Ekologia czasu. W zgodzie z odwiecznym rytmem natury

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2026 09:27
- Często mam taki postulat, żeby powrócić do pewnego rodzaju ekologii czasu; żeby współcześnie mocniej uwzględniać naturalne rytmy, bardziej zgodne z biologią naszego ciała, która ukształtowała się pod wpływem cyklów natury i jest z nimi w jakimś sensie scalona - mówiła w Dwójce dr Celina Strzelecka, autorka książki "Aranżowanie temporalności. Kulturowe praktyki zarządzania czasem".
W nocy z sobotę na niedzielę (2425 października) o 3.00 przestawiliśmy zegarki na 2.00
W nocy z sobotę na niedzielę (24/25 października) o 3.00 przestawiliśmy zegarki na 2.00Foto: Piotr Kamionka/REPORTER

>>> Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą"

"Czymże więc jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli zaś chcę wytłumaczyć pytającemu, nie wiem" - pisał święty Augustyn szesnaście wieków temu. A w miniony weekend, w nocy z sobotę na niedzielę o 3.00 przestawiliśmy zegarki na 2.00. Wystarczyło jedno rozporządzenie, żeby jedna godzina przytrafiła się nam dwa razy.

Między czasem zegarów a rytmem natury

Czas. Każda kultura nadaje mu własny kształt i sens. Inaczej doświadczała go wieś, wsłuchana w rytm przyrody i roku obrzędowego, inaczej miasto, żyjące według zegarów na ratuszowych wieżach. A my? Czy bliższy jest nam czas zegarów, czy wciąż tęsknimy za szarą godziną, chwilą zatrzymania między dniem a nocą?

Ponad sto lat temu ojcowie socjologii zauważyli, że czas daje nam nie natura, a wspólnota. Na przykład rytm świąt, obrzędów, wspólnej pracy. W Polsce myśl tę rozwinęła m.in. prof. Elżbieta Tarkowska, która nazywała to czasem społecznym. - Jak chodzi o czas, możemy mówić o czasie biologicznym, fizycznym, kosmicznym. Tych rodzajów czasu jest bardzo dużo. Natomiast jakiekolwiek by one nie były, zawsze mamy do czynienia również z czasem społecznym. Nawet w przypadku czasu biologicznego, funkcjonujemy w nim w ramach naszej wspólnoty. Jest on więc w jakiś sposób przekształcany przez naszą kulturę, nasze zwyczaje i wartości, nasz sposób myślenia - tłumaczyła dr Celina Strzelecka.

Czytaj także:

Gdy dobę dzielono nie na godziny, a pory dnia

Jak dodała antropolożka, w przeszłości czas społeczny był bardziej religijny, obrzędowy i zarazem bardziej związany z rytmami natury, "które też w jakiś sposób wiązały się ze świętami". Gdyby urzędowa zmiana czasu obowiązywała 150 lat temu, nikt by jej wtedy pewnie nawet nie zauważył.

- To, co było na zegarze, o ile w ogóle był on w domu, nie było istotne w zestawieniu z takimi ramami, które nadawały życiu codzienne obowiązki albo święta, dni takie jak niedziela chociażby, ale też dni targowe. Wszystkie takie wyznaczniki, które były bardziej istotne niż godzina i data też. Ważniejsze było na przykład, czy jest dzień poświęcony danemu świętemu niż to, że jest 21 marca albo 25 marca. Istotniejsze niż układy planet, gwiazd, były właśnie te umowne daty, czy to właśnie związane z religijnością, tak jak wspomnienia świętych, jakieś święta religijne czy z kalendarzem prac rolniczych - podkreślała Małgorzata Kunecka z Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Goście: dr Celina Strzelecka (antropolożka), Małgorzata Kunecka (etnolożka)

Data emisji: 26.10.2026

Godz. emisji: 19.10

opracowanie: Piotr Grabka


Czytaj także

Gdy sprzątanie staje się cierpieniem

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2015 12:00
- Robienie porządków to akt twórczy. Pozwala rozpoznać swoje potrzeby, zwiększyć poczucie dobrostanu i kontroli nad życiem - wymieniała psycholog Maja Filipiak. Na czym więc polega pułapka?
rozwiń zwiń
Czytaj także

Przydrożne kapliczki i krzyże, czyli niewidzialne pomniki końca pańszczyzny

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2025 09:00
Zniesienie pańszczyzny to jeden z najważniejszych momentów w historii polskiej wsi. Jak o nim pamiętamy? Gdzie można odnaleźć ślady tej pamięci? A może niektóre z nich zatarły się w krajobrazie lub zostały celowo zapomniane? Na te pytania próbują odpowiedzieć twórcy dwutomowej publikacji, poświęconej pomnikom zniesienia pańszczyzny – "(NIE)WIDZIALNE POMNIKI WOLNOŚCI".
rozwiń zwiń