Arkadiusz Kubica: pociąga mnie wspólne granie

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2020 13:00
- Znalezienie własnej ścieżki w życiu, to niezwykle ważne. Im szybciej młody człowiek ją znajdzie, tym dalej może nią zajść - mówił gość niedzielnej Cafe "Muzy", znakomity skrzypek związany z Kwartetem Śląskim.
Arkadiusz Kubica
Arkadiusz KubicaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Posłuchaj
149:06 2020_07_19_10_00_07_PR2_Cafe_Muza.mp3 Arkadiusz Kubica o swojej muzycznej drodze (Cafe "Muza"/Dwójka)

 

Czy bycie II skrzypkiem w kwartecie smyczkowym jest zajęciem niewdzięcznym? Czy wówczas jest się "ciągle w cieniu" lidera, prymariusza? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, chociaż jeden z najwybitniejszych polskich artystów, znakomity skrzypek Arkadiusz Kubica (właśnie grający na pozycji II skrzypka w Kwartecie Śląskim), swoją pozycję w zespole potrafi doskonale objaśnić i się z niej wytłumaczyć.


kwartet śląski 1200.jpg
"Nazwę kwartetu wymyśliliśmy u Wierzynka"

Kiedyś w jednym z wywiadów wyjaśniał: "Gdy w pewnym momencie były w Kwartecie pewne przemeblowania, zadawano mi pytanie, czy ja nie chciałbym usiąść za tym pulpitem. Powiedziałem nie, ponieważ się do tego nie nadaję. Ważne jest, żeby znaleźć sobie w życiu swoją grządkę i dobrze ją uprawiać”.

Zanim jednak muzyk znalazł się na pozycji II skrzypka, miał szczęście uczyć się warsztatu od najlepszych. Jeszcze w czasie studiów w latach 70. Arkadiusz Kubica zdał egzamin do Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji. Dzięki zagranicznym tournée mógł poznać inny, zachodni świat i jednocześnie współpracować ze wspaniałymi polskimi muzykami. -  Nazywaliśmy to "WOSPR Fitelbergowców", ponieważ było bardzo dużo starszych kolegów, którzy pamiętali jeszcze czasy Grzegorza Fitelberga. To była niesamowita szkoła zobaczyć jak oni grają, jak czytają nuty, jak są obeznani z repertuarem. To był szok, który przeżyliśmy jako młodzi ludzie - przyznał skrzypek.  - Dopiero potem pojawił się kwartet smyczkowy - dodał.

Czytaj także:

Grzegorz Fitelberg. Twórca radiowej orkiestry

"Fitelberg to świetny kompozytor, który został genialnym dyrygentem"

Arkadiusz Kubica przeszedł muzyczną drogę od tylnego pulpitu w drugich skrzypcach do drugiego pulpitu pierwszych skrzypiec. - To się odbywało naturalnie. Był moment wymiany starszego pokolenia, to trwało. Usadzenie w orkiestrze nie jest do końca zależne od samego muzyka - tłumaczył. - Ważne było to spotkanie ze starszymi kolegami, bo pokazywało jakie oni mają podejście do muzyki, grania, dyrygenta. Przykład pociągał nas.

W rozmowie usłyszeliśmy także o wieloletniej grze w Kwartecie Śląskim, jednej z najświetniejszych grup kameralnych współczesności. Kwartet Śląski działa od 1978 roku, a Arkadiusz Kubica związał się z nim w roku 1979. Wraz ze swoimi kolegami podbił muzyczny świat.

O dokonaniach zespołu, o podejściu do sztuki i wykonywanego zawodu, ale także o życiu codziennym i innych aktywnościach z Arkadiuszem Kubicą rozmawialiśmy niemal dwie godziny. I oczywiście wspólnie słuchaliśmy muzyki – nie tylko z przebogatej dyskografii zespołu.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadził: Marcin Majchrowski

Gość: Arkadiusz Kubica (skrzypek)

Data emisji: 19.07.2020

Godzina emisji: 10.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Thomas Quasthoff: nie wiem, co to trema

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2020 16:46
- W życiu artystycznym kierowałem się nieustająco jedną zasadą: zawsze byłem dobrze przygotowany. Zawsze. Solidne przygotowanie daje artyście niezwykłą pewność i bezpieczeństwo - mówił w audycji Cafe "Muza" bas-baryton Thomas Quasthoff. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katarzyna Popowa-Zydroń: w moim domu było bardzo dużo muzyki

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2020 12:00
- Pamiętam z bardzo wczesnego dzieciństwa, że był taki przyjaciel rodziny, który miał dużo różnych płyt. Przychodził w niedzielę z tymi płytami i był taki poranny koncert, na którym się słuchało "IX Symfonię" Beethovena albo "Pasję wg św. Mateusza" Bacha i dużo innej muzyki klasycznej - opowiadała w Dwójce znakomita pianistka i pedagog, prof. sztuk muzycznych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzesimir Dębski: chciałbym identyfikować się jako kompozytor poważny

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2020 12:39
- Rynek muzyki poważnej, szczególnie muzyki współczesnej, jest niestety mały. Jestem bardzo szczęśliwy, że mam 60-70 koncertów rocznie. Jest tak tylko dzięki temu, że popularna jest muzyka filmowa, a także jazz i piosenki - mówił pierwszy od trzech miesięcy gość na żywo w studiu Café "Muza".
rozwiń zwiń