X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Morwa i jedwabnik. Zapomniane symbole Milanówka

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2018 10:30
- To Stanisława i Henryk Witaczkowie namówili ludzi, żeby hodowali jedwabniki. Jedna larwa potrafiła zjeść około 60 kg liści morwy, towarzyszył temu charakterystyczny szum - mówiła w Dwójce Danuta Olender, pracownica zakładów jedwabniczych w Milanówku.
Audio
  • Morwa i jedwabnik . Zapomniane symbole Milanówka (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
jedwabniki
jedwabnikiFoto: Shutterstock/thawatchai_bandit

rzezba szczepkowskiego1200.JPG
Willa w Milanówku - w sam raz dla rzeźbiarza

Jedwab polski – te dwa słowa przez dziesięciolecia kojarzone były z jednym miejscem, Milanówkiem. Początki historii milanowskiego jedwabiu sięgają pierwszych lat niepodległości, w 1924 roku rodzeństwo Stanisława i Henryk Witaczkowie utworzyli w Milanówku Centralną Doświadczalną Stację Jedwabniczą. - W 1930 roku, gdy produkcja zaczęła się rozkręcać, fabrykę odwiedził ówczesny prezydent Ignacy Mościcki. Produkowano tu materiały, szale, apaszki, nici, obiciówki, a nawet materiał na spadochrony - opowiadały bohaterki reportażu o jedwabnym dziedzictwie Milanówka.

Wokół fabryki Witaczków skupiało się życie kilku pokoleń mieszkańców miasteczka. Danuta Olender wspominała w audycji rodzinny klimat panujący w fabryce jedwabiu i sposób, w jaki powstawały unikatowe wzory na tkaninach. Honorata Kuraszkiewicz i Anna Straszewska mówiły o potrzebie utworzenia muzeum jedwabiu i eksponatach, które przez lata udało im się zgromadzić.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Przygotowała: Aleksandra Łapkiewicz

Goście: Danuta Olender (pracownica zakładów jedwabniczych, malarka), Honorata Kuraszkiewicz (Prezeska Stowarzyszenia Muzeum Jedwabnictwa Milanowskiego) oraz Anna Straszewska (historyczka sztuki i ubioru)

Data emisji: 10.07.2018

Godzina emisji: 22.45

bch

Zobacz więcej na temat: przemysł KULTURA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Skarby rzeki Pilicy

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2018 15:00
- Pojazdy pancerne, karabiny, hełmy, pociski. Skąd to wszystko w skansenie? Wydobyte z rzeki. Tutaj pod koniec wojny Niemcy zbudowali linie obronną. Sowieci ją pokonali, Niemcy uciekli a sprzęt został – opowiadał w Dwójce Zbigniew Cichawa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Rejner: to, co maluję, jest ważniejsze niż moje CV

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2018 12:00
- Nie mam żadnego wykształcenia artystycznego, co w Polsce jest dużym minusem i utrudnia zawodowy start. Wystawa w USA to moja podróż naookoło do świata sztuki - mówił w Dwójce młody malarz z Bytomia, którego pracami zainteresowała się amerykańska galeria.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szwejk, robotnicy i Żyrardów. Portret Pawła Hulki-Laskowskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2018 23:00
- Ważne było dla niego, że tu się urodził i tu mieszkał. To miasto w jakimś stopniu naznaczyło jego życie - podkreślał Bogusław Nietrzebka, dyrektor Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie, w audycji o cenionym międzywojennym tłumaczu.
rozwiń zwiń