"Znaki Pana Śliwki". Opowieść o grafiku, który wszędzie widział znaki

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2026 11:15
- To świetnie widać w tych materiałach, jak Karol Śliwka patrzy, jak widzi, jak od razu obserwuje znakiem, jak w swoim najbliższym otoczeniu wszędzie te znaki widzi, selekcjonuje swoim okiem. Myślę, że jest to opowieść też o tym, jak trudno jest uciec przed swoim przeznaczeniem tak naprawdę - mówiła w Dwójce Urszula Morga, współautorka filmu dokumentalnego "Znaki Pana Śliwki".
Wystawa twórczości wybitnego grafika Karola Śliwki Instytucie Dizajnu w Kielcach
Wystawa twórczości wybitnego grafika Karola Śliwki Instytucie Dizajnu w KielcachFoto: Piotr Polak/PAP

>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"

Jego prace od wielu lat są doskonale kojarzone i silnie obecnie w społecznej świadomości. Nazwisko jednak nie jest rozpoznawalne. Pamięci Karola Śliwki (1932-2018), a także jego żony Aliny poświęcony jest dokument Urszuli MorgiBartosz Mikołajczyk, będący zarazem ich pełnometrażowym debiutem.

W intymnym świecie Karola Śliwki

W filmie "Znaki Pana Śliwki" pokazują oni drogę twórczą artysty, jego życie prywatne i wsparcie od najbliższych. To też złożony z nakręconych przez Karola Śliwkę amatorskich filmów oraz z archiwów filmowych zapis czasów, w których tworzył jeden z najwybitniejszych polskich grafików.

Czytaj także:

- Mieliśmy możliwość dotarcia do prywatnych nagrań pana Karola i dzięki temu możemy zbliżyć się w tym filmie do jego codzienności. Gdyby nie archiwum prywatne, trudno byłoby nam to zrobić. Na pewno jest to o tyle fajne, że on sam nagrywał wszystko. To były jego obserwacje przyrodnicze, ale też liczne nagrania z różnych rodzinnych imprez typu imieniny, urodziny czy święta. Tak że bardzo blisko mogliśmy zajrzeć w jego życie - opowiadał w "Poranku Dwójki" Bartosz Mikołajczyk.

"Znaki Pana Śliwki". Na początku był zachwyt

Pomysł filmu o Karolu Śliwce narodził się już w 2018 roku pod wpływem wystawy w Muzeum Miasta Gdyni. - Odkryliśmy wówczas, że oto oglądamy prace człowieka, który właściwie zaprojektował nasze dzieciństwo, naszą młodość, a my nie mieliśmy pojęcia, że to jeden człowiek stoi za tymi wszystkimi znakami. Tak wiele projektów, opakowań, plakatów, okładek książek, znaczków pocztowych... Zaczęło się więc od zachwytu tą mnogością projektów znanych nam wcześniej. Potem przyszła też fascynacja samym bohaterem i opowieścią o jego życiu - tłumaczyła Urszula Morga.

Życiorys bohatera dokumentu to m.in. historia awansu społecznego i drogi z podbeskidzkiej wsi do życia rozchwytywanego twórcy. - Karol Śliwka pochodził z rodziny protestanckiej, gdzie etos pracy był ogromny. Myślę, że to były też takie czasy, gdzie zajmowanie się sztuką było uważane jednak za rodzaj dyrdymałów, czegoś trochę niepoważnego. Rodzice chcieli, żeby przejął gospodarstwo rolne, żeby wykonywał poważną pracę. I on rzeczywiście całe życie trochę spłaca dług rodzicom, trochę wykonuje to, od czego nie był w stanie uciec - tą wielką miłość swoją do projektowania, do tworzenia - podkreślała reżyserka.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Goście: Urszula Morga i Bartosz Mikołajczyk (autorzy dokumentu "Znaki Pana Śliwki")

Data emisji: 18.06.2026

Godz. emisji: 8.30

pg

Czytaj także

Joachim Lelewel. Wspaniały artysta grafik

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2022 18:00
- Podstawową funkcją tych grafik była ilustracja publikacji naukowych Joachima Lelewela. Mają one jednak swą wartość artystyczną, nie tylko ze względu na precyzję ich wykonania, ale również na fenomen wizualizacji wiedzy. Jedna z najbardziej spektakularnych rycin to przedstawienie historii jako potoków wody, które się ze sobą łączą - mówił na antenie Dwójki prof. Andrzej Szczerski, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Weronika Kobylińska: mój dziadek Szymon był wrażliwy na sztukę i drugiego człowieka

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2023 17:00
- To rodzina zakorzeniła w nim potrzebę dzielenia się swoją wiedzą, łatwość jej przekazywania właściwie każdemu, kto chciał słuchać. Jego fenomen wynikał z połączenia tradycji rodzinnych z nurtem pedagogicznym - tak na antenie Dwójki mówiła o Szymonie Kobylińskim jego wnuczka Weronika.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Graficzka Alicja Kobza o zapomnianych graficzkach z czasów PRL

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2026 20:00
"Gdy przegląda się publikacje dotyczące historii polskiego projektowania graficznego z lat 1945–1989, można dojść do wniosku, że tą dziedziną artystyczną zajmowali się wyłącznie mężczyźni" – pisze Alicja Kobza. Dlaczego w historii polskiej grafiki często pomijano kobiety? O tym rozmawialiśmy z autorką książki "Graficzki".
rozwiń zwiń