Redakcja Polska
Dodaj w Google

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google, aby nasze wiadomości wyświetlały Ci się na górze wyników wyszukiwania

Kazachstan: Tokajew domyka system? [KOMENTARZ]

26.08.2026 12:35
Wydawać by się mogło, że w państwie z silną władzą wykonawczej, która pewnie kontroluje procesy polityczne, wybory parlamentarne mają niewielkie znaczenie. Ot, co jakiś czas trzeba odnowić skład „maszynki do głosowania”, posłusznej woli prezydenta/premiera/sekretarza generalnego. Na niespodzianki nie ma miejsca – na listach nie znajdziemy ugrupowań ani kandydatów reprezentujących realną opozycję, bo jej z powodów formalnych odmawia się rejestracji. Z kolei opozycja nominalna, koncesjonowana, prześciga się w wychwalaniu rządu: chętnych na lukratywne posady deputowanych jest zawsze więcej niż miejsc.
Wieża widokowa Baiterek w Astanie, stolicy Kazachstanu
Wieża widokowa Baiterek w Astanie, stolicy KazachstanuFoto: Roman Sigaev/Shutterstock

Dziennikarskie komentarze i eksperckie wypowiedzi w takim duchu słychać było także przy okazji wyborów, które odbyły się w Kazachstanie 23 sierpnia, choć poziom autorytaryzmu jest tam zauważalnie niższy, a stopień przestrzegania praw i swobód obywatelskich – wyższy niż u sąsiadów. W rankingu Economist Intelligence Unit za 2025 r. kraj ten zajął 123. miejsce wśród 167 sklasyfikowanych państw a na przykład Chiny znalazły się na miejscu 142., Uzbekistan – na 146., Rosja jest 148., Tadżykistan 155., Turkmenistan aż 160. Wyżej, bo na miejscu 116., uplasował się jedynie Kirgistan.

Spędziłem w Kazachstanie ubiegły tydzień i kilkakrotnie słyszałem od moich rozmówców, że nowo powołane ugrupowanie Adilet – kolejne wcielenie tamtejszej „partii władzy” – uzyska między 70 a 75 procent głosów (ostatecznie otrzymało 71,17 procent), a jedyne pytanie brzmiało, ile formacji przekroczy 5-procentowy próg wyborczy. Okazało się, że pięć – jeszcze dwie, w tym Zieloni, znalazły się poza burtą.

A jednak „rutynowe” elekcje nawet w krajach klasyfikowanych jako autokratyczne to ważne wydarzenie. Po pierwsze, rządzącym zależy na jak najlepszym wyniku – osiągniętym w miarę możliwości bez fałszerstw – i na sprawnym przebiegu głosowania oraz na braku protestów i niepokojów społecznych, bo przecież swoich zwolenników mobilizują przy tej okazji także oponenci władzy. Po drugie, i to jest właśnie przypadek Kazachstanu, wybory pokazują rzeczywisty układ sił w obozie władzy – który na zewnątrz może wyglądać jak monolit, ale zawsze składa się z wielu frakcji i grup o sprzecznych nieraz interesach - jedne lobbują za poszczególnymi regionami kraju, inne za takim czy innym sektorem gospodarki, jeszcze inne za rolnikami, urzędnikami, służbami mundurowymi.

Przełomowym wydarzeniem w najnowszej historii Kazachstanu były zajścia, do których doszło w początkach 2022 roku, gdy spontaniczne protesty przeciwko podwyżkom cen gazu LPG przerodziły się w zamieszki na wielką skalę. Demonstranci zajęli m.in. lotnisko w Ałmaty, oficjalnie zginęło wtedy ponad 200 osób. Za wypadkami stali najpewniej ludzie z bliskiego otoczenia byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, niezadowoleni z pominięcia ich w procesie sukcesji: ustępując w 2019 r. Nazarbajew wskazał wówczas jako swojego następcę obecnego prezydenta Kasym-Żomarta Tokajewa, swojego bliskiego współpracownika, który nie wchodził jednak do wewnętrznego, najwęższego kręgu władzy. Nowy szef państwa, ograniczony kompetencjami poprzednika, zdołał opanować zamieszki i pozbyć się oponentów skupionych w Komitecie Bezpieczeństwa Narodowego – m.in. poprosił o interwencję Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, którą kontroluje Rosja, ale cały czas musiał liczyć się z postnazarbajewowskim klanem, dysponującym potężnymi aktywami finansowymi. Aby ograniczyć jego polityczne wpływy, zainicjował reformę systemu politycznego.

Składała się z dwóch etapów. Głównym elementem pierwszego, przeprowadzonego jeszcze w 2022 r., było referendum konstytucyjne. Wprowadzono w nim do starej ustawy zasadniczej kilkadziesiąt poprawek, zmieniając brzmienie jednej trzeciej artykułów. Ograniczył między innymi możliwość wybierania prezydenta mógł tylko na jedną, siedmioletnią kadencję. Jesienią odbyły się wybory, w których Tokajew zapewnił sobie rządy do 2029 roku. Wiosną roku bieżącego odbyło się kolejne referendum, w którym uchwalono nową konstytucję. Zlikwidowany został Senat – wcześniej parlament był dwuizbowy – co ma usprawnić proces legislacyjny.

Przyspieszone sierpniowe wybory minęły spokojnie i bez większych widocznych oznak kampanii – jeden z moich rozmówców w ogóle nie wiedział o zbliżającym się głosowaniu. Według wstępnej oceny misji OBWE, „były technicznie dobrze przygotowane, ale odbyły się w otoczeniu pozbawionym pluralizmu politycznego”. Potwierdziły, że ośrodek prezydencki sprawnie zarządza państwem, zaś jedną izbą będzie z pewnością łatwiej sterować niż dwoma. Więcej o intencjach Tokajewa dowiemy się za trzy lata. Otóż Sąd Konstytucyjny ogłosił, że będzie on mógł ponownie startować, ponieważ nowa ustawa zasadnicza „zeruje” trwającą obecnie kadencję. Choć wcześniej Tokajew zapowiadał, że nie wchodzi to w grę (ma już za sobą skróconą kadencję z lat 2019-2022), obecnie mówi, że za wcześnie jeszcze na ostateczne deklaracje.

Wojciech Górecki, główny specjalista w Zespole Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej OSW

Szef dyplomacji Watykanu do Ławrowa: dialog jest ważniejszy niż kiedykolwiek

25.08.2026 17:00
Szef dyplomacji Watykanu abp Paul Richard Gallagher, który składa wizytę w Moskwie, we wtorek spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Na początku rozmowy przedstawiciel Watykanu powiedział Ławrowowi, że obecnie „dialog jest ważniejszy niż kiedykolwiek” - podała Ansa.

Tajemniczy lot. Szef CIA John Ratcliffe z wizytą w Moskwie

25.08.2026 20:45
Dyrektor CIA John Ratcliffe przybył we wtorek do Moskwy, gdzie ma odbyć spotkania - podała amerykańska telewizja CBS News, powołując się na anonimowe źródła. Nie ma dotąd szczegółów dotyczących celu wizyty.

Szef MSZ Omanu: wkrótce wraz z Iranem ogłosimy tymczasowy korytarz morski przez Ormuz

26.08.2026 09:10
Szef dyplomacji Omanu Badr al-Busaidi wyraził we wtorek nadzieję na rychłe ogłoszenie wraz z Iranem wspólnego, tymczasowego korytarza morskiego przez cieśninę Ormuz. Busaidi spotkał się we wtorek w Teheranie ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim, by rozmawiać o odblokowaniu cieśniny.

Sikorski ws. dezinformacji dotyczącej Zaolzia: nie dajmy się skłócić z Czechami

26.08.2026 10:20
Wkroczenie Polaków do Zaolzia było jedną z najgłupszych decyzji polskiej polityki zagranicznej, ale Polska za nią przeprosiła - w ten sposób wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odniósł się do doniesień nt. operacji dezinformacyjnej o Zaolziu, która ma na celu skłócić oba kraje. Nie dajmy się skłócić - podkreślił.