"Pierwsze wspomnienie" i "Taka miłość". Psychologiczna proza z Hiszpanii

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2026 12:30
W "Czytelni" omawialiśmy dwie powieści napisane przez hiszpańskie autorki: "Pierwsze wspomnienie" Any Marii Matute (w tłumaczeniu Ewa Zaleskiej) i "Taka miłość" Sary Mesy (tł. Ewa Zaleska). W studiu byli z nami Iwona Rusek i Piotr Kofta.
Okładki książek Pierwsze wspomnienie (L) i Taka miłość (P)
Okładki książek "Pierwsze wspomnienie" (L) i "Taka miłość" (P)Foto: materiały prom.

>>> Posłuchaj audycji "Czytelnia"

Ana Maria Matute "Pierwsze wspomnienie" (tł. Ewa Zaleska)

Trwa hiszpańska wojna domowa. Po śmierci matki i uwięzieniu ojca przez frankistów czternastoletnia Matia zostaje wysłana na Majorkę, pod opiekę surowej babki, Donny Priscilii. Wraz z nimi mieszka też kuzyn Borja — chłopiec o silnej, ale moralnie dwuznacznej osobowości — oraz służba i nauczyciel. W zamkniętym, dusznym świecie wyspy Fenicjan, kupców, krwiopijców, kanciarzy i inkwizytorów, w miejscu, gdzie bezlitosne słońce przebija się przez witraże, a porywczy wiatr rozbija się na agawach, Matia obserwuje konflikty dorosłych, okrucieństwo rówieśników i atmosferę podejrzeń gęstniejącą z każdą chwilą. Dziecięcy mikrokosmos staje się tu metaforą społeczeństwa ogarniętego przemocą i hipokryzją.

Zobacz także: "Pierwsze wspomnienie" Any Marii Matute [POSŁUCHAJ]

Jedna z najpiękniejszych książek napisanych w naszym języku w XX wieku. Wiele razy z entuzjazmem rozmawiałem o niej z Julio Cortázarem i jego ówczesną żoną, Aurorą Bernárdez. Uwielbiali ją. Pamiętam nawet, jak wspólnie czytaliśmy początek, z tą naprawdę wspaniałą i wzorcową charakterystyką starszej pani — jeden z najdokładniejszych, najdelikatniejszych i najpiękniejszych opisów postaci, jakie pamiętam z powieści naszych czasów. […]. Dzieła Matute są pełne prawdy i piękna.

— Mario Vargas Llosa

Sara Mesa "Taka miłość" (tł. Ewa Zaleska)

Pełna napięcia powieść poczytnej hiszpańskiej pisarki, zgodnie uznana za najlepszą książkę 2020 r. przez czołowe hiszpańskie gazety "El País", "La Vanguardia", "El Correo" i tygodnik "El Cultural". Opowieść o trudach adaptacji do życia w małej społeczności okraszona skomplikowanym romansem głównej bohaterki – młodej tłumaczki Natalii.

Nat próbuje uciec od swojego dawnego życia, osiedlając się w wiosce o wymownej nazwie La Escapa (Ucieczka). Jak się jednak przekonamy, zmiana otoczenia nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Właściciel domu, który Natalia wynajmuje, szybko ujawnia swoje prawdziwe oblicze, a konflikty wokół budynku – niechlujnie zbudowanego, pełnego pęknięć i przecieków – stają się dla niej prawdziwą udręką. Pozostali mieszkańcy okolicy – dziewczyna ze sklepu, hipis Peter, szalona Roberta, Niemiec Andreas i rodzina z miasta spędzająca tam weekendy – powitają Nat z pozorną normalnością, podczas gdy w tle pulsować będzie wzajemne niezrozumienie i obcość. Niczym w greckiej tragedii, stopniowo ujawniają się najbardziej nieoczekiwane cechy bohaterów, lokalna społeczność tymczasem kreuje kozła ofiarnego.

[opisy pochodzą od wydawców]

***

Tytuł audycji: Czytelnia

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz

Data emisji: 14.03.2026 (powtórka z 31.01.2026)

Godz. emisji: 12.00

pg

Czytaj także

Abel Murcia Soriano: w Polsce miałem spędzić rok, a to już 40 lat

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2024 12:15
- W 1984 roku pojawiłem się w ambasadzie hiszpańskiej, żeby zapytać się o stypendia języka polskiego. Wielki tłumacz Carlos Marrodán Casas, który wtedy pracował tam w dziale kultury, powiedział mi, że nie będzie z tym żadnego problemu, ponieważ Hiszpanie w ogóle nie podróżują do Polski - mówił w Dwójce Abel Murcia Soriano, szef Instytutu Cervantesa w Warszawie i tegoroczny laureat nagrody Transatlantyk przyznawanej przez Instytut Książki.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Niewolnica wolności". Walka o lepsze jutro nigdy się nie kończy?

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2025 09:30
Nakładem Wydawnictwa Albatros ukazała się najnowsza powieść hiszpańskiego pisarza, z zawodu adwokata, Ildefonsa Falconesa zatytułowana "Niewolnica wolności". W cyklu "To się czyta" fragmenty książki prezentowaliśmy w interpretacji Jarosława Gajewskiego.
rozwiń zwiń