Historia

Obława Augustowska: zginęli, bo byli Polakami

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2020 05:55
To największa zbrodnia komunistyczna w powojennej Polsce. Ofiarami byli działacze podziemia niepodległościowego i miejscowa ludność, sprzyjająca partyzantom.
Audio
Wystawa pt. Obława Augustowska. Lipiec 1945 przygotowana przez OBEP IPN w Białymstoku (Warszawa, 7.07.2010, Sejm RP)
Wystawa pt. "Obława Augustowska. Lipiec 1945" przygotowana przez OBEP IPN w Białymstoku (Warszawa, 7.07.2010, Sejm RP)Foto: PAP/Tomasz Gzell

Komuniści aresztowali wtedy 7 tys. osób, 600 nigdy nie wróciło do domu. Zostali wywiezieni w nieznanym kierunku i najprawdopodobniej zamordowani. 12 lipca 1945 roku Armia Czerwona z NKWD, wspomagane przez Urząd Bezpieczeństwa oraz Ludowe Wojsko Polskie, przeprowadziły akcję pacyfikacyjną na terenie Puszczy Augustowskiej i jej okolic.

Obława

Oddziały radzieckie aresztowały podejrzanych o kontakty z podziemiem niepodległościowym. Zatrzymano niemal 2 tys. osób. Na potrzeby Sowietów Urząd Bezpieczeństwa w Augustowie przetłumaczył na rosyjski spisy członków Armii Krajowej i inne dokumenty UB zawierające informacje na temat podziemia niepodległościowego. Od 12 lipca rozpoczęło się systematyczne przeczesywanie wsi i miasteczek.

W miastach przeprowadzano akcję sprawdzania dokumentów na placach targowych. Część aresztowań odbywała się w nocy. Na wsiach zwoływano zebrania i następnie zatrzymywano wszystkich przybyłych. Niewielkie miejscowości były otaczane przez wojsko, które następnie sprawdzało dom po domu i zamykało podejrzanych w stodołach. W wielu miejscach dochodziło do potyczek z żołnierzami AK. Podczas obławy miały miejsce liczne kradzieże i brutalne napady. Łupem czerwonoarmistów i ubeków padało wszystko, co można było ukraść, od zwierząt do garderoby. Żołnierze radzieccy dopuszczali się morderstw i gwałtów.

Nieznany los ofiar

Do tej pory nie ustalono losów ofiar oraz miejsca ich pochówku, ani też sprawców mordu. Wielokrotne prośby o pomoc prawną strony rosyjskiej pozostały bez odpowiedzi. W wyjaśnieniu losów osób zaginionych w obławie augustowskiej może pomóc publikacja rosyjskiego historyka Nikity Pietrowa. Upublicznił on tajny szyfrogram dowódcy kontrwywiadu wojskowego do marszałka Ławrientija Berii, szefa NKWD, zawierający między innymi plany dotyczące dalszych losów zatrzymanych wówczas osób. Znajduje się tam m.in. opis planowanej likwidacji prawie 600 więźniów złapanych podczas obławy w okolicach Augustowa. Wynika z niego, że egzekucja miała przebieg podobny do tej z 1940 roku w Katyniu. Do dzisiaj zagadką pozostaje miejsce jej wykonania.

We wsi Giby na Suwalszczyźnie znajduje się 10-metrowy krzyż, symbolizujący pochówek zaginionych, z napisem: "Zginęli, bo byli Polakami". Na tablicach wyryto nazwiska 530 osób.

Czytaj także

Zygmunt Szendzielarz - zamordowany przez bezpiekę

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2021 05:45
Zygmunt Szendzielarz urodził się 12 marca 1910 w Stryju pod Lwowem. Po wybuchu II wojny światowej przez dziewięć lat walczył o wolną Polskę. Najpierw z Niemcami, a później z Sowietami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zbrodnia katyńska - zagłada polskich elit

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2020 05:50
3 kwietnia 1940 roku do Katynia wyruszyły pierwsze transporty polskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach jenieckich na terytorium Związku Radzieckiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Proces szesnastu - historia porwania przywódców Polskiego Podziemia

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2020 06:00
- Spojrzałem przez okno samolotu i zobaczyłem, że lecimy w innym kierunku, niż się spodziewaliśmy. Zapytałem dlaczego? W odpowiedzi usłyszałem, że lecimy do Moskwy, do Stalina - mówił Adam Bień, jeden z szesnastu aresztowanych przez NKWD przywódców Polskiego Państwa Podziemnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Testament Polski Walczącej

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2020 06:05
Ostatni dokument Polskiego Państwa Podziemnego niósł złudną nadzieję, że "osiągnięcie porozumienia z Rosją (...) jest możliwe i że ono jedynie zlikwiduje po wieczne czasy nieprzyjaźń polsko-rosyjską, mającą swe źródła w polityce reakcyjnego caratu, zastępując ją wzajemnym szacunkiem, zaufaniem i przyjaźnią dla obu narodów, Europy i całej demokratycznej ludzkości".
rozwiń zwiń