Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Harcerska Afryka. Polskie ślady pod niebem Zambii

15.09.2026 10:30
Tysiące kilometrów od Polski wciąż znajdują się groby, cmentarze, dokumenty i pamiątki po Polakach, których wojenne losy rzuciły do Afryki. Wolontariusze projektu „Harcerska Afryka” docierają do tych miejsc, porządkują je, dokumentują i przypominają lokalnym społecznościom historię polskich uchodźców. Tegoroczna misja prowadziła ich do Zambii.
Audio
  • „I jednocześnie mamy nadzieję, że wtedy pamięć o Polakach i o tych miejscach dużo dłużej przetrwa.” – mówi harcerz Paweł Gniado w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [posłuchaj]
Polski cmentarz w zambijskiej miejscowości Bwana Mkubwa porządkowany przez harcerzy.
Polski cmentarz w zambijskiej miejscowości Bwana M’kubwa porządkowany przez harcerzy. fot. Harcerska Afryka

Projekt „Harcerska Afryka”, prowadzony przez Fundację 20, od lat zajmuje się ochroną polskich miejsc pamięci w Afryce. Wolontariusze odwiedzają cmentarze i groby, ale również przeszukują archiwa, fotografują dokumenty i pamiątki oraz rozmawiają z osobami, które pamiętają losy Polaków na tym kontynencie. Jak mówi Paweł Gniado, członek Fundacji 20 i jeden z organizatorów projektu, zakres tych działań z każdym rokiem się poszerza.

– To jest projekt prowadzony przez Fundację 20, który już od wielu lat ma na celu dbanie o polskie miejsca pamięci za granicą. Nie w szczególności, tylko w Afryce dokładniej, głównie w Afryce Południowej i Południowo-Wschodniej – mówi Gniado.

Historia, którą próbują ocalić uczestnicy wypraw, sięga czasów II wojny światowej. Po opuszczeniu Związku Sowieckiego wraz z armią gen. Władysława Andersa do Afryki trafili nie tylko żołnierze, ale także cywile: kobiety, dzieci i osoby starsze. Polacy zostali rozlokowani m.in. na terenach dzisiejszej Zambii, Zimbabwe, Tanzanii, Ugandy i Kenii.

Losy tych ludzi po wojnie potoczyły się bardzo różnie. Wielu wyjechało do Polski, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i innych państw. Niektórzy pozostali jednak w Afryce.

– Wszystko po trochu. Mamy informacje o Polakach, którzy wrócili do Polski, którzy pojechali do Wielkiej Brytanii, którzy chyba też trafili do Ameryki. Generalnie rozjechali się do wielu krajów, natomiast no nieduża część, ale jednak trochę osób zostało tam na miejscu – opowiada Paweł Gniado.

fot. Harcerska Afryka fot. Harcerska Afryka

Tegoroczna wyprawa prowadziła do Zambii. Jednym z jej celów była opieka nad polskimi miejscami pamięci. Wolontariusze dotarli m.in. do cmentarza w Banakubwa, gdzie polskie groby i pomniki z roku na rok zarastają roślinnością i wymagają regularnej troski. Problemem jest również rozwijająca się w pobliżu zabudowa mieszkalna.

– My staramy się zawsze usunąć tą roślinność, delikatnie je poprawić w ramach tego, co możemy oczywiście zrobić, żeby to miejsce było utrzymywane w porządku – tłumaczy Gniado. – I żeby też nikt miejscowych nie zniszczył tego, ponieważ też naokoło rozbudowane jest osiedle domów jednorodzinnych.

Wolontariusze odwiedzili także cmentarz w Livingstone, gdzie znajdują się polskie groby rozproszone wśród innych pochówków. Oczyścili je i uporządkowali ich otoczenie.

Zambia była dla uczestników wyprawy ważna również z innego powodu. W Lusace udało się dotrzeć do archiwalnych dokumentów dotyczących obecności Polaków w tym kraju i wykonać ich dokumentację fotograficzną. Część materiałów przez dziesięciolecia nie była dostępna publicznie.

fot. Harcerska Afryka fot. Harcerska Afryka

Równie istotne są rozmowy z lokalnymi mieszkańcami. Wolontariusze opowiadają im, dlaczego w Zambii znajdują się polskie groby i skąd wzięli się tam Polacy. Zdarza się, że przypadkowe spotkanie przy cmentarzu zamienia się w długą rozmowę o historii. Takie kontakty mają też bardzo praktyczne znaczenie. Osoby zainteresowane historią mogą później informować wolontariuszy o stanie grobów czy o zagrożeniach dla miejsc pamięci.

To ważne szczególnie tam, gdzie współczesna zabudowa coraz bardziej zbliża się do dawnych polskich nekropolii. Obecność osób, które przyjeżdżają z daleka, by się nimi zaopiekować, pokazuje miejscowym, że są to miejsca ważne dla innych ludzi, a więc warte ochrony.

Projekt ma również wymiar znacznie bardziej osobisty. Jego uczestnicy szukają świadków historii i dokumentują ich wspomnienia. Wśród osób, z którymi mieli kontakt, była siostra Jolanta z Kassisi koło Lusaki. Jako dziecko trafiła na Syberię, później przyjechała do Zambii, gdzie spędziła kilkadziesiąt lat, wstąpiła do zakonu i zajmowała się m.in. opieką nad dziećmi.

Tegoroczna wyprawa przyniosła jednak wiadomość o jej śmierci. Informacja dotarła do uczestników jeszcze podczas podróży do Zambii. Nie udało się już przeprowadzić z nią kolejnej rozmowy. Wolontariusze uczestniczyli jednak w jej pogrzebie i mogli ją pożegnać.

fot. Harcerska Afryka fot. Harcerska Afryka

„Harcerska Afryka” pomaga także potomkom Polaków, którzy trafili na ten kontynent. Dzięki poszukiwaniom można czasem odnaleźć informacje o losach przodków, a nawet miejsce ich pochówku. Podczas tegorocznej wyprawy udało się odnaleźć w Lusace grób jednego z przodków osoby, która wcześniej nie wiedziała, gdzie spoczywa jej bliski. Na grobie zapalono znicz i złożono kwiaty.

Dla organizatorów właśnie takie historie są jednym z najważniejszych powodów, by kontynuować projekt. Nie chodzi wyłącznie o uporządkowanie cmentarza czy sfotografowanie starego dokumentu. Chodzi o przywracanie pamięci o ludziach, których wojna wyrwała z Polski i rzuciła tysiące kilometrów od domu.

– Liczymy na to, że ten projekt i cała medialna otoczka wokół niego, wszystkie posty, treści, które publikujemy w mediach społecznościowych dotrą do jak największej liczby osób. Po pierwsze pomogą poznać, zrozumieć tą część historii, która do tej pory była bardzo mało znana – podkreśla Gniado.

Bo polskie ślady w Afryce nadal istnieją. Czasem są to cmentarze ukryte wśród roślinności, czasem dokumenty przechowywane w archiwach, a czasem wspomnienia ludzi, którzy jako dzieci przeszli przez Syberię i później znaleźli swój dom na innym kontynencie. „Harcerska Afryka” próbuje je odnaleźć, zabezpieczyć i przekazać dalej, zanim kolejne elementy tej historii znikną bezpowrotnie.

"Język bez granic. Wolontariusze polskości". Od kilku polskich słów do polskiej wspólnoty. Wzruszająca historia z Brazylii

14.09.2026 10:30
Tysiące kilometrów od Polski są ludzie, którzy z potrzeby serca uczą języka polskiego, opowiadają o kraju przodków i pomagają kolejnym pokoleniom odkrywać własne korzenie. Jedną z takich osób jest Katarzyna Antosz, nauczycielka w Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej im. Gabrieli Zapolskiej w Vila Velha w Brazylii. Jej historia pokazuje, że polskość może rozwijać się wszędzie tam, gdzie są ludzie, którzy chcą ją przekazywać.

Harcerze z Opolszczyzny odnawiają polskie groby w Szkocji. „Chcemy zadbać o polskie dziedzictwo”

14.09.2026 09:30
Przez ponad 20 lat harcerze z Opolszczyzny jeździli na Kresy, porządkując polskie cmentarze i ratując zabytki. Wojna w Ukrainie zmieniła kierunek ich wypraw. Dziś wolontariusze działają w Szkocji, gdzie odnawiają polskie nagrobki, inwentaryzują cmentarze i szukają śladów Polaków związanych z Wyspami po II wojnie światowej. – Skupiamy się na najbardziej zaniedbanych nagrobkach, niezależnie od tego, kim byli pochowani – mówi Adam Ziembowicz, koordynator wyprawy.

Polska szkoła i matura nie wystarczą? Polacy z Litwy napotykają bariery w rekrutacji na studia

13.09.2026 14:15
Ukończyli szkoły z polskim językiem nauczania, zdawali z niego maturę, a przy rekrutacji na studia w Polsce muszą dodatkowo potwierdzać jego znajomość. Przedstawiciele Polaków na Litwie alarmują, że wymagania niektórych uczelni zniechęcają młodzież do wyjazdu. Ministerstwo Nauki wskazuje, że przepisy nie nakładają takiego obowiązku na obywateli Unii Europejskiej.