Ekologiczna produkcja filmowa

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2021 10:00
W "Magazynie filmowym" rozmawialiśmy m.in. o zrównoważonej produkcji filmowej i o inicjatywach ekologicznych w filmowym przemyśle.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/rawf8

Posłuchaj
20:57 2021_01_17 09_32_11_PR2_Magazyn_Filmowy.mp3 Ekologiczna produkcja filmowa (Magazyn filmowy/Dwójka)

Jak mówią filmowcy: reżyserowanie i produkowanie filmów nie jest dobre dla świata. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy robić filmów. Widzowie potrzebują kina od jego początków. I choć stworzenie każdego obrazu wiąże się z pozostawieniem śladu węglowego, sporym zużyciem prądu, a nawet - jak bywało do tego roku - zużyciem plastiku, widzowie potrzebują kina w każdej postaci. Ekologiczna ewolucja trwa od czasów, kiedy wprowadzono zakaz zabijania zwierząt na potrzeby filmów. Teraz zarówno producenci, reżyserzy, jak i aktorzy są coraz bardziej świadomi i zamierzają uświadamiać także widzów i innych twórców filmowych. 

Kiedy w 1999 roku widzowie obserwowali powiewającą na wietrze torebkę foliową w "American beauty" Sama Mendesa, nikt nie mógł przewidzieć, że w życie wejdą zasady zakazu produkcji foliówek, a w 2009 roku ten sam reżyser stworzy najprawdopodobniej pierwszy film przyjazny dla środowiska – "Para na życie".  Produkcją filmu zajęła się ekolożka Mary Jo Winkler, która na prośbę organizacji ekologicznej, objęła badaniem pilotażowym proces powstania obrazu.

Celami badania był pomiar i redukcja emisji dwutlenku węgla oraz zmniejszenie innych czynników, które wpływają szkodliwie na środowisko. Dzięki wprowadzonym ograniczeniom udało się wyprodukować film mniej szkodliwy dla planety. Okazuje się, że w ślad za ekologicznymi tendencjami, poszli także twórcy filmów o Bondzie. Agent 007 nie należy do postaci interesujących się ekologią, w dodatku na samym planie zdjęciowym przemieszcza się tak intensywnie, że powstawanie filmów z tej serii nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne. Jednak w najnowszej części przygód Jamesa Bonda, szpieg przesiądzie się na służbowy samochód o napędzie elektrycznym. 

W Magazynie filmowym Beata Kwiatkowska rozmawiała z reżyserką Jagodą Szelc, która propaguje ideę zrównoważonej produkcji filmowej.

O inicjatywach ekologicznych w przemyśle filmowym opowiadali producenci Aleksandra Leszczyńska i Stanisław Zaborowski. Aktor Bartosz Bielenia opowiedział między innymi o tym, w jaki sposób film "Prime time", w którym gra i którego premiera odbędzie się niedługo na Festiwalu Sundance, propaguje ekologiczne rozwiązania. Słuchacze dowiedzieli się także, czy ubogi w premiery rok 2020 był przez to bardziej ekologiczny.

***

Tytuł audycji: Magazyn filmowy

Prowadziła: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 17.01.2021

Godzina emisji: 9.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Proekologiczny szał oscarowej gali. Wegańskie potrawy i wystrój zgodny z etyczną konsumpcją

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2020 21:00
Tegoroczne Oscary będą bardziej ekologiczne niż w latach poprzednich. 70 procent oscarowych dań ma zawierać wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego. Akademia Filmowa nie poszła śladami Złotych Globów, które całkowicie wyeliminowały z menu produkty zwierzęce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Premiery 2021 roku. Na które filmy warto czekać?

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2021 22:08
W dwugodzinnym wyjątkowo "Trójkowo, filmowo" Ryszard Jaźwiński spotkał się m.in. z Philippe'em Tłokińskim. Aktor, wspominając ostatnie miesiące, przyznał, że mimo pandemii był to dla niego pracowity czas. – Jestem ogromnym szczęściarzem. Oprócz tego, że kończyliśmy zdjęcia do filmu "Gierek", zacząłem pracować nad serialem "Tatuśkowie" z bardzo fajną obsadą – opowiada aktor. 
rozwiń zwiń