Raport Białoruś

Noblistka Aleksijewicz przekazała swoje książki Nadii Sawczenko

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2015 15:00
Białoruska laureatka literackiej Nagrody Nobla Swietłana Aleksijewicz przekazała w środę ambasadzie Ukrainy w Mińsku swoje książki i list wsparcia dla ukraińskiej lotniczki Nadii Sawczenko, która jest więziona w Rosji – podał niezależny tygodnik ”Nasza Niwa”.
Audio
  • Książki noblistki dla Nadii Sawczenko. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
Nadia Sawczenko przed sądem w Doniecku, we wrześniu 2015 roku
Nadia Sawczenko przed sądem w Doniecku, we wrześniu 2015 roku Foto: PAP/ITAR-TASS.

"Jestem zachwycona Nadzieją Sawczenko, człowiekiem, który broni ojczyzny. Jest prawdziwym żołnierzem.(...) To bardzo niełatwe - pójść umierać, tym bardziej, że armia ukraińska okazała się niegotowa do sprzeciwu" - powiedziała Aleksijewicz, przekazując książki "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety", "Czarnobylska modlitwa" i "Cynkowi chłopcy".

Nazwała też Sawczenko ukraińską Joanną D’Arc i wyraziła nadzieję na jej rychłe zwolnienie. Dodała, że przeczytała książkę Sawczenko, którą ta napisała w niewoli.

20 listopada, również za pośrednictwem ambasady Ukrainy w Mińsku, Sawczenko przekazała Aleksijewicz swoją książkę "Mocne imię Nadzieja”. "Kochać swój naród, swoją Ojczyznę i pozostać człowiekiem!” – napisała Sawczenko w dedykacji. Jak podała ukraińska ambasada, właśnie to łączy zdaniem pilotki obie kobiety.

Jeszcze wcześniej Sawczenko podziękowała Aleksijewicz za poparcie w liście, przekazanym zza krat Radiu Swaboda. Napisała w nim, że niestety jeszcze nie czytała jej książek, ale już je zamówiła do więzienia.

"Sądzą nie Nadię, a Ukrainę"

Swietłana Aleksijewicz, która urodziła się w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsk) na Ukrainie i jest w połowie Ukrainką, uznała proces Sawczenko za polityczny. - Sądzą nie Nadię, a Ukrainę, sądzą pragnienie Ukrainy bycia wolną i rozpoczęcia własnego życia - powiedziała we wcześniejszym wywiadzie dla Radia Swaboda. W środę oceniła, że wynik procesu zależy od międzynarodowej koniunktury. -Nadzieję mogą po prostu zwolnić albo wymienić. Wszystko zależy od sytuacji geopolitycznej - oceniła.

Sawczenko jest oskarżona o współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w czerwcu 2014 roku. Jej proces toczy się od lipca przed Sądem Miejskim w Doniecku, na południu Rosji.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że porucznik Sawczenko walczyła na wschodzie Ukrainy w szeregach ochotniczego batalionu Ajdar; w czasie starć z siłami prorosyjskimi w obwodzie ługańskim została wzięta do niewoli. Komitet Śledczy oskarżył ją o naprowadzanie na cel ognia moździerzy, w wyniku czego śmierć ponieśli dziennikarze państwowej telewizji Rossija: Igor Korneluk i Anton Wołoszyn.

Lotniczka nie przyznaje się do winy i twierdzi - podobnie jak władze w Kijowie - że prorosyjscy separatyści uprowadzili ją do Rosji. Grozi jej do 25 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 34-letnia lotniczka jest więziona w Rosji od lipca 2014 roku. O uwolnienie Sawczenko niejednokrotnie apelowała do Rosji Unia Europejska.

PAP/IAR/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

bialorus.polskieradio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Poczobut: nie można pozwolić Łukaszence wodzić się za nos

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2015 00:54
Nieprzypadkowo właśnie teraz białoruskie KGB przekazało Polsce dokument dotyczący jeńców wojennych z II wojny światowej. Aleksander Łukaszenka chce zaangażować w dialog z Mińskiem nowy rząd PiS, a politycy tego ugrupowania byli do tej pory bardzo krytyczni wobec niego – ocenił Andrzej Poczobut, polski działacz i dziennikarz, mieszkający w Grodnie, w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dziennikarz Biełsatu: propaganda Rosji zagraża suwerenności Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2015 23:59
Najważniejszą obecnie sprawą jest zneutralizowanie wektora propagandowych mediów Kremla – ocenił w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl dziennikarz Biełsatu, członek Niezależnego Stowarzyszenia Dziennikarzy Białoruskich, Michał Janczuk. Jak zauważył, Unia Europejska dysponuje bardzo silną bronią w negocjacjach z Mińskiem, może wstrzymać import przetworzonej ropy z Białorusi. Dziennikarz wezwał Brukselę do opracowania strategii wobec Białorusi i konsekwentnego jej wypełniania.
rozwiń zwiń