Doomscrolling - plaga XXI wieku?

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2020 15:37
Doomscrolling to kompulsywne przeglądanie internetu w poszukiwaniu niepokojących informacji. Dlaczego tak bardzo wciąga nas czytanie wyłącznie złych wiadomości i czym może skutkować?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Antonio Guillem

zakupy online free 1200.jpg
Zakupy w sklepie czy online? Nawyki konsumenckie w pandemii

Wiadomości o koronawirusie z każdym dniem przybywa, w sieci można znaleźć nawet ponad 6,5 mld wyników na ten temat. Do tego strajki, protesty, katastrofy w różnych regionach świata i kryzys klimatyczny - takie informacje trzymają nas w stanie zagrożenia i prowadzą do tzw. doomscrollingu, który - jak przekonują naukowcy - stał się "plagą XXI wieku". Choć zjawisko to znane jest od 2018 roku, w dobie pandemii znacznie przybrało na sile. 

Posłuchaj
04:04 _PR4_AAC 2020_11_18-06-13-07.mp3 Doomscrolling - czym jest i jak się uchronić przed jego konsekwencjami? (Pierwsze słyszę/Czwórka)

jakub bączek webinar 1200.jpg
Jak podnieść jakość swojego życia - radzi coach Jakub B. Bączek

- Chodzi głównie o informacje smutne, dołujące. Dzieje się tak, gdy mierzymy się z jakimś problemem. Wówczas chcemy dowiedzieć się o nim jak najwięcej, by mieć choć złudne poczucie kontroli nad sytuacją - mówił Maciej Wernio z Noizz.pl. Jak dodał psycholog Igor Rottberg, problem polega na naturalnych reakcjach naszego organizmu, które - jeśli trwają odpowiednio długo - mogą mieć wpływ na nasze zdrowie. - Przeglądając negatywne newsy utrzymujemy się w sytuacji alertu, czyli napięcia, stresu. Nasz organizm mówi wówczas "walcz lub uciekaj" i produkuje odpowiednie hormony, m.in. kortyzol i adrenalinę - tłumaczył ekspert. - Zużywamy mnóstwo energii, by utrzymywać się w stanie pobudzenia. To powoduje rozkojarzenie, irytację, obniżenie nastroju. 

Czytaj także:

Spiralę doomscrollingu nakręcamy sami, bo - jak przekonują goście Czwórki - analizując m.in. statystyki dotyczące koronawirusa w sieci potrafimy spędzić wiele godzin. - Portale z takimi danymi przykuwają naszą uwagę na bardzo długo - wyliczał Maciej Wernio. - Do tego dochodzą media społecznościowe i grupy ludzi, którzy się z nami nie zgadzają. Klikamy kolejne artykuły, komentujemy, dyskutujemy i tak w napięciu mijają nam godziny i dni. 

Czytaj także:

Zdaniem ekspertów najlepszą metodą jest "założenie samemu sobie kontroli rodzicielskiej". - Warto być świadomym selekcjonerem informacji. Sprawdzajmy informacje raz dziennie, i to nie wieczorem - wyliczał Igor Rottberg. - Artykuły, które czytamy traktujmy jak pożywienie dla naszego umysłu i przejdźmy na świadomą dietę informacyjną. 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Materiał przygotowała: Mateusz Kulik

Data emisji: 18.11.2020

Godzina emisji: 6.16

kd

Czytaj także

Bezpieczne zakupy online - robisz to dobrze?

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2020 15:42
- Przenieśliśmy się do sieci. To już jest fakt, a nie pieśń przyszłości - mówi Oliwia Tomalik, marketing manager. - Sklepy są bardziej nowoczesne, a klienci, zamiast płacić "za pobraniem", co było najpopularniejszą metodą jeszcze kilka lat temu, sięgają po nowoczesne metody bezgotówkowe. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pulsoksymetr mierzy saturację. Czy w czasie pandemii jest niezbędny?

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2020 09:51
Ministerstwo Zdrowia codziennie informuje o nowej liczbie zakażonych koronawirusem. A my, dbając o swoje zdrowie, coraz częściej interesujemy się takimi sprzętami jak pulsoksymetry czy koncentratory tlenu. Czy w czasie epidemii warto je mieć?
rozwiń zwiń