Historia

Ravensbrück – hitlerowskie piekło kobiet

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2022 06:00
30 kwietnia 1945 roku wyzwolony został przez Armię Czerwoną niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny dla kobiet Ravensbrück.
Więźniarki Ravensbrck
Więźniarki RavensbrückFoto: Bundesarchiv/Wikimedia Commons/dp

 Eksperymenty polegały na zakażaniu ran tężcem, bakteriami  wspominała jedna z więźniarek największego w III Rzeszy obozu dla kobiet. Wyczerpane i wygłodzone, gnano je do niewolniczej pracy.

Posłuchaj
45:29 wyzwolenie ravensbruck - wspomnienia byłych więźniarek___f 20426_tr_0-0_11589640c18377e1[00].mp3 Wyzwolenie Ravensbruck - wspomnienia byłych więźniarek. (PR, 19.04.1979)

23 września 1939 do Ravensbrück, największego na terenie Niemiec obozu koncentracyjnego dla kobiet, przybył pierwszy transport Polek.

Gehenna tysięcy kobiet

W chwili wyzwalania obozu znajdowało się w nim około 2 tys. chorych osób. Większość więźniarek i więźniów pognano w "Marszu śmierci" na północny zachód Niemiec, łącznie około 20 tys. osób.

Obóz powstał w 1939 roku, pierwsze więźniarki trafiły do niego wiosną tego roku. Polki przyjechały do Ravensbrück we wrześniu. W tym, jak i w kolejnych transportach znalazły się działaczki społeczne, inteligentki, konspiratorki i uczennice tajnych kompletów. Więźniarki z Polski stanowiły największą grupę, w sumie przez gehennę obozu przeszło ich 40 tysięcy.

Niewolnicza praca

 Od razu zaczął się krzyk, popychanie, upychanie nas  wspominała Olga Nider-Dickman, była więźniarka Ravensbrück, która została przetransportowana do obozu z Pawiaka we wrześniu 1941 roku.

 Już o godzinie 5.30 była syrena na apel. (…) Prowadzili nas do robót takich jak układanie chodników, brukowanie jezdni poza murami obozów, przy budowie domków dla SS-manek. Pilnowały nas strażniczki z psami, te psy były tak wyuczone, że jak któraś się wyprostowała, chciała odpocząć, one atakowały - opowiadała w audycji nadanej w 1979 roku.

Później na terenie obozu zaczął działać "Industriehof", w którym więźniarki pracowały jako szwaczki i tkaczki. Kobiety z obozu były też zmuszane do pracy w fabrykach Siemens & Halke.

German Death Camps - zobacz serwis edukacyjno-społeczny


Okrutny los "królików doświadczalnych"

W obozie przeprowadzano na kobietach bestialskie eksperymenty pseudomedyczne. Niemcy nazywali więźniarki "królikami doświadczalnymi". Najmłodsza z Polek, które stały się ofiarami hitlerowskiego bestialstwa, miała 16 lat.

 Pewnego dnia zabrano mnie do rewiru (obozowy szpital - przyp. red.) i uśpiono zastrzykiem. Gdy się obudziłam, miałam na obydwu nogach, na udach i podudziach rany długości 15-20 cm. Leżałam tak przez trzy miesiące, rany otwierali co dwa tygodnie  wspominała Helena Heger-Rafalska.

Posłuchaj
06:16 zbrodnie hitlerowskie w obozie w ravensbruck___8475_tr_2-2_9986840982a781b[00].mp3 Dr Zofia Mączka - była więźniarka niemieckiego obozu w Ravensbrück, pracująca w rewirze jako lekarz rentgenolog opowiada o zbrodniczych operacjach dokonanych na 74 polskich więźniarkach. (PR, 24.04.1959)

Anioły z Czerwonego Krzyża

Krótko przed końcem II wojny światowej o los więźniarek obozu upomniał się Międzynarodowy oraz Szwedzki i Duński Czerwony Krzyż. W wyniku działania organizacji udało się uratować 7,5 tys. więźniarek, które przewieziono do Szwecji, Szwajcarii i Francji. W trakcie ewakuacji kobiety po raz pierwszy od długiego czasu miały okazję zjeść ciepły posiłek, umyć się i założyć nowe ubrania.

Więźniarki obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Koniec II wojny światowej. Kredowe znaki na plecach oznaczają skierowanie do transportu przez autobusy Szwedzkiego Czerwonego Krzyża.
Więźniarki obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Koniec II wojny światowej. Kredowe znaki na plecach oznaczają skierowanie do transportu przez autobusy Szwedzkiego Czerwonego Krzyża.

 To był dla nas niesamowity przeskok, zrzucenie z siebie tych brudnych, zawszonych łachów  mówiła w audycji Feliksa Kidawy z cyklu "Czas i ludzie" Krystyna Brzezowska, jedna z uratowanych w akcji zorganizowanej przez hrabiego Folke Bernadotte i Szwedzki Czerwony Krzyż.

Posłuchaj
19:05 ratowanie więźniarek z ravensbruck przez szwedzki czerwony k___13293_tr_2-2_9982218c1994359[00].mp3 "Czas i ludzie - audycja kombatancka" Feliksa Kidawy poświęcona akcji ratowania więźniarek Ravensbrück przez Czerwony Krzyż. (PR, 5.06.1975)

Rejestr więźniów z lat 1939-1945 obejmuje ok. 132 tys. kobiet i dzieci, 20 tys. mężczyzn oraz ok. 1 tys. dziewcząt. Piekło Ravensbruck przeszli ludzie 27 narodowości.

Posłuchaj wspomnień Kamili Janowicz-Sycz, więźniarki obozu Ravensbrück, która zdecydowała się pozostać w obozie jako ochotniczka, by opiekować się koleżankami, które były zbyt słabe, by ewakuować się ciężarówkami Czerwonego Krzyża: 

Posłuchaj wspomnień więźniarek obozu Ravensbrück.

bm

Czytaj także

Mordowali zamiast leczyć. 74 lata temu zakończył się proces nazistowskich lekarzy

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2021 05:35
20 sierpnia 1947 roku zakończył się tzw. proces lekarzy. Trybunał amerykański skazał siedmiu oskarżonych na karę śmierci, dziewięciu na karę dożywotniego lub terminowego pozbawienia wolności, zaś siedmiu postawionych przed sądem uniewinniono.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pierwsze damy Polski i Niemiec na uroczystościach w byłym obozie Ravensbrück. "Jeśli echo ich głosów umilknie, zginiemy"

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2015 13:50
Na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet Ravensbrück odbywają się uroczystości związane z 70. rocznicą jego wyzwolenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stefania Wernik: jestem dzieckiem urodzonym w obozie Auschwitz-Birkenau

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2022 05:51
- Mama był ze mną w drugim miesiącu ciąży. W obozie nie przyznała się do swojego stanu, bo wiedziała, że Niemcy zaraz by ją spalili - relacjonowała Stefania Wernik. - Taka była procedura, że kobietom ciężarnym i małym dzieciom nie wolno było żyć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mordowali zamiast leczyć. 75 lata temu rozpoczął się proces nazistowskich lekarzy

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2021 06:00
9 grudnia 1946 roku rozpoczął się w Norymberdze tzw. proces lekarzy. Byli lekarzami, ale sprzeniewierzyli się składanej przysiędze. Mimo zadania olbrzymich cierpień tysiącom istnień ludzkich prawie żaden z hitlerowskich lekarzy nie poczuwał się do winy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niech przemówią tylko Ocalali". Zbliża się 77. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2022 14:48
"Świat nie wyciągnął lekcji z II wojny światowej. Po konsultacji z Prezydentem RP Muzeum pragnie, by podczas 77. rocznicy wyzwolenia, w 80-lecie rozpoczęcia Zagłady w KL Auschwitz, zamiast przemówień polityków była wymowna minuta ciszy i refleksji" - podało Muzeum Auschwitz. Jak podkreślono "niech przemówią tylko Ocalali z Auschwitz".
rozwiń zwiń