Żywieniowe nawyki angielskiej arystokracji

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2015 14:00
Dlaczego lordowskiej rodzinie nie wypada jeść trzydaniowych obiadów? Co się jada na górze, a co na dole domu szlachetnie urodzonych? O tym rozmawialiśmy w audycji "Droga przez mąkę".
Audio
  • Żywieniowe nawyki angielskiej arystokracji (Droga przez mąkę/Dwójka)
Mr and Mrs Andrews obraz Thomasa Gainsborougha
"Mr and Mrs Andrews" obraz Thomasa GainsboroughaFoto: Wikipedia/domena publiczna

Lordowska kuchnia święci tryumfy popularności, a to za sprawą takich seriali jak "Pan Wzywał, Milordzie?" czy "Downton Abbey", których akcja rozgrywa się w rytmie przygotowywanych przez służbę posiłków. - Przy tym ostatnim serialu zatrudniona jest nawet specjalna stylistka od jedzenia, która odpowiada za wygląd obłędnych sześciodaniowych obiadów - zauważał w audycji Łukasz Modelski. - Na przystawkę bohaterowie "Downton Abbey" jedzą np. szparagi, ostrygi po rosyjsku, pieczoną szynkę, dorsza z ostrym sosem albo kaczkę w calvadosie - wyliczał.

Ilość potraw obiadowych zakorzeniona jest systemie klasowym Wielkiej Brytanii, o czym opowiadał teatrolog Jarosław Topolewski, cytując fragment powieści "Powrót do Brideshead" Evelyna Waugh.

Panowie gruntownej analizie poddali nie tylko kluczowe kulinarne sceny z przywołanych seriali, ale też rozszyfrowali sekret mitycznego placka z wiśniami Pani Lipton z rezydencji lorda Meldruma.

***

Tytuł audycji: Droga przez mąkę 

Prowadzi: Łukasz Modelski

Gość: Jarosław Topolewski (teatrolog)

Data emisji: 27.12.2015

Godzina emisji: 14.00

bch/gs

Komentarze1
aby dodać komentarz
Gandarwa2015-12-27 19:45 Zgłoś
Serdecznie dziękuje, Panie Łukaszu, za "angielską" audycję od strony mąki. Uwielbiam rózne angielskości, "Downton Abbey" oczywiście i jak na razie żal, żal, że telewizja się nie spręzyła na dalsze części. Serdecznie się ubawiłam Woodhousem i tymi jego przepisami oraz kucharzem, o którego takie boje 'ałystokłaci' w Anglii toczyli... Urocze ksiązki, co do których entuzjazm mój tak niewiele osób podziela... A ta krówka do śmietanki do kawy...? Swego czasu, czyli gdy pisało sie różne wprawki i analizki tekstów, daaaawno temu, roztrząsałam teksty Tuwima, np. O kelnerach, O wizytach i podobne. Do dziś pamiętam, może niezbyt dokładnie (to pardon), jak usiłując zgłębić tajniki słownictwa PanaTuwimowego przepytywałam kelnerów w restauracjach, co to sa te poszcz. dania - nie mieli pojęcia: Nie gniewajcie się, pp. kelnerzy! Tak przecież jest. I przyznaję się, że znoszę często takie męki, patrząc na wyczekującą twarz kelnera, że wybieram z karty "coś droższego", byle nie drżeć przed spojrzeniem, pełnem nadziei na zamówienie "łososia Sardanapal sos Bombroise", "fricasse" Rotschild avec z pantorolkami trufflé et soufflé", "kuropatew zawijanych w pasztet z młodych indyczek sos Bonaparte" i "kremu Assurbanipal z brzoskwiniami w mleczku bananowem". A tu się serce pali do dużej czystej i bigosu. A tu człowiekowi dech zapiera na myśl o parówkach z musztardą! O gorącej kiełbasie z piekłem śnieżnego chrzanu!<< Czemu zapamiętałam profitriolki, nie docieknę. Miód mi Pan wlał do serca! Dzięki raz jeszcze i szampańskiej zabawy - właściwie w całym roku! A la votre!

Czytaj także

Jak fizyk wynalazł zupę. 150 lat rewolucji w kuchni

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2015 14:00
– XIX wiek był w Anglii czasem klęsk głodu. Na szczęście znaleźli się kulinarni dobroczyńcy ludu – mówiła Maria Barbasiewicz, autorka książki "W kuchni jak na wojnie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezent dla smakosza? Oczywiście książka!

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2015 13:57
Święta za pasem. Coraz intensywniej myślimy o tym, czym obdarować bliskich. Mamy kilka podpowiedzi dla naszych słuchaczy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bóbr to nie tylko wigilijna ryba

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2015 13:00
- Jeszcze w XIX wieku klasyfikowano tego gryzonia jako rybę - zwrócił uwagę Łukasz Modelski. Dlatego bóbr był potrawą postną i podstawą wielu wigilijnych dań.
rozwiń zwiń