"Pierwszy człowiek" opowieść o szczęściu, rodzinie i Księżycu

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2018 14:58
Damien Chazell przedstawia biograficzną historię amerykańskiego astronauty, Neila Armstronga. Ta znana opowieść w jego obrazie nabiera zupełnie innego wymiaru. 
Audio
  • Damien Chazell opowiada o swoim filmie "Pierwszy człowiek" (Stacja Kultura/Czwórka)
Fragment plakatu
Fragment plakatuFoto: mat.pras.

To niebanalna opowieść o szczęściu i jego braku, o rodzinie i jej niedostatku, o Księżycu, który jest zawodowym wyzwaniem i miejscem pożegnania ojca z córką. "Pierwszy człowiek" był pierwszym filmem pokazanym na Festiwalu Filmowym w Wenecji. 

- Nigdy wcześniej nie miałem tak wiele pomocy podczas pracy nad filmem - mówi Damien Chazell. - Syn Neila, jego była żona, Janet, jego siostra czy przyjaciele z dzieciństwa byli bardzo pomocni. NASA otworzyło dla nas drzwi Muzeum Neila Armstronga. I przede wszystkim 700 stron biografii astronauty - dodaje. - Miałem też wsparcie ze strony aktorów, którzy stworzyli kontekst wokół mnie. 

W główną rolę wcielił się Ryan Gosling, jako żona astronauty partnerowała mu Claire Foy. Jak układała im się współpraca z reżyserem? Czy film ma wszystkie cechy hollywoodzkiego obrazu? Czy to kandydat do Oskara? O tym w materiale Beaty Kwiatkowskiej. 

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Materiał przygotowała: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 2.10.2018

Godzina emisji: 10.40

pj/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kasia Smutniak. Polka, która podbiła włoskie kino

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2018 14:00
Do wtorku, w kinie Muranów można oglądać propozycje najnowszej włoskiej kinematografii w ramach przeglądu Cinema Italia Oggi. Gościem festiwalu była Kasia Smutniak - urodzona w Polsce aktorka, która od lat mieszka i pracuje we Włoszech.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Walerian Borowczyk. "Jak gwiazda pojawiał się i znikał"

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2018 15:00
- Wiedziałem, że mam postać, ale nie miałem pojęcia jaka historia za nią stoi. Po kilku miesiącach żmudnej pracy byłem pewien, że ta opowieść nie zmieści się w formie portretu - opowiada Jakub Mikurda, reżyser filmu "Love Express. Przypadek Waleriana Borowczyka"
rozwiń zwiń

Czytaj także

Misiek Koterski: nie byłem pewien, czy ludzie uwierzą w moją postać

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2018 15:30
Strach, smutek, złość, radość, wstręt, zazdrość i wstyd - to siedem, tyułowych uczuć, o których w swoim filmie postanowił opowiedzieć Marek Koterski. Z aktorami, odtwórcami ról w filmie, podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni rozmawiała Beata Kwiatkowska.
rozwiń zwiń