"Wajda/Czapliński". Narodowe Archiwum Cyfrowe świętuje rok wielkiego reżysera

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2026 15:15
Wajda w sercu akcji na planie, otoczony bliskimi albo zatopiony w myślach. Mniej znany, bardziej kameralny portret reżysera możemy oglądać na nowej wystawie przygotowanej przez Narodowe Archiwum Cyfrowe. Fotografie autorstwa Czesława Czaplińskiego do 20 listopada zdobią Plac Centralny w Warszawie.
Andrzej Wajda jest bohaterem wystawy Narodowego Archiwum Cyfrowego pt. WajdaCzapliński
Andrzej Wajda jest bohaterem wystawy Narodowego Archiwum Cyfrowego pt. "Wajda/Czapliński"Foto: Edward Hartwig/Narodowe Archiwum Cyfrowe

Nazwisko Andrzeja Wajdy, patrona Roku 2026, jest w ostatnich miesiącach odmieniane przez wszystkie przypadki. Narodowe Archiwum Cyfrowe włącza się w obchody i prezentuje wybór zdjęć Czesława Czaplińskiego, cenionego fotografa, portrecisty, dziennikarza i autora filmów dokumentalnych, który od 1979 roku mieszka i pracuje pomiędzy Nowym Jorkiem a Warszawą.

Wajda i Czapliński - historia jednej znajomości

Historia znajomości i artystycznego partnerstwa obydwu twórców sięga lat 80. W ciągu kolejnych dekad spotykali się wielokrotnie, w bardzo różnych okolicznościach.

– Andrzeja Wajdę poznałem w czerwcu 1986 roku, podczas mojego krótkiego pobytu w Polsce. Zadzwoniłem na jego telefon stacjonarny – nie było wtedy komórek ani SMS-ów, co nikomu nie przeszkadzało. Gdy wyjaśniłem, kim jestem i że chciałbym zrobić mu zdjęcia oraz nagrać rozmowę, zaprosił mnie do Krakowa. Reżyserował tam właśnie "Zemstę" w Starym Teatrze. Spektakl wystawiano w autentycznych wnętrzach Kolegium Nowodworskiego, a za scenografię odpowiadała żona reżysera, Krystyna Zachwatowicz – wspominał Czesław Czapliński.

Czytaj również:

Fascynujące zdjęcia z tamtego dnia zobaczymy na wystawie "Wajda/Czapliński". Towarzyszą im kadry z planów filmowych "Wielkiego tygodnia" (1995) oraz "Wałęsy. Człowieka z nadziei" (2013), a także intymne portrety, które powstały podczas prywatnych spotkań fotografa z reżyserem m.in. w jego należącym do jego rodziny, urokliwym dworku w Głuchach.

NAC i Czapliński łączą siły

Potężne, liczące tysiące negatywowych klatek archiwum fotografa z lat 1980-2004 trafiło do NAC na drodze darowizny. To Czesław Czapliński wystąpił też z pomysłem, żeby z jego prac w Roku Wajdy zbudować opowieść o wielkim reżyserze.

– Pierwszą selekcję zdjęć zrobił fotograf i od niego też dostaliśmy ewidencję, w której wszystkie te zdjęcia się znajdują. Mogliśmy je odszukać w naszym zasobie. I wtedy już ja przeszłam do wyboru. Nie chciałam, żeby to była wystawa samych portretów Andrzeja Wajdy, tylko opowieść wokół wspomnień. I tutaj rzeczywiście miałam dosyć dużą swobodę, bo po prostu mieliśmy tych fotografii na początku bardzo dużo. Ja i graficzka Agnieszka Klementowska okroiłyśmy potem wybór do tych kadrów, które dobrze i estetycznie układały nam się potem w całym projekcie – mówiła o pracy nad ekspozycją kuratorka Olga Nasińska.

Reżysera portret prywatny

Fotografie Czaplińskiego stają się portalem do prywatnej części życia autora takich arcydzieł jak "Popiół i diament", "Kanał", "Ziemia obiecana" czy "Danton". Przyglądamy się Wajdzie w ferworze pracy i w tych momentach, gdy pogrąża się w zadumie. Spontaniczne, niepozowane zdjęcia są też świadectwem jego relacji – ze współpracownikami (Jerzym Stuhrem, Anną Dymną, Robertem Więckiewiczem, Agnieszką Grochowską, Pawłem Edelmanem i wielu innymi), a także z bliskimi, żonami Krystyną Zachwatowicz i Beatą Tyszkiewicz oraz córką Karoliną.

– Bardzo podobały mi się zdjęcia, na których widać roześmianych ludzi. I tutaj akurat pan Czesław Czapliński sam zwrócił uwagę, że Andrzej Wajda nigdy szacunku u ludzi nie narzucał strachem. Nie grał jakimś kijem i marchewką, tylko zawsze był bardzo życzliwy, było sporo żartów. Oczywiście, kiedy było skupienie, to było skupienie, ale nigdy ludzie się go nie bali, o wszystko mogli pytać. I myślę, że to bardzo widać. Wydawałoby się: taka postać posągowa, po prostu ikona gdzieś w chmurach dla nas, zwykłych ludzi, a okazuje się, że to była bardzo życzliwa osoba, z którą świetnie się współpracowało. Nie powiem, żeby mnie to zaskoczyło, ale na pewno bardzo ucieszyło – dzieliła się wrażeniami kuratorka.

"Artysta pełną piersią"

Z niewielkiej wystawy "Wajda/Czapliński" wyłania się dwoisty portret filmowego mistrza – człowieka, który kino i sztukę miał wyryte w sercu.

– Moje ulubione zdjęcie pochodzi z teatru w Krakowie, z próby teatralnej do spektaklu, podczas której Andrzej Wajda stoi i patrzy w górę. To jest jedna z głównych fotografii wystawy i katalogu. I to właśnie w taki sposób wyobrażałam sobie zawsze tego człowieka: po prostu artysta pełną piersią, cały czas myślący i żyjący tymi sprawami wyższymi – opowiadała Nasińska.

Wystawę "Wajda/Czapliński" można bezpłatnie oglądać przed Pałacem Kultury i Nauki (obok Teatru 6. Piętro) do 20 listopada 2026 r.


***

Kamila Snopek

Czytaj także

Pokolenie zawiedzionych nadziei. Co naprawdę mówi film "Niewinni czarodzieje"?

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 07:30
"Niewinni czarodzieje" z 1960 roku to jeden z najbardziej nieoczywistych filmów Andrzeja Wajdy. To opowieść o młodości, wolności, jazzie, grze pozorów i emocjach, które kryją się tuż pod powierzchnią lekkiego flirtu i nocnej rozmowy. W tym filmie puls Warszawy końca lat 50. łączy się z pytaniami o bliskość, autentyczność i o to, kim naprawdę jesteśmy, kiedy przestajemy grać role.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zapomniane dziedzictwo? Poetyckie fotografie Radka Jaworskiego z Dolnego Śląska

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2026 12:55
Dolny Śląsk, region o zaplątanej, trudnej historii, w której przemieszały się losy wielu kultur i nacji. Radek Jaworski, kulturoznawca i fotograf, przygląda się tej przestrzeni od wielu lat. Wizualny zapis jego poszukiwań można oglądać na wystawie "Zapomniane – Dolny Śląsk" w warszawskim Muzeum Niepodległości przez cały październik.
rozwiń zwiń