Czy transport publiczny to komunikacja przyszłości?

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2022 10:34
Miejscy decydenci, biznes i zwykli obywatele z roku na rok coraz większą uwagę w swych działaniach kładą na ekologię i zachowanie neutralności klimatycznej. Jaki transport jest przyszłością?
Transport publiczny to transport przyszłości
Transport publiczny to transport przyszłościFoto: shutterstock/Martyn Jandula

Przez ostatnie lata eksperci byli zgodni, że przyszłością transportu jest komunikacja publiczna. Czas pandemii zmienił to spojrzenie. Początkowo zamknęliśmy się w domach, a gdy wróciliśmy do obowiązków służbowych czy szkół, postawiliśmy na prywatne auta, by ograniczyć kontakt z innymi ludźmi. Dziś znów wraca idea komunikacji miejskiej, jako komunikacji przyszłości. 

Pandemia i wojna 

- Pandemia była mocnym zaburzeniem różnego rodzaju trendów. Warto jednak pamiętać o tym, że obok prywatnych aut, przypomniała nam też o tym, że istnieją transport rowerowy czy pieszy - mówi Bartłomiej Kozek, kierownik Działu Zielonej Transformacji Centrum UNEP/GRID-Warszawa. - Wraz z tym pojawił się problem niedostosowania przestrzeni miejskiej do tego zjawiska. Rola tworzenia przyjaznych warunków dla rozwoju transportu pieszego i rowerowego i traktowanie ich jednakowo istotnie jest niezwykle ważna - dodaje. 

Gość Kamila Jasieńskiego zwraca uwagę również na kolejne zaburzenie, niezwykle smutne i tragiczne, jakim jest agresja Rosji na Ukrainę. - To również będzie wpływać na to, w jaki sposób się poruszamy - podkreśla. - Patrząc na ceny paliw, widać, że z takimi zaburzeniami globalnej gospodarki i porządku wiąże się szereg realnych kosztów także dla naszych portfeli. Rola transportu publicznego, nie tylko ze względów środowiskowych, ale i ekonomicznych może w naszym życiu rosnąć - dodaje. 

Wykluczenie komunikacyjne i własne auta

Według szacunków Klubu Jagiellońskiego około 14 milionów Polek i Polaków doświadcza wykluczenia transportowego. Oznacza to, że ci ludzie mają bardzo ograniczone opcje dostępu do transportu publicznego, albo nawet żadne. - Zachęcenie ich do wyboru autobusu będzie bardzo trudne, skoro takiej opcji w ogóle nie mają - zauważa ekspert. 

Rośnie popularność aut elektrycznych, które dla naszej planety są dużo bardziej korzystnym rozwiązaniem niż auta benzynowe czy diesle. Niestety te są bardzo drogie. - Tak z reguły bywa, gdy na rynek wchodzi nowa technologia - wyjaśnia Bartłomiej Kozek. - Analogią są  tu odnawialne źródła energii. Gdy zaczynano ich używanie, to do tego, żeby zbić ceny i koszty dla konsumentów stosowano wsparcie publiczne. Rynek samochodów elektrycznych może działać podobnie, tak jest np. w Norwegii. Kolejne państwa mówią o takim wsparciu, ale i o zakończeniu produkcji aut z silnikami spalinowymi - dodaje. 

Zastąpienie, jeden do jednego, samochodów spalinowych, samochodami elektrycznymi wydaje się niemożliwe. Ekspert zwraca też uwagę na rozwój innych rozwiązań, które robią się coraz bardziej popularne. Wśród wymienianych pojawiają się carsharing czy elektryczne hulajnogi. 


Posłuchaj
13:23 czwórka pierwsze słyszę 21.03.2022.mp3 O różnych formach komunikacji i transportu opowiada Bartłomiej Kozek (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

Miasta 15-minutowe

W Europie zachodniej czy USA powoli rośnie zrozumienie, że polityka transportowa nie toczy się w takim kloszu, w bańce, w izolacji od innych polityk - zauważa gość Czwórki. - Takim przykładem jest Francja i rozwijająca się np. w Paryżu koncepcja miasta 15-minutowego. Polega to na tym, że miasto projektowane jest tak, by każdy obywatel był w stanie zaspokoić jak największą część swoich potrzeb społecznych w odległości 15 minut spacerem czy rowerem od domu. Istotne jest pokazanie tego, że transport, to przemieszczanie się ma silne powiązania z tym, jak tworzymy nasze miasta czyli z polityką przestrzenną - dodaje. - To w Polsce jest dużym wyzwaniem. 

W naszym kraju wciąż widzimy trend budowania podmiejskich osiedli, z dala od dostępu do transportu publicznego, z dala od podstawowych usług społecznych czy kulturalnych. - Jeśli dostrzeżemy te powiązania potrzeb z transportem to będziemy mogli budować lepsze miasta, bardziej efektywne systemy transportowe. Skala wyzwania jest bardzo duża - dodaje. 

Bartłomiej Kozak przypomina, że średnio na 1000 mieszkańców Unii Europejskiej przypada 560 aut, zaś w Polsce ta średnia wynosi aż 662 samochody.  - Dobra polityka transportowa jest jednym z elementów, który pozwoli nam żyć w świecie neutralności klimatycznej - podkreśla. - Opcje transportowe dostoswane do różnych potrzeb są niezwykle istotne - dodaje. 


***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

ProwadziKamil Jasieński

Gość: Bartłomiej Kozek (kierownik Działu Zielonej Transformacji Centrum UNEP/GRID-Warszawa)

Data emisji: 21.03.2022

Godzina emisji: 8.14

pj

Czytaj także

Dotacje na "Zielony transport publiczny"

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2021 11:00
Od 4 stycznia samorządy mogą składać wnioski w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dotacje na zakup autobusów elektrycznych, trolejbusów i autobusów wodorowych. Budżet programu "Zielony transport publiczny" to miliard 300 tysięcy złotych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Neutralność klimatyczna - czy jesteśmy na nią gotowi?

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2022 19:10
Unia Europejska ma w planach osiągnięcie do 2050 roku neutralności klimatycznej. Do 2035 roku z europejskich dróg mają zniknąć wszystkie samochody spalinowe. Czy to się może udać?
rozwiń zwiń