Raport Białoruś

Rosja: 20 rocznica puczu przeciw Borysowi Jelcynowi

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2013 05:43
Rosjanie uważają tę datę za koniec jelcynowskiej demokracji, inni za ostateczny krach ZSRR. Jeszcze inni nie wiedzą o co chodzi, albo mylą tę datę z puczem przeciwko Gorbaczowowi z sierpnia 1991 roku.
Flaga Federacji Rosyjskiej. Zdjęcie ilustracyjne
Flaga Federacji Rosyjskiej. Zdjęcie ilustracyjneFoto: Wanwa/Wikimedia Commons/CC

28 proc. obywateli Rosji uważa, że przyczyną krwawych wydarzeń w Moskwie w październiku 1993 roku była nieodpowiedzialna polityka ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej Borysa Jelcyna - wynika z sondażu Centrum Analitycznego Jurija Lewady.

18 proc. Rosjan ocenia, że dwudniowa wojna domowa , do jakiej doszło wtedy w stolicy Rosji, była konsekwencją reformatorskiej polityki zapoczątkowanej w drugiej połowie lat 80. przez prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa. Tylko 9 proc. obywateli FR odpowiedzialnością za tamtą tragedią obarcza komunistycznych i nacjonalistycznych ekstremistów. Jednocześnie 35 proc. Rosjan jest zdania, że do otwartego konfliktu zbrojnego na ulicach Moskwy przyczynił się wówczas brak zdecydowania ze strony armii i wojsk wewnętrznych MSW.

Pucz przeciw Jelcynowi

W czwartek mija 20. rocznica krwawego puczu przeciwko Jelcynowi, wznieconego przez przewodniczącego Rady Najwyższej (parlamentu) Rusłana Chasbułatowa i wiceprezydenta Aleksandra Ruckoja . 3 i 4 października 1993 roku po jednej stronie barykady stanęli stronnicy reform i demokracji, po drugiej - komuniści, nacjonaliści i inni zwolennicy restauracji ancien regime’u.

Według oficjalnych danych w starciach na ulicach Moskwy zginęło wtedy 156 osób, a około 350 zostało rannych. Inne szacunki mówią o 300, a nawet 700-800 zabitych.

Niektórzy Rosjanie uważają tę krwawą konfrontację za ostateczne pożegnanie z ZSRR, inni - za początek końca jelcynowskiej demokracji . Jednak większość nie pamięta, co wydarzyło się w październiku 1993 roku; wielu myli tę rebelię z puczem komunistycznym przeciwko Gorbaczowowi z sierpnia 1991 roku.

Konflikt Jelcyna z Radą Najwyższą

Konflikt narastał od wielu miesięcy . Jelcyn oskarżał Radę Najwyższą o sabotowanie reform gospodarczych, które zaordynował Rosji po rozpadzie ZSRR, i dążenie do odbudowy starego systemu.

21 września prezydent zdecydował się na radykalne posunięcie - wydał dekret nr 1400 o stopniowej reformie konstytucyjnej. Dokument zakładał rozwiązanie wybranej w marcu 1990 roku, czyli jeszcze w czasach ZSRR, Rady Najwyższej i Zjazdu Deputowanych Ludowych oraz przeprowadzenie 12 grudnia 1993 roku wyborów do nowego parlamentu - Dumy Państwowej .

Tego samego dnia na nadzwyczajnym posiedzeniu Sąd Konstytucyjny FR stosunkiem głosów 9:4 orzekł, że dekret Jelcyna jest niezgodny z konstytucją i daje podstawy do odsunięcia prezydenta od władzy. Wkrótce po tym wiceprezydent Ruckoj ogłosił, że przejmuje obowiązki prezydenta.

22 września Ruckoj powołał własnych ministrów obrony, bezpieczeństwa i spraw wewnętrznych. Następnego dnia zebrał się 10. (nadzwyczajny) Zjazd Deputowanych Ludowych, by odwołać Jelcyna z urzędu prezydenta. Okazało się jednak, że nie ma kworum do wszczęcia procedury impeachmentu.

24 września nad ranem Zjazd Deputowanych Ludowych podjął decyzję o odwołaniu Jelcyna ze stanowiska i przekazaniu urzędu Ruckojowi. Wcześniej, łamiąc konstytucję, deputowani uchwalili obniżenie kworum. Siedziba parlamentu została otoczona przez żołnierzy doborowej dywizji wojsk wewnętrznych MSW im. Feliksa Dzierżyńskiego.

3 października, po wiecu na Placu Oktiabrskim, w pobliżu Parku Kultury i Wypoczynku im. Maksyma Gorkiego, liczący ok. 15 tys. osób tłum zwolenników Ruckoja i Chasbułatowa, przejąwszy ciężarówki wojsk wewnętrznych i cztery transportery opancerzone, ruszył w kierunku Białego Domu. Ruckoj z balkonu parlamentu wezwał do szturmu na ośrodek telewizyjny w Ostankinie.

Dowodzeni przez faszyzującego generała Alberta Makaszowa puczyści zajęli siedzibę urzędu miasta (gmach d. RWPG) i hotel Mir, w którym mieścił się sztab sił porządkowych.
Jelcyn wprowadził w Moskwie stan wyjątkowy i wezwał swoich sympatyków do wystąpienia w obronie demokracji. Ok. godz. 19 w Ostankinie wybuchły walki, które trwały kilka godzin. Zginęło co najmniej 46 osób.

W tym samym czasie przed siedzibą burmistrza Moskwy na Placu Twerskim, z inicjatywy głównego architekta rosyjskich reform, b. premiera Jegora Gajdara, odbyła się wielka manifestacja sił demokratycznych. Jej uczestnicy apelowali do władz o wydanie im broni.
W późnych godzinach wieczornych na nadzwyczajnym posiedzeniu zebrał się rząd. Do miasta wjechały czołgi elitarnych dywizji pancernych - Tamańskiej i Kantimirowskiej. Dopiero po latach wyszło na jaw, że generałowie długo odmawiali Jelcynowi wprowadzenia do Moskwy regularnej armii.

4 października o godz. 6.50 czołgi otworzyły ogień w kierunku Białego Domu. W szturmie siedziby parlamentu - poza siłami specjalnymi milicji i wojskami wewnętrznymi MSW - uczestniczyli też komandosi z doborowej jednostki antyterrorystycznej Alfa i spadochroniarze z kilku dywizji powietrzno-desantowych.

O godz. 18.00 Ruckoj, Chasbułatow, Makaszow oraz inni przywódcy puczu opuścili Biały Dom i zostali przewiezieni do aresztu śledczego Lefortowo. Po kilku miesiącach, na mocy amnestii, wyszli na wolność.

Wybory do Dumy Państwowej w grudniu 1993 roku wygrały formacje, które w czasie październikowej rewolty poparły przeciwników prezydenta - Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF) i nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) Władimira Żyrinowskiego.

Jelcyn niemal do końca swojego panowania sprawował władzę przy nieprzychylnej mu większości parlamentarnej. Dopiero w grudniu 1999 roku Kreml odzyskał kontrolę nad Dumą. Był to początek rządów Władimira Putina.

PAP/agkm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zenon Paźniak: wygraliśmy niepodległość

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2011 14:00
Komuniści byli przeciw niepodległości Białorusi, ale bali się o swój los po puczu Janajewa. Trzeba było ich w tym strachu utrzymywać, wywierać presję – wspomina Zenon Paźniak, lider opozycji, która w 1991 roku wywalczyła suwerenność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Szuszkiewicz: ZSRR rozpadł się nieoczekiwanie, na polowaniu w puszczy

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2011 08:00
Zebrałem tych wszystkich ludzi w Puszczy Białowieskiej, bo mieliśmy problem: jak nie zamarznąć zimą. Nie było pieniędzy na gaz i ropę - mówi Raportowi Białoruś Stanisław Szuszkiewicz. Rozmowy potoczyły się zupełnie inaczej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

MSZ Białorusi: nie mieliśmy oryginału umowy białowieskiej

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2013 08:39
Do MSZ Białorusi nie trafił i nie został zarejestrowany oryginał porozumienia o likwidacji ZSRR- zapewnił rzecznik Andrej Sawinych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sondaż: mocno spadają notowania Putina. Coraz mniej Rosjan mu wierzy

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2013 00:01
Notowania prezydenta Rosji Władimira Putina spadają. Według sondażu ośrodka Lewada, w ciągu pięciu lat o 33 punkty procentowe spadła liczba Rosjan, którzy mają pozytywną opinię na temat Putina. Spada także zaufanie do niego, wiele osób sądzi, że wie o machinacjach finansowych na szczytach władzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy szef holdingu Gazprom-Media

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2013 14:00
Rada dyrektorów holdingu Gazprom-Media wybrała nowego prezesa. Na miejsce Nikołaja Sienkiewicza przychodzi Michaił Lesin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dlaczego Putin nie wymawia imienia Nawalnego? Rzecznik Kremla odpowiada

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2013 13:22
Prezydent Rosji Władimir Putin nigdy nie wymawia na głos nazwiska blogera walczącego z korupcją, kandydata na mera Moskwy i lidera opozycji. Rzecznik Kremla wyjaśnił, dlaczego
rozwiń zwiń