X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Magdalena Samozwaniec - tropicielka nonsensów

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2019 06:04
- Gdy ojciec zobaczył, jak nieprawdopodobny sukces osiągnęła moja książka, powiedział do mnie rozkazująco: Pisz! Tego nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Zamiast jeść, jak moje rówieśnice, bawić się i flirtować, ja pisałam. Byle co, byle pisać - mówiła Magdalena Samozwaniec w Polskim Radiu w 1954 roku.
Audio
  • Gawęda Magdaleny Samozwaniec, w której pisarka i satyryczka przedstawia swój życiorys. (PR, 1954)
  • 10 minut o modzie z Magdaleną Samozwaniec - rozmawia Anna Retmaniak. (PR, 1970)
  • Magdalena Samozwaniec opowiada o swoich książkach. Rozmowę prowadził Krzysztof Rudzki.(PR, 1960)
I Ogólnopolski Kongres Satyryków w sali YMCA przy ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Na zdjęciu pisarka satyryczna Magdalena Samozwaniec (8 listopada 1948).
I Ogólnopolski Kongres Satyryków w sali YMCA przy ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Na zdjęciu pisarka satyryczna Magdalena Samozwaniec (8 listopada 1948).Foto: PAP

125 lat temu, 26 lipca 1894, urodziła się Magdalena Samozwaniec, a właściwie Kossak. Pisarka pochodziła z utalentowanej rodziny Kossaków. Była wnuczką Juliusza Kossaka, córką Wojciecha Kossaka, siostrą Jerzego Kossaka oraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, o której napisała książkę "Zalotnica niebieska" i z którą tworzyła przez całe życie intelektualno-emocjonalny duet. Była również stryjeczną siostrą Zofii Kossak-Szczuckiej.

- Urodziłam się w prostej artystycznej rodzinie. Życie płynęło mi spokojnie po pieluszkach, a potem różnie. W małym podmiejskim dworku, w którym pierwszy raz zobaczyłam światło dzienne, nie przelewało się. Mój biedny ojciec nie miał nawet czasem na kieliszek koniaku i zmuszony był ciężkimi warunkami malować konie – tak mówiła Magdalena Samozwaniec w satyrycznej autobiograficznej gawędzie, nadanej na falach Polskiego Radia w 1954 roku.

Powieściopisarka, poetka, satyryczka. Odebrała staranne wychowanie w domu, biegle władała językami angielskim, niemieckim i francuskim. Ukończyła też Szkołę Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej. W 1921 r. wyszła za mąż za Jana Starzewskiego. Rok później przyszła na świat ich córka Teresa. W 1923 r. Samozwaniec wyjechała wraz z mężem, sekretarzem polskiego poselstwa, do Bukaresztu. Niedługo potem opuściła Starzewskiego. Drugie małżeństwo zawarła w 1945 r. z Zygmuntem Niewidomskim.

Ogromną popularność zdobyła debiutancka powieść Magdaleny Samozwaniec "Na ustach grzechu. Powieść z życia wyższych sfer towarzyskich, która ukazała się w 1922 r. Była to piurnonsensowa parodia modnego wówczas romansu Heleny Mniszkówny "Trędowata".

- Gdy mój ojciec ujrzał wprost nieprawdopodobny sukces, jaki ta książka w krótkim czasie osiągnęła, powiedział do mnie rozkazująco: Pisz! Tego nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Zamiast jeść, jak moje rówieśnice, bawić się i flirtować, ja pisałam. Byle co, byle pisać – mówiła Magdalena Samozwaniec.

Posłuchaj gawędy z 1954 roku, w której pisarka opowiada w żartobliwy sposób o tym, jak toczyła się jej kariera literacka, o rodzeństwie, perypetiach z mężczyznami i przyczynach rozwodu.

Kariera literacka

Sześć lat później Magdalena Samozwaniec rozmawiała na antenie Polskiego Radia z Krzysztofem Rudzkim. Pisarka opowiadała o skandalu, jaki wywołała jej sztuka "Malowana lala", wystawiona w 1924 r. Autorka wykorzystała w niej fakty z życia krakowskiej bohemy, a to nie mogło się wszytstkim spodobać. Kolejne opublikowane przez nią utwory to: "Kartki z pamiętnika młodej mężatki", powieść satyryczna "Wielki szlem", a w skandalizującej powieści "Błękitna krew" opisywała byłe polskie ziemiaństwo.

Magdalena Samozwaniec była pisarką, satyryczką, tropicielką obłudy i hipokryzji społecznej.

Posłuchaj, co mówiła o modzie i Polkach w 1970 roku, w kolejnym wywiadzie, jaki zachował się w Archiwum Polskiego Radia.

- Polki zanadto się trzymają mody, a do tego hodują bujne kształty. Paryżanki są tak szczupłe, bo nie jedzą tyle klusek i kartofli, więc mogą nosić, co chcą. A Polki w tych modnych krótkich spódniczkach często wyglądały koszmarnie. Chwała Bogu i Diorowi, że moda wydłużyła spódniczki - powiedziała Magdalena Samozwaniec w rozmowie z Anną Retmaniak w audycji "Dziesięć minut o modzie z Magdaleną Samozwaniec”. - Gdybym mogła, naśladowałabym modę bardzo niewolniczo, ale mam męża bardzo krytycznie do mojego wyglądu usposobionego i często słyszę, że wyglądam jak wariatka – śmiała się Magdalena Samozwaniec.

Dla pisarki ikoną mody była jej matka. - Moja matka już do śniadania przychodziła w gorsecie. Ja wciąż czekam na dopasowane suknie, kapelusze z piórami i woalki. To było piękne. I mam nadzieję, że tego doczekam - mówiła pisarka.

Posłuchaj, co jeszcze mówiła Magdalena Samozwaniec o modzie, do której tęskniła całe życie i dlaczego jej mama była dla niej wzorem kobiecej elegancji.

 



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czas na poezję Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2010 10:56
"Pierwsza dama Skamandra", "polska Safona". Zapraszamy do wysłuchania wybranych wierszy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na ustach grzechu

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2011 15:46
Zmysły wypełzły jej na usta - pisała Magdalena Samozwaniec, parodiując modną wówczas "Trędowatą" Mniszkówny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Historia życia Magdaleny Samozwaniec

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2012 16:07
Fragmenty książki Rafała Podrazy "Córka Kossaka" w interpretacji Joanny Szczepkowskiej.
rozwiń zwiń