Lokum dla studenta w czasach pandemii

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2020 20:11
Wiele uczelni rozpoczynało rok akademicki w trybie hybrydowym. Teraz cała Polska znalazła się jednak w strefie czerwonej i nauka na uczelniach odbywa się niemal wyłącznie zdalnie. Sprawdzamy, czy studenci mogą liczyć na niższe opłaty za akademik albo zwrot kosztów i czy spadły ceny wynajmu mieszkań.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Hugo Felix
kobieta miasto spacer 1200.jpg
Przyszłość wielkich miast. Co się zmieni po pandemii?

Wielu studentów zdecydowało się na przyjazd do swoich akademickich miast i wynajem stancji bądź pokoju w akademiku, jednak w wyniku wciąż rosnącej liczby zakażeń dzisiaj nauka na uczelniach odbywa się wyłącznie zdalnie. Jak mówi Maciek Rugała, student z Warszawy, jednak nie oznacza to obniżenia cen za akademik. - Opłaty nawet zostały podwyższone ze względu na redukcję osób w akademiku, ale nie są to jakieś bajońskie kwoty i na pewno cały czas jest to kwota mniejsza niż za wynajem mieszkania na mieście - mówi.

Posłuchaj

24:32 _PR4_AAC_lokum_studenta_all_ 2020_10_27.mp3 Lokum dla studenta w czasach pandemii - sprawdzamy co się zmieniło (Strefa Studenta/Czwórka)

Zmieniły się również zasady korzystania z akademika, nie można zapraszać osób z zewnątrz i wprowadzono zakaz organizowania imprez. - Życie w akademiku jest teraz cichsze, ale nie ma co narzekać - opowiada gość audycji. - Mamy taką, a nie inną rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć i każdy robi co tylko może, żeby dostosować się do nowych przepisów i do nowej sytuacji. Z zachowaniem odpowiednich standardów sanitarnych i maseczek mieszkańcy akademika mogą się ze sobą kontaktować. Nie można porównywać akademików nowej rzeczywistości do klasztorów - absolutnie nie - tłumaczy.

randka_pandemia_shutter_1200_Studio Romantic.jpg
Lockdown, godzina policyjna - koronawirus na świecie

Zobacz także:

Na niższe ceny mogą liczyć studenci korzystający z mieszkań na mieście. Jesień zazwyczaj była okresem żniw dla wynajmujących, w tym roku może być jednak inaczej. Portal bankier.pl przeanalizował ceny najmu mieszkań w dużych miastach w Polsce i okazuje się, że w Łodzi spadek stawek w maju w stosunku do kwietnia był największy w Polsce i wyniósł aż 8,4 procent. W tym czasie w Krakowie i Warszawie ceny spadły o nieco ponad 5 procent.

Czytaj także:


- Nasila się pandemia i większość uczelni przechodzi na nauczanie zdalne, to wiąże się z tym, że studenci opuszczają w znacznej części miasta studenckie, a ceny zaczynają powoli spadać - mówi kolejny gość audycji Marta Domżalska, studentka z Gdańska. - Na początku września i października mieszkanie dla trzech osób w dobrej lokalizacji w dobrym standardzie kosztowało ok. 2500 zł. Teraz te ceny nieznacznie spadły, a właściciele wychodzą naprzeciw studentom, np. obniżając kwotę kaucji lub dorzucają się do czynszu za pierwszy miesiąc. Widać, ze najmujący robią wszystko, żeby skorzystać z ich oferty.

***

Tytuł audycji: Strefa Studenta

Prowadzi Weronika Puszkar

Goście: Marta Domżalska (studentka Uniwersytetu Gdańskiego) Maciek Rugała (student z Warszawy), Wiktoria Grażulis (studentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi), Łukasz Baran (student Politechniki Warszawskiej)

Data emisji: 27.10.2020

Godz. emisji: 14.05

aw

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rygor sanitarny w akademikach i zajęcia online - co zmieni się dla studentów?

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2020 11:45
Każda z uczelni podejmuje własne decyzje, dotyczące nowego roku akademickiego. Najczęściej zajęcia odbywać się będą w trybie mieszanym: w mniejszych grupach - stacjonarnie, w większych, np. wykłady - zdalnie. Jednak na przykład Uniwersytet Warszawski cały zimowy semestr zamierza przeprowadzić online.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zadłużony jak polski student". Dlaczego żacy nie mają pieniędzy?

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 10:44
Brak finansowej wiedzy, ale też niefrasobliwe gospodarowanie budżetem - to główne przyczyny zadłużenia polskich żaków. Ponad 135 tys. dłużników w Polsce to osoby między 18. a 35. rokiem życia, a ich łączny dług wynosi prawie 555 mln złotych - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.
rozwiń zwiń