Wspinaczka i pisanie. O fikcji i prawdzie w literaturze faktu

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2021 10:00
Najnowsza książka Marka Raganowicza "Znikając. Opowieść drogi" opisuje autentyczne wydarzenia z jego życia, ale niektóre historie i postacie wydają się tak fascynujące, że aż nierealistyczne. Sam autor nie zaprzecza połączeniu faktów z fikcją. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay.com
Wiking 1200.jpg
Kim byli wikingowie? Co robili na Rusi?

Jak piszą wydawcy powieści Marka Raganowicza, "wyzwanie to jego drugie imię. Nic nie jest dla niego za trudne, zbyt odległe, niemożliwe. Samotnie wytyczający nowe drogi, zarazem wspaniały kompan i gawędziarz. Podczas ekstremalnych wypraw w najdalsze rejony świata poszukuje adrenaliny i przygód czy sensu życia". Jak przyznaje w rozmowie z Agatą Nowotnik wspinaczka pomaga mu również w pisaniu, a "pisze na maksa, tak, żeby się wypisać do imentu, do końca". 

Posłuchaj
19:22 czwórka faktofonia 18.04.2021.mp3 Marek Raganowicz opowiada o wspinaczce, pisarstwie i swojej najnowszej książce "Znikając. Opowieść drogi (Faktofonia/Czwórka)

 


Posłuchaj także:

W swojej książce "Znikając. Opowieść drogi" Marek Raganowicz opisuje niezwykłą podróż przez Yosemity, Alaskę, Karakorum do małego namiotu rozbitego na lodowcu, setki kilometrów od ludzkich siedzib, ale także w głąb siebie. Barwne przygody stają się pretekstem do literackiej opowieści o miłości i samotności, o drodze i przeznaczeniu. - W tej książce tyle jest fikcji ile sama jej widzisz - wyjaśnia autor. - Patrząc na literaturę, ja zaprzeczam istnieniu literatury faktu, w takim kontekście, że jest to opowieść, która ma cechy obiektywnej opowieści, relacji z wydarzeń - opowiada. - Takie podejście jest złudne i mylne. Oczekujemy tego, że czytając wyobrażamy sobie jak dane osoby funkcjonowały, co tam robiły, jakie wydarzenia następowały, a z drugiej strony trzeba sobie uświadomić, że to jest niemożliwe. Kiedy zaczynamy opowiadać o wydarzeniu to już jest fikcja, nasze indywidualne spojrzenie - dodaje. 

Pisząc tę książkę świadomie porzuciłem przywiązanie do tej prawdy faktograficznej. Pisząc nie musimy się jej trzymać. Ważna jest prawda o człowieku Marek Raganowicz



Marek Raganowicz w swojej książce postawił na prawdę wewnętrzną, immamentną, tą w którą wierzy czytelnik, którą odnosi do siebie, do swojego życia, kiedy mu to pomaga w odpowiedzi na pytania. 

"Znikając. Opowieść drogi" spotkamy wiele postaci. Najważniejszą z nich jest dla autora jednooki Kazuchiro, dziadek Kimiko. - Kimiko jest mi bliska, ale Kazuchiro to postać, przez którą bardzo dużo chciałem powiedzieć. To bardzo ważna osoba, najbliższa mojemu sercu - zdradza pisarz.  

Pasją Marka Raganowicza jest wspinaczka, choć z wykształcenia jest teatrologiem. - To zaczęło się niewinnie, od wycieczki w góry. Z bratem pojechaliśmy do Zakopanego, poszliśmy w Tatry tam zobaczyłem wspinaczy, potem zobaczyłem ich w schronisku. Podobało mi się towarzystwo, ludzie, zacząłem czytać książki o wspinaczce, robić kursy wspinaczkowe - opowiada. - I tak to trwa już ponad 30 lat - dodaje. 

Wspinaczka, teatr i film - to z pewnością czytelnik odkryje w "Znikając. Opowieść drogi". - W konstrukcja książki jest wiele odniesień do filmu - zdradza autor. - Rozdział 4 rozpoczyna się od dramatu - tu widać moją pasję teatralną. Tym fragmentem chciałem też oddać hołd Gombrowiczowi, dlatego pod koniec pisania książki poprosiłem redakcję o zgodę na rozwiniecie części dramatu - dodaje. - Ten dramat skonstruowany jest tak jak wyprawa zespołu wspinaczkowego. Jest tam ta równowaga, wynik współpracy - dodaje. 

Najlepszym towarzyszem do wspinania jest na pewno przyjaciel. Lina nie jest jedyna rzeczą, która łączy ludzi Marek Raganowicz

Czytaj także:

Marek Raganowicz często wspina się samotnie i ekstremalnie. W części wypraw towarzyszy mu Marcin Tomaszewski. W Czwórce podkreśla, że samotna wspinaczka jest wyborem, nie ma pesymistycznego wydźwięku. - Są różne style wspinaczki. Styl jest odzwierciedleniem charakteru człowieka. Styl wspinaczki często bywa elementem dyskusji. W tej dziedzinie spotkamy i wariatów, i ludzi bardzo uporządkowanych, systematycznych. Wszyscy oni robią wielkie przejścia - podkreśla. 

Wspinanie jest zbliżone do sztuki - nie ma jednego patentu na dobre wspinanie. Nie ma ludzi bez szansy na sukces Marek Raganowicz

 

Książka "Znikając. Opowieśc drogi" mówi też o wolności, o pojawianiu się i znikaniu, o procesie. - Ciągłe poszukiwanie, szuknie wolności jest wolnością, a konstatacja, że jesteśmy ludźmi wolnymi jest zaprzeczeniem wolności. Wolność jest procesem - podkreśla autor. 

***

Tytuł audycji: "Faktofonia"

Prowadzi: Agata Nowotnik

Gość: Marek Raganowicz (autor książki "Znikając. Opowieść drogi")

Data emisji: 18.04.2021

Godzina emisji: 16.14

pj

Czytaj także

"Ułuda" - opowieść o zejściu z utartych ścieżek

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2018 19:43
"Autostopowicz", "Thelma i Louise", "Wszystko za życie" - to tylko przykłady jednego z najpopularniejszych motywów w literaturze i kinie - historii drogi. Akcja tocząca się podczas podóży, w której równolegle z przemierzoną trasą dochodzi do przemiany wewnętrznej bohatera. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Literaccy nobliści z Europy Środkowej. Tokarczuk i Handke

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2019 14:15
Olga Tokarczuk i Peter Handke zostali ogłoszeni laureatami literackiej nagrody Nobla. Te dwa szczególne wyróżnienia powędrowały w ręce autorów środkowoeuropejskich. 
rozwiń zwiń