Tomasz Dąbrowski: chciałem być jak Robert Chojnacki

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 09:01
- Chciałem być saksofonistą. Jak Robert Chojnacki, ten saksofonista z De Mono. Nie wiem dlaczego, ale pamiętam jak wydał płytę solo "Sax & Sex". Jak to usłyszałem, pomyślałem, że ja też chcę grać na saksofonie - mówił trębacz jazzowy Tomasz Dąbrowski, bohater reportażu "Bez kompromisu".
Tomasz Dąbrowski
Tomasz DąbrowskiFoto: Mat. prasowe/Filip Ćwik

Posłuchaj
31:10 Dwójka Rozmowy po zmroku 24.09.2020.mp3 Tomasz Dąbrowski. Bez kompromisu (Rozmowy po zmroku/Dwójka)

 

07:33 _PR2_AAC 2020_09_23-16-14-20.mp3 Rozmowa z Tomaszem Dąbrowskim - trębaczem jazzowym, który mieszka w Skandynawii (Wybieram Dwójkę)

 

TOMASZ Dąbrowski fot. Mathilde Haase 1200.jpg
Tomasz Dąbrowski: lubię myśleć, że poszerzam swoje horyzonty

Podporządkował swoje życie muzyce. Muzyce improwizowanej, która rodząc się podczas koncertów, tworzy między wykonawcami a publicznością wyjątkową więź. Jednak improwizacja jazzowa to, jak mówi Tomasz Dąbrowski, "nisza w niszy" - kameralne projekty i niewielka publiczność. Dlatego, aby móc poświęcić się graniu, jazzowy muzyk musi ciągle być w trasie. Jak zatem wygląda (wyglądało?) życie tego jednego z najbardziej cenionych polskich muzyków jazzowych?

Jesienią ubiegłego roku Tomasz Dąbrowski, trębacz jazzowy zaprosił mnie na koncert. Grał z Grzegorzem Tarwidem i Janem Młynarskim w niewielkim klubie w Warszawie. Dzień spędzony z muzykiem, jego opowieści, wspomnienia, ale też nieformalna atmosfera koncertu tworzą tę audycję. Powstała ona przed epidemią COVID-19, w czasie gdy oboje z Tomkiem nie myśleliśmy o tym, jak kruchy jest ten oparty na międzynarodowych kontaktach i podróżach świat.

- Ja jestem z rodziny niemuzyków. Jestem bardzo wdzięczny moim rodzicom, że byli w stanie zaobserwować u mnie, że miałem słuch i że mnie wysłali do szkoły muzycznej. Z ich strony na początku to było bardzo praktyczne. Muzyk, mała wieś, więc myśleli, że jakieś wesela, jakiś sposób, żeby udeptać sobie pewną ścieżkę. To nigdy nie miał być mój właściwy zawód. A dla mnie to był sposób, żeby stworzyć sobie własny świat. Siłą rzeczy, jak się gra na instrumencie, to trzeba ćwiczyć. Człowiek zamyka się wtedy we własnej bańce i może sobie obserwować rzeczy naokoło - zaczyna swą opowieść bohater reportażu.

Do wysłuchania zaprasza autorka - Aleksandra Łapkiewicz.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Data emisji: 23.09.2020

Godzina emisji: 21.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Człowiek, który ma na imię Miłość. Pozytywny świat Wadady Leo Smitha

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2017 08:28
Wadada Leo Smith to jedna z najbardziej charyzmatycznych osobowości współczesnego jazzu, dlatego poświęcimy mu aż dwie części "Rozmów Improwizowanych". W pierwszym fragmencie przedstawił nam swoje spojrzenie na politykę i... zdradził sposób na wieczną młodość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Gołyźniak i jego "The Orchid" w "Polish Jazz"

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2020 09:00
Seria wydawnicza "Polish Jazz" ukazuje się od połowy lat sześćdziesiątych, a dopiero trzeci raz w jej historii album sygnowany jest nazwiskiem perkusisty. W "Poranku Dwójki" opowiadaliśmy o płycie "The Orchid" Macieja Gołyźniaka która w tym prestiżowym katalogu ukazuje się z numerem 85.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak jazz wyszedł w Krakowie z Piwnicy

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2020 18:00
- Kraków ma w sobie coś magicznego, jakąś siłę, wynikającą z samego miasta i ludzi tu mieszkających. I jak się patrzy na dzieje polskiego jazzu, to wśród legendarnych i czołowych muzyków jazzowych, w większości do dzisiaj żyjących, niewielu się znajdzie takich, którzy nie mieli etapu krakowskiego. Niektórzy mieszkali tu całe życie, a niektórzy wyjeżdżali i wracali - mówił w Dwójce Witold Wnuk - organizator krakowskiego życia jazzowego, muzyk i społecznik, a także autor książki "Jazz w Piwnicy pod Baranami".
rozwiń zwiń