- Chodzi nie tylko o niską lub ograniczaną aktywność fizyczną, ale właśnie o przedłużony czas spędzany na siedzeniu. W naszym badaniu wyszło, że istnieje takie błędne koło pomiędzy symptomami depresji, a właśnie przedłużonym czasie spędzonym na siedzeniu, który może oddziaływać na całą rodzinę - mówi Maria Siwa z Uniwersytetu SWPS.
Posłuchaj audycji "Rozgrzewka" z Marią Siwą
Według badania, którego wyniki ukazały się w czasopiśmie "Mental Health and Physical Activity" w artykule "Associations between depressive symptoms and sedentary behaviors in parent-child Dyads: Longitudinal effects within- and across- person", podwyższone symptomy depresji u dzieci są powiązane ze zbyt niską ilością ruchu w ciągu dnia. Co więcej, wzrost symptomów depresyjnych może rzutować również na rodziców.
Badanie trwało ponad 14 miesięcy, podczas których badano 203 par rodzic-dziecko. - Najpierw zaczęło się od prostej edukacji zarówno dla rodzica, jak i dziecka, co oni mogą robić, żeby ograniczać zachowania siedzące, jakie są proste sposoby dostosowane do ich pracy, stylu życia - wyjaśnia gościni audycji. - Następnie po ośmiu miesiącach i kolejnych sześciu, czyli w sumie po czternastu miesiącach, zbadaliśmy poziom depresji oraz aktywności fizycznej i zachowań siedzących - dodaje.
Jak twierdzi Maria Siwa, nastolatki spędzają dużo czasu na siedząco - to minimum od 8 do 10 godzin dziennie, wliczając czas spędzony w szkole. - Niestety ten czas rósł w ciągu badania - podkreśla badaczka.
Zobacz także:
Większość czynności, które są związane z nauką, rozrywką, ale także pracą jest wykonywana przez znaczą część osób na siedząco. - Zadbajmy o jak największą równowagę. Postarajmy się co 30-45 minut zrobić jakąś przerwę. Zwiększajmy tę aktywność w ciągu dnia - jeśli parkujemy gdzieś, to jak najdalej od wejścia, używajmy schodów zamiast windy. Każda mikrodawka ruchu naprawdę ma znaczenie - apeluje Siwa.
***
Tytuł audycji: Rozgrzewka
Prowadzi: Weronika Puszkar
Gościni: dr Maria Siwa (Uniwersytet SWPS)
Data emisji: 22.01.2026
Godzina emisja: 6.30
kajz