X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Między Sowietami i światem Zachodu. Granica ryska: nieznane historie z czasu międzywojnia

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2015 19:00
W Zasławiu do dziś stacja kolejowa nosi nazwę ”Białoruś”. Dlaczego? Była to bowiem przystanek niedaleko przed polsko-sowiecką granicą. O tym jak żyli ludzie po obu stronach, jak wyglądały potajemnie budowane przez Sowietów umocnienia przeciw Polsce, dlaczego czasem Białorusini uciekali na wschód, a potem nie mogli wrócić – napisał białoruski historyk Ihar Mielnikau w swojej najnowszej książce "Granica koło Zasławia. 1921-1941”. Opowiedział o niej portalowi PolskieRadio.pl.
Ihar Mielnikau ze swoją wcześniejszą książką, drugą z kolei w jego dorobku: o Zasławiu i o przedwojennej granicy
Ihar Mielnikau ze swoją wcześniejszą książką, drugą z kolei w jego dorobku: o Zasławiu i o przedwojennej granicyFoto: PolskieRadio.pl

Białoruski historyk Ihar Mielnikau prezentował w Warszawie swoją drugą już książkę ”Granica koło Zasławia. 1921-1941”- opowiadającą o dawnej przedwojennej granicy Polski i Związku Radzieckiego oraz o międzywojennej historii zachodniej Białorusi.

Książka miała premierę wcześniej tej jesieni na Białorusi, przy wsparciu polskiej ambasady w Mińsku i Instytutu Polskiego. W środę 9 grudnia odbyła się jej prezentacja w Warszawie, w Muzeum Katyńskim, a 11 grudnia w Białoruskim Domu w Warszawie.

Wiedza o tym, co działo się po obu stronach granicy w czasach międzywojennych, jest wciąż niepełna. Ihar Mielnikau, który mieszka w Zasławiu, niedaleko dawnej linii granicy, zebrał wiele dokumentów, zdjęć obrazujących międzywojenną rzeczywistość.

Pierwsza książka Ihara Mielnikaua, doktora historii, redaktora portalu istpravda.ru/bel nosiła tytuł ”Zachodniobiałoruska Atlantyda. 1921-1941”. Ihar Mielnikau  jest też kolekcjonerem historycznych pamiątek i dokumentów. Zorganizował nawet (we wrześniu 2014 roku) w zasławskim muzeum wystawę swojej kolekcji, pod tytułe, "Zachodniobiałoruska Atlantyda. Historia zachodniej Białorusi w okresie międzywojennym w dokumentach, fotografiach i artefaktach”. Jednak ekspozycja nie spodobała się głównemu ideologowi obwodu mińskiego, według którego eksponowanie udziału Białorusinów w kampanii wrześniowej 1939 roku po stronie polskiej dyskredytuje ZSRR i Białoruś. W końcu wystawę zamknięto, pod pretekstem problemów technicznych z instalacją elektryczną w sali muzeum.

Ihar Mielnikau od kilku miesięcy zamieszcza teksty w rubryce historycznej na stronie internetowej ambasady polskiej w Mińsku. Pisał m.in. o Białorusinach, którzy służyli w wojsku polskim i o marynarzach pińskich.


***

PolskieRadio.pl: O czym opowiada książka ”Granica koło Zasławia. 1921-1941”?

Ihar Mielnikau: Mieszkam w okolicy starej przedwojennej granicy polsko-radzieckiej. To bardzo blisko Mińska, około 30 km. Mój Zasław to byłe miasteczko pograniczne, które można porównywać z dzisiejszym Brześciem nad Bugiem. Są ciągle pozostałości, które o tym świadczą. Na przykład stacja kolejowa do dziś nazywa się ”Białoruś”.

W książce opisuję dawną granicę, strażnice polskiego Korpusu Pogranicza, radzieckich pograniczników z Zasławia. Opowiadam o życiu na granicy, o kontrabandzie, o pracy polskiego wywiadu. Jeden z rozdziałów poświęcony jest Mińskiemu Rejonowi Umocnionemu – budowanemu na wypadek uderzenia z Polski - a nazwanego potem przez Niemców Linią Stalina.

Opracowania na ten temat pojawiały w Polsce, ale przypuszczam, że wielu historyków nie było tutaj, na miejscu. A ja, kiedy przejdę się po okolicy, to widzę ślady granicy, pozostałości strażnic, ich piwnice, podstawy słupów granicznych.

Moja pierwsza książka, ”Zachodniobiałoruska Atlantyda 1921-1941”, ukazała się pod koniec 2014 roku, była poświęcona głównie życiu Białorusinów w II Rzeczpospolitej. Były w niej też informacje o udziale Białorusinów w kampanii wrześniowej 1939 i o represjach stalinowskich.

Obie pozycje przeznaczone są w pierwszym rzędzie dla białoruskiego społeczeństwa, by znało ono swoją historię i by znikły białe plamy historyczne. Można z nich dowiedzieć się o tym, co się działo w 1939 roku, o 17. września, o stalinowskich represjach – są opisy, wspomnienia, zdjęcia – a wiele z nich i w Polsce jest nieznanych, co tu dopiero mówić o Białorusi. Ale i mało kto wie, że podczas II wojny światowej Zasław się bronił – pogranicznicy radzieccy przez kilka dni wstrzymywali uderzenie na Mińsk – choć to fragment historii radzieckiej, to i u nas zapomniany.

Interesujący jest i też 1941 rok. Tak naprawdę granica od 1939 po 1941 rok wciąż istniała - Białorusinów przez nią nie przepuszczano.

W książce jest bardzo dużo zdjęć.

Jest tam ponad 100 zdjęć archiwalnych i około 50 kolorowych fotografii. Oprócz tego są rysunki – zamówiłem je specjalnie do tej książki. Można na nich zobaczyć, jakie umundurowania mieli pogranicznicy, jak wyglądały wówczas umocnienia.

Są tam archiwalne fotografie z mojej prywatnej kolekcji, z różnych archiwów, bardzo ciekawe, wielu z nich nie publikowano w Polsce.

Czy w Polsce ludzie są zainteresowani opisywaną w tych książkach historią?

Promocja książki w Polsce odbywa się w grudniu, ale niektórzy przeczytali ją już po jej wydaniu wczesną jesienią, np. z pomocą słowników. Niektórzy dopytują o tłumaczenie z języka białoruskiego. Jeśli chodzi o pierwszą książkę, „Atlantydę”,  to już zaczęły się na ten temat rozmowy. Potrzebny jest sponsor, by ją wydać. Białoruskie wersje muszę wydawać i tak sam. A plany na przyszłość to oczywiście trzecia książka. Materiałów jest bardzo dużo.

Oprowadzam czasem wycieczki w okolicach ryskiej granicy i wszyscy zawsze mi mówili, że warto opisać jej historię. Poprzednia książka spotkała się z zainteresowaniem na Białorusi – a promocyjne spotkania zorganizowałem w różnych rejonach Białorusi, i w Witebsku, i w Mołodecznie, i w Mińsku.

Zajmuję się również pisaniem scenariuszy filmów historycznych dla telewizji państwowej. Wówczas z reguły pomagam dobrać scenografię, mundury. Sam w domu mam 15 różnych historycznych mundurów. Ostatni mój nabytek to umundurowanie Białorusina spod Monte Cassino.

Z tego co wiem, bierze pan udział czasem w rekonstrukcjach.

Próbowałem zainteresować miejscowych tematami wrześniowymi, ale na Białorusi są one niepożądane, z przyczyn ideologicznych. Mamy jednak grupę rekonstrukcyjną ”Białorusini w wojsku polskim”.

Kolekcjonuję nie tylko mundury, ale zdjęcia, dokumenty. Wystawa, ta, która została zamknięta na Białorusi (z powodu niezadowolenia ideologa, red.) była właśnie stworzona z materiałów z mojej kolekcji.

Chcę też powiedzieć, że pierwsza książka była poświęcona moim rodzicom. Ta  druga jest dedykowana dziadkom. Jeden z nich był Białorusinem, drugi Rosjaninem. Walczyli pod Warszawą i potem pod Koenigsbergiem w jednym pułku. A dowiedzieli się o tym już dawno po wojnie, gdy rodzice już się pobrali. Byli uczestnikami opisywanej przeze mnie wojny – więc im tę pracę  poświęciłem.

***

Rozmawiała Agnieszka Kamińska, PolskieRadio.pl

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

bialorus.polskieradio.pl



Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wystawa o Białorusi podczas kampanii wrześniowej. Ideolog: pomniejsza rolę ZSRR

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2014 17:46
Wystawa poświęcona historii zachodniej Białorusi w okresie międzywojennym, ukazująca m.in. kampanię wrześniową 1939 r., została otwarta w piątek w muzeum w Zasławiu w obwodzie mińskim. Zorganizował ją prywatnie jeden z historyków. Miejscowy ideolog wyrażał do niej zastrzeżenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: zamknięto wystawę o międzywojniu pod naciskiem ideologa

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2014 15:00
Wystawa w Zasławiu pod Mińskiem poświęcona historii dzisiejszej zachodniej Białorusi w okresie międzywojennym, w tym kampanii wrześniowej 1939 r., została przedterminowo zamknięta kilka dni po otwarciu - poinformował jej autor Ihar Mielnikau.
rozwiń zwiń

Czytaj także

”Powinien powstać instytut badający zbrodnie komunizmu na Białorusi”

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2015 00:05
Jeśli Białorusini nie będą w stanie poznać rozmiarów zbrodni stalinowskich i uszanować ofiar komunizmu, oznacza to poważne zagrożenie dla przyszłości Białorusi – mówi portalowi PolskieRadio.pl opozycjonista Wiaczesław Siwczyk. Białorusini mają często znikomą wiedzę na ten temat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Udało się obejść cenzurę. Książka "Skrwawione ziemie" Snydera dostępna w sieci po rosyjsku

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2015 06:10
Książka Timothy'ego Snydera - specjalisty w zakresie nowożytnych nacjonalizmów oraz historii Europy Środkowej i Wschodniej - została przetłumaczona na 26 języków, jednak w Rosji nie mogła się dotychczas ukazać. Opowiada bowiem m.in. o milionach ofiar sowieckich mordów i represji na "skrwawionych ziemiach", pomiędzy Niemcami i Rosją.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: nowa rubryka historyczna na stronie polskiej ambasady

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2015 23:59
Nową rubrykę historyczną poświęconą polsko-białoruskiemu pograniczu uruchomiła na swojej stronie internetowej ambasada Polski w Mińsku. Będzie ją prowadzić białoruski historyk, dr Ihar Mielnikau.
rozwiń zwiń