"Dom warszawski". Beata Chomątowska: czasem reporterski temat czeka tuż za ścianą

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2026 11:40
Przedwojenna elita, niemieccy okupanci, działacze partyjni i opozycjoniści. Kolejne rozdziały polskiej historii pozostawiły ślady w jednej modernistycznych kamienic przy Litewskiej 10 w Warszawie. W swojej najnowszej książce Beata Chomątowska zagląda za fasadę budynku i rekonstruuje losy ludzi, którzy przez niemal dziewięć dekad nazywali to miejsce swoim domem.
Beata Chomątowska, pisarka i dziennikarka, autorka książki Dom warszawski. W swojej publikacji opisuje historię kamienicy przy Litewskiej 10 i opowiada o przemianach miasta oraz kraju.
Beata Chomątowska, pisarka i dziennikarka, autorka książki "Dom warszawski". W swojej publikacji opisuje historię kamienicy przy Litewskiej 10 i opowiada o przemianach miasta oraz kraju. Foto: Wojciech Olszanka/East News

Historia domu przy Litewskiej 10 zaczyna się jeszcze przed II wojną światową. Podczas budowy w 1936 roku doszło do wypadku. – Cała ta historia zaczyna się, jak u Hitchcocka, trzęsieniem ziemi, czyli od katastrofy budowlanej. To był okres, kiedy w Warszawie budowano bardzo szybko i dość tanio – opowiadała Beata Chomątowska. Inwestorzy nie zrezygnowali jednak z przedsięwzięcia. Budynek ukończono i oddano do użytku na przełomie 1938 i 1939 roku. Spokojne życie jego pierwszych mieszkańców nie trwało jednak długo.

Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>

Historia Polski zamknięta w jednym domu

Podczas niemieckiej okupacji okolice ulicy Litewskiej, Marszałkowskiej i alei Szucha znalazły się w samym centrum dzielnicy zajętej przez najeźdźcę. Do kamienicy wprowadzili się funkcjonariusze niemieckiego aparatu bezpieczeństwa.

Po wojnie budynek ponownie znalazł się blisko władzy. – Na kilka lat stał się siedzibą Ministerstwa Ziem Odzyskanych. Rezydował tam Władysław Gomułka. Potem, na kolejne dekady, stał się domem Komitetu Centralnego – opowiadała Beata Chomątowska.

W rozmowie określiła Litewską 10 nie tylko jako swoisty "dom władzy". Widzi w nim również "dom słowa". Wśród mieszkańców na przestrzeni lat znalazło się bowiem wiele osób związanych z warszawskimi redakcjami. – Za sprawą dzieci, budynek stał się też domem opozycji. Historia Polski, niemal całego XX wieku, ukazuje się tutaj w życiu jednej kamienicy – zaznaczyła autorka. 

Zedrzeć fasadę i zajrzeć do środka

"Dom warszawski" wyrasta z fascynacji, która towarzyszy Beacie Chomątowskiej od dawna. Autorka lubi patrzeć na budynek jak na przekrój przez jednocześnie toczące się ludzkie życia. – To jest takie uczucie, które każdy z nas miał w stosunku do jakiegoś domu. Przechodząc, chciałoby się na chwilę zedrzeć do środka, pożyć trochę życiem innych ludzi, zobaczyć ten budynek jak taki domek dla lalek w miniaturze – tłumaczyła. – Lubię się szwendać i eksplorować. Wchodzić do różnych takich miejsc. Tutaj też próbuję to zrobić, z tym że to też jest mój dom – podkreśliła.

Czytaj także:

"Czasem temat czeka tuż za ścianą"

Kamienica przy Litewskiej 10 jest również domem dla samej autorki. – Czasem z reporterskim tematem można objechać cały świat, a czasem on czeka tuż za ścianą. To nie było planowane – mówiła podczas spotkania w Dwójce.

Jedną z jej sąsiadek okazała się Władysława Piechocka, żona generała Świerczewskiego – Nie mogłam uwierzyć, bo pamiętałam generała z banknotów u schyłku PRL-u. To była jego wojenna żona i matka jego syna – wspominała. Pisarka zaczęła z nią rozmawiać około 2014 roku. Pytała przede wszystkim o dzieciństwo i wcześniejsze życie. Jednego tematu nie odważyła się jednak wówczas poruszyć.

– Trochę jakoś tak krępowałam się, i bardzo tego żałuję, żeby zapytać, jak wyglądało jej życie z generałem. Później dopiero odtworzyłam je na podstawie wywiadów i rozmów z innymi osobami – zaznaczyła.

Śladem Teresy Torańskiej?

Wkrótce okazało się, że to niejedyny ślad historii ukryty za drzwiami sąsiednich mieszkań. Inną mieszkanką kamienicy była wdowa po Mieczysławie Moczarze. Odkrycie historii sąsiadek podsunęło Beacie Chomątowskiej pomysł: zastanawiała się, czy ich opowieści mogłyby stać się materiałem na książkę przypominającą "Onych" Teresy Torańskiej.

Dopiero pod koniec pracy nad "Domem warszawskim" autorka odkryła zaskakującą zbieżność. – Dowiedziałam się, że Teresa Torańska przychodziła do tej kamienicy i rzeczywiście rozmawiała między innymi właśnie z panią Władysławą Piechocką i z Romaną Granas. Być może planowała wydanie tych rozmów – mówiła pisarka. – Absolutnie intuicja tutaj zadziałała – dodała.

Premiera książki "Dom warszawski" Beaty Chomątowskiej została zaplanowana na 30 września.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Aldona Łaniewska-Wołłk

Gość: Beata Chomątowska (autorka, pisarka i dziennikarka)

Data emisji: 23.09.2026

Godz. emisji: 19.10

Czytaj także

Julia Duval i polskie migrantki. Poruszająca opowieść o siostrzeństwie

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2026 13:15
Wyjeżdżały do Francji za pracą, nie znając języka i realiów. W trudach codzienności na obczyźnie polskie migrantki znalazły niespodziewaną sojuszniczkę w Julii Duval. Kim była? Dlaczego poświęciła się pomocy nieznanym kobietom? O pracy nad książką "Polki w polu. Nieznana historia polskich chłopek we Francji" opowiedziała w Dwójce jedna z jej współautorek, Elżbieta Łątka-Likh.
rozwiń zwiń