Twin Peaks. Miasteczko grozy, w którym można dobrze zjeść

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2017 14:56
Na ekranach telewizorów znów pojawi się kultowa tablica z napisem "Miasteczko Twin Peaks", a z głośnika popłynie motyw muzyczny Badalamentiego. - W tym serialu jedzenie jest wszędzie i znaczy więcej niż nam się wydaje. Pojawia się ono w kluczowych momentach - mówił dziennikarz Marcin Radomski.  
Audio
  • Rola kulinariów w "Twin Peaks" - rozmowa z Marcinem Radomskim (Sztuka Jedzenia/Czwórka)
Double R Diner, restauracja, która stała się jednym z bohaterów serialu Miasteczko Twin Peaks, istnieje do dzisiaj
Double R Diner, restauracja, która stała się jednym z "bohaterów" serialu "Miasteczko Twin Peaks", istnieje do dzisiajFoto: Shutterstock.com/GagliardiImages

hobbit pap 1200.jpg
Kuchnia Śródziemia, czyli przytyj z hobbitami

Jak wymieniał, w "Twin Peaks" są trzy kulinarne frykasy, którymi raczą się główni bohaterowie: kawa w plastikowym kubku, placek wiśniowy i donuty. - Każdy z nich definiuje częściowo bohaterów filmu, na przykład agent Cooper, pojawiający się z kawą, ubiera się na czarno - opisuje gość Beaty Kwiatkowskiej.

W audycji mówiliśmy także o kulisach kręcenia samego serialu - zarówno odsłony sprzed 26 lat, jak i tej najnowszej, która startuje na polskich ekranach 22 maja. - Miasteczko Twin Peaks nie istnieje, dlatego odcinki nagrywano niedaleko Seattle. Restauracja, do której chodzili bohaterowie wciąż jest otwarta, choć oczywiście zmieniono w niej już wystrój - tłumaczył Radomski.

W programie sprawdziliśmy także, co jadł David Lynch, kiedy był w Łodzi, jak swoją kawę przyrządzał agent Dale Cooper i dlaczego w nowej odsłonie serialu nie pojawi się polski aktor Kuba Gierszał.

***

Tytuł audycji: Sztuka jedzenia

Prowadzi: Beata Kwiatkowska

Gość: Marcin Radomski (dziennikarz filmowy)

Data audycji: 7.05.2017

Godzina audycji: 15.10

kd/jsz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dookoła świata w poszukiwaniu przepisu na idealny chleb

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2017 14:04
W poszukiwaniu przepisu na chleb idealny zjeździła kawał świata: w Stambule nauczyła się robić bajgle, od Francuzów podpatrzyła przepis na bostock, czyli czerstwą drożdżówkę. W San Francisco pracowała zaś jako… piekarz. - To miasto przez niektórych nazywane jest światową stolicą chleba. Chyba w żadnym innym miejscu na świecie nie ma tylu piekarzy - mówiła Monika Walecka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co byśmy jedli, gdyby nie produkty z importu?

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2017 15:32
Czy składniki, które pojawiają się na polskim stole na pewno są polskie? - Nie zdajemy sobie sprawy, skąd biorą się warzywa czy przyprawy, choć producenci informują nas o kraju pochodzenia na opakowaniach. Cynamon, czy goździki już się nam "opatrzyły", a przecież są egzotyczne - mówiła Joanna Lewandowska z Kwiatowej Manufaktury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grzegorz Łapanowski: nie robi się z talerza bizancjum!

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2017 11:30
- W kuchni najlepsze są rozwiązania proste i wiekowe. Jeśli nasza babcia robi pyszny rosół, to wykorzystajmy to. Niech nauczy nas,, jak powinnien smakować tradycyjny bulion, zanim zaczniemy do niego dorzucać trawę cytrynową i chili - przekonuje szef kuchni Grzegorz Łapanowski.
rozwiń zwiń