W spotkaniu uczestniczyły m.in. Anna Sardis, dyrektor Szkoły Polskiej im. Zygmunta Minejki przy Ambasadzie RP w Atenach, Danuta Stryjak, dyrektor Szkoły Polskiej im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego przy Ambasadzie RP w Rzymie, Agnieszka Wilk-Majersfeld, dyrektor Szkoły Polskiej im. Marii Skłodowskiej-Curie przy Ambasadzie RP w Tel Awiwie oraz Izabela Elsner, dyrektor Szkoły Polskiej w Berlinie.
Dla dyrektorów doroczna narada jest nie tylko okazją do zdobywania nowej wiedzy i udziału w warsztatach, ale także do wymiany doświadczeń i bezpośredniego kontaktu z osobami, z którymi na co dzień współpracują na odległość.
– To jest dla nas rodzaj święta – mówiły dyrektorki. – Możemy się spotkać, wymienić doświadczeniami, opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w naszych szkołach i wspólnie szukać rozwiązań problemów.
Program spotkania obejmował warsztaty, szkolenia oraz rozmowy z pracownikami Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą i zaproszonymi gośćmi. Jednym z tematów była także sztuczna inteligencja i nowe technologie, które coraz mocniej wchodzą do edukacji.
Ponad 70 szkół i tysiące uczniów
Jak podkreślają dyrektorzy, skala polskiej edukacji za granicą jest ogromna. W systemie działa ponad 70 szkół, w których uczy się ponad 17 tysięcy uczniów.
Podczas spotkania obecna była również minister edukacji narodowej. Jej udział dyrektorzy odebrali jako ważny sygnał, że działalność polskich szkół poza granicami kraju jest istotnym elementem polskiej polityki edukacyjnej.
Jednocześnie liczba uczniów i różnorodność ich sytuacji rodzinnej sprawiają, że szkoły muszą stale dostosowywać swoje metody pracy.
Coraz więcej dzieci z rodzin mieszanych
Jednym z najważniejszych wyzwań jest zmieniający się profil ucznia.
Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu dużą część uczniów stanowiły dzieci z rodzin polskojęzycznych, które za granicą kontynuowały naukę języka polskiego. Dziś coraz częściej do szkół trafiają dzieci z małżeństw mieszanych, urodzone już poza Polską i na co dzień funkcjonujące w lokalnym środowisku językowym i kulturowym.
To oznacza konieczność zmiany metod nauczania.
– Musimy zmieniać swój warsztat, żeby dotrzeć do tych dzieci i znaleźć skuteczne metody uczenia języka polskiego, ale także zainteresowania polską kulturą – podkreślają dyrektorki.
Zmiana ta jest jednocześnie wyzwaniem i impulsem do rozwoju. Nauczyciele muszą poszukiwać nowych sposobów pracy, które pozwolą uczniom nie tylko nauczyć się języka, ale również poczuć więź z krajem pochodzenia swoich rodziców czy dziadków.
Brakuje nauczycieli
Kolejnym problemem, który coraz wyraźniej pojawia się w polskich szkołach za granicą, jest pozyskanie odpowiednio przygotowanej kadry.
Szczególnie mocno odczuwają to szkoły w miejscach, gdzie nie ma dużej polskiej społeczności lub gdzie zmieniły się kierunki migracji z Polski.
Dyrektorka Szkoły Polskiej w Rzymie zwraca uwagę, że dawniej do pracy w polskich szkołach za granicą trafiało wiele osób, które wyjechały z Polski i osiedliły się na stałe w danym kraju. Dziś ten naturalny dopływ nowych nauczycieli jest znacznie mniejszy.
Rozwiązaniem mogłaby być bliższa współpraca szkół z polskimi uczelniami i wprowadzenie do programów studiów modułów przygotowujących przyszłych nauczycieli do pracy w szkołach polskich za granicą.
Nie wszędzie jednak sytuacja wygląda tak samo. W Berlinie dyrekcja nie ma obecnie problemu z pozyskiwaniem nauczycieli. Co roku pojawiają się osoby zainteresowane pracą w szkole i posiadające odpowiednie kwalifikacje.
– Bardzo dużo zależy od tego, gdzie szkoła działa – zauważają dyrektorki.
Izrael: szkoła bez własnej siedziby
Specyficzne problemy ma Szkoła Polska w Tel Awiwie. Jednym z najważniejszych jest brak własnej siedziby. Placówka wynajmuje pomieszczenia w szkole podstawowej.
Dużym wyzwaniem pozostaje również znalezienie nauczycieli. W tym roku dyrekcja musiała znaleźć dwie osoby na wolne stanowiska. Ostatecznie udało się je pozyskać spośród osób studiujących w Izraelu.
Rzym: pół wieku polskiej szkoły
Szkoła Polska w Rzymie ma już ponad 50 lat. Po jubileuszu rozpoczęła – jak podkreśla jej dyrektorka – „nowe półwiecze” z nowymi wyzwaniami.
Jednym z ważnych elementów działalności szkoły jest obserwowanie dalszych losów absolwentów. Kilka lat temu, z okazji jubileuszu, szkoła zrealizowała projekt, w którym dawni uczniowie opowiadali o swoich doświadczeniach.
Wszyscy przyznawali, że decyzję o zapisaniu ich do szkoły podejmowali rodzice. Jednak gdy zapytano ich, czy dziś ponownie wybraliby tę szkołę, odpowiedź była jednoznaczna. Tak.
Dla wielu absolwentów szkoła stała się miejscem, które zmieniło ich sposób patrzenia na świat i pozwoliło spojrzeć na kraj, w którym mieszkali, również z perspektywy Polaka.
Nie wszyscy absolwenci wracają do Polski. Część pozostaje za granicą, wykorzystując znajomość dwóch języków i dwóch kultur. Dyrektorki podkreślają jednak, że właśnie dlatego warto pokazywać młodym ludziom możliwości, jakie daje Polska.
Potrzebne są wyjazdy do Polski
Jednym z pomysłów, który pojawił się podczas rozmowy, jest organizowanie dla uczniów wyjazdów do Polski połączonych nie tylko ze zwiedzaniem, ale również z wizytami na polskich uniwersytetach.
Dla części uczniów szkoły polskie za granicą są jedynym miejscem, w którym mają regularny kontakt z językiem i kulturą Polski. Niektórzy rzadko odwiedzają kraj swoich rodziców, a nawet jeśli przyjeżdżają, najczęściej spędzają czas u rodziny.
Zdaniem dyrektorek potrzebne są więc programy, które pozwolą młodzieży zobaczyć Polskę szerzej – jej miasta, kulturę, historię, ale także współczesne możliwości edukacyjne.
Szczególnie ważne mogłyby być wyjazdy licealistów połączone ze spotkaniami na uczelniach. Młodzi ludzie mogliby dowiedzieć się, jakie kierunki studiów są dostępne, jakie obowiązują zasady rekrutacji i czy znajomość języka polskiego daje im dodatkowe możliwości.
Barierą pozostają jednak koszty takich przedsięwzięć.
Kongres Młodzieży Polonijnej
Szkoła Polska w Rzymie angażuje się również w organizację Kongresu Młodzieży Polonijnej. W listopadzie odbędzie się jego trzecia edycja.
To okazja dla młodych Polaków mieszkających we Włoszech do spotkania, nawiązania znajomości i rozmowy o przyszłości.
Dyrektorka szkoły przywołuje przykład jednego z uczestników pierwszego kongresu – młodego Polaka mieszkającego na Sardynii, gdzie nie ma szkoły polskiej. Przyjechał na wydarzenie przede wszystkim po to, by poznać innych młodych Polaków. Spotkanie miało jednak znacznie większe konsekwencje. Zdecydował, że będzie studiował w Polsce. Dziś nie tylko studiuje, ale działa również w Młodzieżowej Radzie Polonijnej przy Marszałku Senatu.
To pokazuje, że kontakt z rówieśnikami i polskimi instytucjami może realnie wpływać na życiowe decyzje młodych ludzi.
Certyfikat B2 dla absolwentów szkół polskich
Od 2026 roku uczniowie kończący liceum w szkołach polskich za granicą otrzymują – wraz ze świadectwem ukończenia liceum – potwierdzenie znajomości języka polskiego na poziomie B2.
Jak podkreślają dyrektorki, to ważna zmiana i dodatkowa motywacja dla młodzieży, która zastanawia się, czy kontynuować naukę w liceum.
Co istotne, rozwiązanie to nie dotyczy wyłącznie jednej placówki. Certyfikat językowy na poziomie B2 jest związany z ukończeniem liceum w szkołach polskich za granicą.
Szkoła to nie tylko język
Rozmowa z dyrektorkami pokazuje, że współczesna polska szkoła za granicą ma znacznie szerszą rolę niż tylko nauczanie języka polskiego.
To miejsce budowania tożsamości, kontaktu z kulturą i historią, ale również przestrzeń, w której młodzi ludzie mogą odkrywać swoje związki z Polską i podejmować decyzje dotyczące własnej przyszłości.
Dlatego szkoły muszą dziś odpowiadać na nowe wyzwania: zmieniającą się strukturę rodzin, wielojęzyczność uczniów, niedobór nauczycieli, rozwój nowych technologii i potrzebę atrakcyjnego przedstawiania Polski młodemu pokoleniu.
Jedno pozostaje niezmienne – przekonanie, że polskość można budować niezależnie od miejsca zamieszkania. A najlepszym sposobem, by młody człowiek chciał tę więź zachować, jest nie tylko nauka o Polsce, lecz także stworzenie mu możliwości osobistego jej poznania.
Z Anną Sardis, dyrektor Szkoły Polskiej im. Zygmunta Minejki przy Ambasadzie RP w Atenach, Danutą Stryjak, dyrektor Szkoły Polskiej im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego przy Ambasadzie RP w Rzymie, Agnieszką Wilk-Majersfeld, dyrektor Szkoły Polskiej im. Marii Skłodowskiej-Curie przy Ambasadzie RP w Tel Awiwie oraz Izabelą Elsner, dyrektor Szkoły Polskiej w Berlinie, rozmawiała Halina Ostas. Zachęcamy do wysłuchania załączonego nagrania.