Reżyser "63 dni gniewu": Chodzi nam o to, by obudzić emocje

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2011 15:40
Powstańczy spektakl już 31 lipca będzie można oglądać na placu Krasińskich w Warszawie. W Czwórce o tym niecodziennym wydarzeniu kulturalnym opowiada jego reżyser Jarosław Minkowicz.
Audio

Spektakl "63 dni gniewu" to widowisko muzyczne przygotowane na obchody 67. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. – Ten spektakl oparty jest na słowach i muzyce. Słowa są ważne, konstytuują dramaturgię – opowiada reżyser Jarosław Minkowicz – Poza tym teksty są oryginalne. Nie dopisaliśmy ani jednego słowa do tego, co znaleźliśmy w archiwach, czyli listach powstańczych, wspomnieniach nagrywanych przez Muzeum Powstania Warszawskiego.

Fragmenty powstańczych wypowiedzi wybrano na podstawie bagażu emocjonalnego, który ze sobą niosą. Reżyser chciał, by widzowie mogli się skupić na przeżyciach, które będą mogli sobie wyobrazić, dramacie konkretnych osób. – Nie chciałem po raz 67 śpiewać piosenek powstańczych, opowiadać po raz kolejny o historii tego czynu zbrojnego – tłumaczy Minkowicz. – Czyn zbrojny jest bezosobowy. A widzowie powinni współodczuwać.

Cywile zaczynali nienawidzić powstańców

Dlatego szukano tekstów o "głodzie, strachu i miłości", przyznaje reżyser. – Wybieraliśmy też historie żartobliwe i niejednoznaczne, np. o tym, jak nieprzychylni powstańcom byli często cywilni mieszkańcy Warszawy – tłumaczy Minkowicz. – Z czasem bowiem cywile zaczynali nienawidzić powstańców i błagać ich, by już zakończyli walki.

Aktor Łukasz Garlicki o spektaklu:

 

Jak podkreśla reżyser, twórcom spektaklu nie chodziło jednak o to, by kontrowersyjnymi wspomnieniami "wkładać kij w mrowisko", ale o to, by poprzez pokazywanie rzeczy, o których dziś się raczej nie mówi, wywołać emocje. – Jeśli pokażemy prawdziwe uczucia, łatwiej nam będzie zrozumieć, jak trudny to był czas. Zwłaszcza dla ludzi, którzy mieli naście lat – twierdzi Minkowicz.

Powstanie Warszawskie od końca do początku

Choć temat Powstania Warszawskiego był już poruszany wielokrotnie, twórcy "63 dni gniewu" mają nadzieję, że uda im się zaskoczyć odbiorców. Spektakl bowiem łączy historię z teraźniejszością; akcja rozgrywa się na styku dwóch światów, ówczesnego i współczesnego – tyle, że pokazuje wydarzenia w odwróconej chronologii. Powstańcy opowiadają swoje historie od ostatniego dnia walk do pierwszego. – Chronologia faktycznie jest odwrócona, bo tak skonstruowane są ludzkie wspomnienia – tłumaczy Minkowicz. – Każdy z nas, gdy przypomina sobie wydarzenia sprzed wielu lat, zaczyna od tych najpóźniejszych. Dzięki temu zabiegowi łatwiej więc będzie widzom utożsamić się z bohaterami. Tym bardziej, jeśli będą już wiedzieć, że niektórzy z nich zginęli zanim dożyli dni, o których marzyli.

Oprawą muzyczną zajął się wybitny kompozytor Józef Skrzek. Utwory stworzył specjalnie na tę okazję. Zresztą znakomita obsada także gwarantuje moc wrażeń. W sztuce, w rolach trojga powstańców, wystąpią m. in. Danuta Stenka, Kinga Preis, i Łukasz Garlicki.

Całej rozmowy z reżyserem spektaklu Jarosławem Minkowiczem słuchaj audycji "Stacja Kultura". 

(kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Morowe panny" - nowa odsłona Powstania

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2011 16:05
Projekt "Morowe panny" to współczesne historie kobiet, inspirowane życiem z czasów Powstania Warszawskiego. Nowe piosenki, nowe aranżacje, nowe twarze i nazwiska wokalistek. Koncert już 19 lipca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pamiętajmy o bohaterach Powstania Warszawskiego

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2011 17:20
Jan Ołdakowski (dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego): Udowodnijmy, że jesteśmy wspólnotą i że potrafimy bohaterom naszej przeszłości razem oddać hołd.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kobiece spojrzenie na powstańczą historię

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2011 08:00
Wystawa "Kobiety w Powstaniu Warszawskim" zostanie otwarta 1 sierpnia w stołecznym Muzeum Niepodległości.
rozwiń zwiń