"Pokłosie" – polska prawda czy Polaków oczernianie?

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2012 11:20
– Ten film jest o tym, że dokonana została jakaś straszna zbrodnia. O tym, jak sobie z tym poradzić. Na ile jesteśmy odpowiedzialni za naszych przodków – mówiła o najnowszym obrazie Pasikowskiego Anna Bikont.
Audio
  • "Pokłosie" – polska prawda czy Polaków oczernianie?
Pokłosie Władysława Pasikowskiego, kadr z filmu
"Pokłosie" Władysława Pasikowskiego, kadr z filmuFoto: mat. prasowe

Czasy współczesne, polska wieś, gdzieś na Podlasiu czy w Łomżyńskiem. Franciszek Kalina po latach emigracji przyjeżdża do kraju, zaalarmowany wiadomością, że jego młodszy brat popadł w konflikt z mieszkańcami swojej wsi. Po przyjeździe odkrywa, że przyczyną jest mroczna tajemnica sprzed lat. Skłóceni od lat bracia próbują dojść prawdy. Prowadzone przez nich śledztwo zaostrza konflikt, który przeradza się w otwartą agresję…
W tej filmowej opowieści nie pada słowo o Jedwabnem, brak tu historycznych konkretyzacji, sam reżyser odżegnuje się od prostego utożsamienia swojego filmu z głośną historią opisaną przez Jana Grossa, jednak – trudno nie przywołać przy "Pokłosiu" tego kontekstu. Może to być dla wielu początek sporu o ten film.
Piotr Zaremba, jeden z uczestników Dwójkowej dyskusji o "Pokłosiu", akcentował ten problem: uogólnienia, przez które ten film traci na wiarygodności. Ważne jest to zwłaszcza, podkreślał publicysta, w przypadku, gdy jest to pierwsza filmowa (fabularna) opowieść nawiązująca do pogromu w Jedwabnem. – Jeżeli obdzieramy ze wszelkich kontekstów historycznych, dostajemy prostą historię o łotrostwie. Pasikowski jednak pokazuje konkretną historię w konkretnym miejscu – mówił Piotr Zaremba, zwracając uwagę na odbiór "Pokłosia" przez zachodnich widzów. – Gdy ktoś na Zachodzie zobaczy film, może dowiedzieć się, że dzisiejsi polscy chłopi są zdolni zabić, by chronić swoje mroczne tajemnice. Doskonale wiemy, że nie jest to obraz realistyczny.
Według Wojtka Kałużyńskiego "Pokłosie", mimo miejscami zbyt deklaratywnych, jakby schematycznych treści, nie jest obrazem, który – co mu groziło   – jest "ideologicznie przeciągnięty". Z zarzutem schematyzmu nie zgodziła się Anna Bikont, która – pozytywnie oceniając "Pokłosie" – kładła nacisk na ogólną wymowę przedstawionej tu historii. – Ten film jest o tym, że dokonana została jakaś straszna zbrodnia. O tym, jak sobie  z tym poradzić. Na ile jesteśmy odpowiedzialni za naszych przodków, za naszych zmarłych.
Czy był powód, by – jak określił to Jacek Wakar – bać się tego filmu Pasikowskiego? Czy "Pokłosie" powinno pełnić jakąś funkcję służebną wobec kształtowania zbiorowej świadomości w Polsce, kształtowania obrazu Polaka w świecie? Zapraszamy do wysłuchania tej gorącej dyskusji prowadzonej przez Annę Fuksiewicz i Jacka Wakara, w której uczestniczyli: Anna Bikont – dziennikarka, pisarka i reporterka, autorka publikacji "My, z Jedwabnego", publicysta Piotr Zaremba i krytyk filmowy Wojtek Kałużyński. 

Czytaj także

Pasikowski o pogromach Żydów. Premiera "Pokłosia" w listopadzie

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2012 15:04
Ten film podzielił już widzów podczas Festiwalu w Gdyni. Forma nie do wszystkich trafiła, ale wszyscy byli zgodni: ważne, że ktoś w polskim kinie poruszył ten trudny temat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jedwabne według Pasikowskiego chwyci za gardło

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2012 19:50
Zwyczajna wieś. Zwykli ludzie. Mroczna tajemnica. Władysław Pasikowski, twórca kultowych "Psów", powraca filmem, który dotyka jednej z najbardziej bolesnych kart naszej historii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Chciałem zszargać swój wizerunek"

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2012 15:48
Maciej Stuhr zagrał w swojej karierze wiele ról komediowych. Zupełnie inną twarz pokazał w filmie "Obława" Marcina Krzyształowicza, który od niedawna można oglądać w kinach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wajda o "Pokłosiu": wspaniały, poruszający film

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2012 03:43
- Cieszę się, że w Polsce powstał ten film - powiedział reżyser Andrzej Wajda o "Pokłosiu" Władysława Pasikowskiego.
rozwiń zwiń