Wiejskie dzieci. Kiedy nasi przodkowie byli mali

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2026 15:00
Książka "Wiejskie dzieci" Anety Godyni to nowość, ale już znalazła się na liście bestsellerów. Paradoksalnie, skoro mówi o temacie, który kiedyś w świadomości praktycznie nie istniał: dzieciństwo na wsi.
Dziewczynka na łące z krowami i owcami.
Dziewczynka na łące z krowami i owcami.Foto: NAC

Polska wieś przełomu XIX i XX wieku to miejsce, w którym dzieciństwo – rozumiane jako szczególny, chroniony okres życia, przeznaczony na naukę i zabawę – praktycznie nie istniało. Małe dzieci w chłopskich rodzinach żyły w zasadzie tymi samymi sprawami, którymi żyli dorośli. Tak samo dotyczyła ich praca, obowiązki i lęk przed głodem czy śmiertelnymi chorobami. Brzmi przygnębiająco? Niewątpliwie. Tym bardziej gdy uświadomimy sobie, że tamte niedożywione, przemęczone, pozbawione beztroski maluchy były naszymi prababkami i pradziadkami. O życiu dzieci sprzed ponad stulecia w sobotnim "Poranku Dwójki" porozmawiamy z Autorką już o 9.30!

A wcześniej:
7.50 Historia Polskiego Folku, a w niej rytmiczna gimnastyka w utworach polskich jazzmanów, inspirujących się polską muzyką tradycyjną
8.10 osiemdziesięciolecie Grupy Janowskiej i rozmowa z członkami Grupy Janowskiej: Agnieszką Niczke-Kamińską, Andrzejem Piotrem Lubowieckim i Adamem Walterem-Meisnerowiczem
8.30 DO ZDOBYCIA folkowa Płyta Poranka, czyli "Jubileuszowy Live" BUM BUM ORKeSTAR i zaproszenie na BUM BUM ORKeSTAR | Jubileuszowy Live w Dwójce
8.35 Relacja z 54. Góralskiego Karnawału
9.10 Lunaria, czyli Maria Stępień, Dominika Oczepa, Joanna Szaflik - laureatki nagrody Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina podczas Konkursu Muzyki Folkowej na festiwalu Nowa Tradycja 2024!

 

***

Tytuł audycji: folkowy Poranek Dwójki 

Prowadzi: Piotr Kędziorek

Data emisji: 7.02.2026

Godzina emisji: 7.00


Czytaj także

"M" jak "mięsopust". Szalony czas w karnawale

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2018 16:00
Kiedyś to określenie oznaczało końcówkę karnawału, czyli okresu od święta Trzech Króli do Środy Popielcowej. - Zwłaszcza od Tłustego Czwartku, kiedy w biesiadach, tańcach, wesołości i pijatyce nie było umiaru - mówiła Małgorzata Kunecka z Muzeum Etnograficznego.
rozwiń zwiń