Luksus transformacji. O czym marzyli Polacy przed 1989 rokiem?

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2020 15:50
4 czerwca 1989 to nie tylko częściowo wolne wybory, ale także czas, w którym ludzie zajęci byli sobą, zakochiwali się, urządzali domy i martwili się o pracę i pieniądze. Jednak w świecie sprzed okrągłego stołu było też miejsce na luksus. O tym, co to słowo znaczyło wtedy dla Polaków, zapytała Aleksandra Boćkowska.
Warszawa 25.05.1988. Plener fotograficzny kandydatek do tytułu Miss Polonia 1988 na terenie zabytkowego hipodromu CWKS Legia Warszawa. Kandydatki fotografowało 66 fotoreporterów. Tytuł Miss Foto został przyznany Małgorzacie Dybuś (nz.)
Warszawa 25.05.1988. Plener fotograficzny kandydatek do tytułu Miss Polonia 1988 na terenie zabytkowego hipodromu CWKS Legia Warszawa. Kandydatki fotografowało 66 fotoreporterów. Tytuł Miss Foto został przyznany Małgorzacie Dybuś (nz.)Foto: PAP/Grzegorz Rogiński

Posłuchaj
12:20 _PR4_AAC 2020_06_20-15-08-37.mp3 "Księżyc z Peweksu". Czym był luksus w PRL? (Klucz kulturowy/Czwórka)

 

Luksusowe było w PRL prawie wszystko. Nawet to, co dziś uznajemy za produkt pierwszej potrzeby jak papier toaletowy, czy kawa Aleksandra Boćkowska

Przyprawy, owoce i dżinsy nie dla każdego

W książce autorka oddaje głos przede wszystkim statystom, nie pomijając jednocześnie pierwszoplanowych aktorów politycznego przełomu. O ile kryształowa wanna i kawior mogą kojarzyć się z luksusem, to nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, że na naszych półkach mogłoby zabraknąć owoców, kawy, czy papieru toaletowego. - Luksus był też czymś nacechowanym negatywnie. Kojarzył się z powiązaniami z władzą, był przedmiotem zazdrości o produkty, na które nie było stać większości Polaków - wyjaśniał gość Czwórki.

Okładka książki Aleksandry Boćkowskiej "Księżyc z Pewexu. O luksusie w PRL" Okładka książki Aleksandry Boćkowskiej "Księżyc z Peweksu. O luksusie w PRL"
Luksusem było to, co trudno dostępne

O to, czym dla osób, które wychowywały się w świecie PRL zapytała swoich rozmówców Aleksandra Boćkowska, autorka książki "Księżyc  z Peweksu. O luksusie w PRL". - Dla marynarzy, którzy rozstawali się ze swoimi rodzinami na kilka, czasem kilkanaście miesięcy luksusem była bliskość, osoby, które miały problemy z dostępem do dóbr materialnych wskazywały, że luksusem był dla nich cukier, jeszcze inni mówili, że luksusem jest wolność: od socjalistycznej udręki, przymusu, przynależności do partii. Dla prawie wszystkich moich rozmówców luksusem był wyjazd za granicę - mówiła.

Wielki świat oglądało się w Peweksie i hotelu Orbis

Z tego powodu "Zagranicę" trzeba było urządzić wewnątrz kraju. Powstawały obrośnięte mitem sklepy Peweksu, sieć hoteli Orbis, przyjmujących zagranicznych gości, których Polacy przychodzili obejrzeć. Luksusem było także posiadanie cioci lub wujka zza granicy. - W czasach PRL był to drugi obieg przepływu towarów. Czekolada, cukier i inne produkty pochodzące z Zachodu można było kupić na w pół usankcjonowanych bazarach. Marynarze przywozili złote stalówki, preparaty chemiczne i południowe owoce, takie jak banany i cytryny. W hali targowej w Gdyni można było kupić wszystko - opowiadała.

***

Tytuł audycji: Klucz Kulturowy

Prowadzi: Justyna Majchrzak

Gość: Aleksandra Boćkowska (autorka książki "Ksieżyc z Peweksu. O luksusie w PRL")

Data emisji: 20.06.2020

Godzina emisji: 15.09

ac

Czytaj także

Lucyna Ćwierczakiewiczowa - kulinarna gwiazda XIX wieku

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2017 17:00
Znana z ciętego języka i uszczypliwych uwag, w teatrach zajadała się czekoladkami i kąśliwie komentowała grę aktorów. - Lucyna Ćwierczakiewiczowa jako pierwsza zaczęła uczyć Polaków gotować. Gdyby żyła dziś, byłaby królową internetu - mówi dziennikarka i blogerka Monika Kucia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śluby w PRL. "Panna młoda musiała stanąć na głowie"

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2017 18:10
- Wymysleć fason mogła każda dziewczyna, ze znalezieniem dobrego krawca też mozna było sobie poradzić, ale najwięcej problemów sprawiało znalezienie odpowiednich materiałów - mówi dr Anna Straszewska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak "Ład" określił nasz gust narodowy?

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2017 18:00
Kiedy słyszę "ŁAD", widzę typowe polskie wnętrze zaprojektowane w duchu stylu narodowego, który w naszej pamięci, nawet nieświadomie, przetrwał do dziś - mówi Katarzyna Rzehak z Instytutu Wzornictwa Przemysłowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Moda Polska. Marka, która odbudowywała polską kobietę

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2018 14:30
Szarą rzeczywistość PRL-owskich ulic odmieniała Moda Polska - państwowa firma odzieżowa, która ubierała Polki z odwagą, dbałością o detale i w zgodzie z aktualnymi trendami. Ewa Rzechorzek w swojej książce "Moda Polska. Warszawa" opisuje fenomen tej firmy i związanych z nią ludzi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zachód, który przeciekał przez żelazną kurtynę. O modzie w PRL

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 11:20
Rozkloszowane spódnice z siatek na muchy, kurtki z demobilu zdobywane "na ciuchach", białe botki od szewca, ortaliony, nonirony, dżinsy, tetry i kożuchy - o dobrym wyglądzie w PRL w mniejszym stopniu decydował "gruby portfel", a bardziej znajomości, łut szczęścia, niczym nieskrępowana wyobraźnia oraz potrzeba buntu.
rozwiń zwiń