscrolling - 10.11.2021.mp3 O zjawisku doomscrollingu opowiadają specjaliści (Pierwsze Słyszę/Czwórka)

 

Jak zauważa specjalista, nadmierny doomscrolling może powodować obniżenie nastroju, co może nawet być przyczyną rozwoju choroby alkoholowej. - Może też zwiększać poczucie zagrożenia napięcia, lęku i niepewności. Staramy się sobie z tym radzić na różne sposoby, między innymi poprzez sięganie po używki lub stosowanie przemocy - tłumaczy. - Nie twierdzę, że tego typu zachowania są jedynie skutkiem doomscrollingu, jednak karmienie się cały czas negatywnymi treściami powoduje, że jest nam trudniej poradzić sobie z tym, co się z nami dzieje też od strony emocjonalnej.


szum informacyjny nadmiar informacji stres shutter 1200  Maksim Shmeljov.jpg
Szum informacyjny - jak sobie z nim radzić?

Zobacz także:

Naukowcy jednak podkreślają, że są sposoby na zniwelowanie negatywnych skutków doomscrollingu. Nadzorująca badania, Dr Kathryn Buchanan, uważa, że czas spędzony na przeglądaniu negatywnych treści należy równoważyć poprzez tzw. gleefreshing - czyli przeglądanie treści o pozytywnym zabarwieniu.

- Im więcej informacji, które dają nam nadzieję, polepszają nastrój i dają poczucie komfortu psychicznego, odprężenia, relaksu, tym lepiej - wyjaśnia psycholog Katarzyna Kucewicz. - To może być czytanie o roślinach lub czytanie afirmacji. Tego typu treści mogą być dla nas pewnego rodzaju relaksem.

W ich wyszukiwaniu mogą też pomóc algorytmy social mediów, które tak działają, że im więcej pozytywnych rzeczy oglądamy, tym więcej się ich pojawia. I odwrotnie, jeżeli naszą uwagę przykuwają rzeczy negatywne, to ich też automatycznie wyświetla się więcej. Jednak, w opinii wielu ekspertów, najlepszym sposobem radzeniem sobie ze stresem, lękiem i niepokojem jest kontakt z naturą i wyciszenie.

Zobacz także:

Jak podkreślają specjaliści, na pewno należy zaniechać doomscrollingu przed snem. - Badania pokazują, że oglądanie wieczornych newsów powoduje wzrost poziomu kortyzolu w organizmie - tłumaczy Igor Rotberg. - Utrzymuje się on nawet do dwóch godzin. Dla naszego umysłu to, co widzimy czy przeczytamy, jest odbierane w czasie rzeczywistym jako zagrożenie. Nasz mózg reaguje w taki sposób, w jaki został do tego stworzony, to znaczy reaguje aktywacją układu współczulnego do tego, żeby być przygotowanym do walki lub ucieczki.

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Materiał przygotowała: Martyna Ogonek

Data emisji: 10.11.2021

Godzina emisji: 06.15

aw

Czytaj także

Siejące dezinformację boty odpowiedzialne za pandemię kłamstw. Czas na porządki?

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2021 09:13
"Propaganda rozchodzi się szybciej niż sam wirus" - mówi dr Eric Leas, współautor badania, z którego wynika, że za większość fałszywych informacji dotyczących pandemii koronawirusa odpowiadają boty. Czy to oznacza, że potrzebujemy nowych regulacji, by się przed tym chronić?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Internet bez hejtu? Czy to możliwe?

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2021 18:15
Na antypodach rząd chce zakończyć hejt w internecie i zerwać z mową nienawiści w sieci. Tamtejszy premier Scott Morrison uznał, że platformy, które pozwalają użytkownikom na publikację anonimowych zniesławiających komentarzy, powinny ponosić odpowiedzialność za publikowane treści.
rozwiń zwiń