X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Nauka

Najstarsza broń chemiczna

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2009 05:01
Brytyjski archeolog znalazł najstarsze świadectwo na zastosowanie broni chemicznej.
Audio

Brytyjski archeolog znalazł najstarsze świadectwo na zastosowanie broni chemicznej. Miało to miejsce już w czasach rzymskich.

Według ustaleń badacza obłok trującego gazu rozpylony przez Persów miał spowodować śmierć rzymskich żołnierzy w Dura-Europos w Syrii w III wieku naszej ery.

Na corocznym spotkaniu Archeologicznego Instytutu Ameryki w styczniu 2009 roku dr Simon James z Uniwersytetu w Leicester w Wielkiej Brytanii zaprezentował tezę, że w trakcie wykopywania podkopu w czasie perskiego oblężenia rzymskiego miasta-fortecy Dura-Europos w Syrii w 256 roku naszej ery perscy atakujący zastosowali trujący gaz przeciw rzymskim obrońcom.

Dr Simon James sądzi, że około dwudziestu rzymskich żołnierzy znalezionych w podkopie oblężniczym w Dura-Europos zginęło nie w wyniku walki, ale przez uduszenie. Dura-Europos było miastem, które podbite przez Rzymian stało się siedzibą dużego rzymskiego garnizonu.

Około 256 roku n.e. miasto było oblegane przez  potężną armię perskiego imperium dynastii Sasanidów. Dramatyczna historia tego oblężenia odtworzona jest jedynie dzięki pracom archeologicznym. Wykopaliska prowadzone w latach 20. i 30. XX wieku, a następnie wznowione latach 80. przyniosły zaskakujące wyniki.

Choć o istnieniu Dura-Europos można było przeczytać u pisarzy antycznych, to aż do 1920 roku nie wiedziano, gdzie miasto się znajdowało. Odkrył je przez przypadek brytyjski żołnierz, a o tym fakcie natychmiast zawiadomiono amerykańskiego archeologa Jamesa Henry'ego Breasteda. W latach dwudziestych podjęto pierwsze wykopaliska pod kierunkiem francuskiego uczonego Franza Cumonta. Późniejsze kampanie prowadzili Amerykanie pod kierunkiem Michaela Rostovtzeffa. W latach 80. XX wieku wykopaliska na tym stanowisku podjął zespół syryjsko-francuski pod kierownictwem Pierre'a Leriche'a, który pracuje tam do dnia dzisiejszego.
Badania dr Jamesa stały się możliwe dzięki jego pracy pod auspicjami francusko-syryjskiej misji archeologicznej, a także dzięki przebadaniu obiektów znalezionych w czasie francuskich i amerykańskich wykopalisk 70 lat temu i obecnie znajdujących się na Uniwersytecie w Yale.

Dura-Europos było hellenistycznym miastem założonym w 303 roku p.n.e. przez Seleukosa I Nikatora, władcę Syrii, na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych biegnących wzdłuż Eufratu. Obecnie ruiny miasta znajdują się opodal wioski Salhije w południowo-wschodniej Syrii. Po Seleukidach to ważne miasto przeszło w ręce irańskich Partów, którzy toczyli liczne wojny z Rzymianami o kontrolę nad Syrią i Mezopotamią. Wydaje się, że w 165 roku, w wyniku wyprawy przeciwko Partom podjętej przez cesarza Lucjusza Werusa (130-169 n.e.), Dura-Europos weszło w skład Imperium Rzymskiego. Wskazują na to jedynie dowody archeologiczne. Jest to na przykład inskrypcja na kamiennej kolumnie ze świątyni Artemidy w tym mieście, która jest dedykowana właśnie Lucjuszowi Werusowi. Wykopaliska dowiodły, że Rzymianie podjęli znaczne prace budowlane na terenie miasta, które miały na celu umocnienie twierdzy.

W 256 roku n.e. miasto w końcu padło ofiarą nowych władców Bliskiego Wschodu - Sasanidów. Sasanidzi dwie dekady wcześniej pokonali Partów i przejęli ich imperium, ale także odziedziczyli konflikt z Rzymem. Jeden z sasanidzkich królów, Szapur I (241-272 n.e.), toczył liczne kampanie przeciw Rzymianom. W trakcie drugiej z tych kampanii, toczonej w roku 256/257 n.e., Persowie zdobyli Dura-Europos.

Sasanidzi zastosowali pełen zakres starożytnych technik oblężniczych by wedrzeć się do miasta, w tym stworzyli podkopy, które miały na celu naruszenie fortyfikacji. Rzymscy obrońcy odpowiedzieli “kontr-podkopami” by udaremnić wysiłki atakujących. W jednym z tych wąskich, niskich korytarzy, w latach 30. XX wieku, została znaleziona sterta dwudziestu ciał rzymskich żołnierzy w pełnym rynsztunku. Jako część prac prowadzonych na miejscu, dr James przeprowadził dokładne badania by zrozumieć jak ci Rzymianie zmarli i dlaczego leżeli w miejscu, w którym ich znaleziono.

Francuscy archeolodzy, którzy badali Dura-Europos ponad 70 lat temu, sugerowali, że w trakcie gdy Rzymianie dotarli do podkopu Sasanidów, wejście do rzymskiego tunelu zapadło się. Uwięzieni Rzymianie zostali zabici i ułożeni jeden na drugim. Badania dra Jamesa dowiodły, że nie tylko ciała Rzymian zostały celowo ułożone by zablokować tunel, ale Sasanidzi także zastawili wejście do tunelu kamieniami, zanim ułożyli w nim ciała swoich ofiar. Ciało jednego z sasanidzkich żołnierzy trzymającego w ręku miecz, leżące po perskiej stronie tunelu, świadczy o tym, że jest to zapewne śmiałek, który nie dał rady uciec przed szkodliwymi oparami po tym jak podłożył ogień pod chemikalia, które spowodowały trujący dym.

Dr James, pracujący w Szkole Archeologii i Historii Starożytnej na Uniwersytecie w Leicester, powiedział: „To jasne, że gdy podkop spotkał się z „kontra-podkopem”, Rzymianie przegrali wynikłą z tego walkę. Dokładna analiza rozkładu ciał pokazuje, że zostali ułożeni u wejścia do “kontr-podkopu” przez Persów, którzy użyli swoich ofiar do stworzenia muru ciał i tarcz, powstrzymując rzymski kontratak, gdy tymczasem podłożyli ogień w „kontr-podkopie”, co spowodowało jego zapadnięcie i pozwoliło Persom na ponowne podkopywanie murów. To tłumaczy dlaczego ciała znajdowały się tam, gdzie je znaleziono. Ale jako oni zmarli? Dla Persów zabicie dwudziestu ludzi w przestrzeni mniejszej niż 2 m szerokości i wysokości i długiej na około 11 m, wymagałoby nadludzkich umiejętności walki - albo czegoś bardziej podstępnego”.

Znaleziska z rzymskiego tunelu dowiodły, że Persowie zastosowali kryształy bitumenu i siarki, które następnie podpalono. To dostarczyło istotnej wskazówki. W czasie spalania te materiały powodują gęsty dym dławiących gazów. „Persowie słyszeli kopiących Rzymian”, mówi dr James, „i przygotowali dla nich paskudną niespodziankę. Myślę, że Sasanidzi umieścili koksowniki i miechy w swoim tunelu, i gdy Rzymianie się przebili, dodali chemikaliów i wdmuchali dławiący gaz do rzymskiego podkopu. Rzymska grupa atakujących była nieprzytomna w ciągu kilku sekund, a martwa po kilku minutach. Zastosowanie takich urządzeń do tworzenia dymu w podkopach oblężniczych jest zasadniczo wspomniane w tekstach klasycznych. Jest oczywiste ze świadectw archeologicznych w Dura-Europos, że Sasanidzi równie dobrze znali się na podkopach jak Rzymianie. Na pewno więc znali tę ponurą taktykę”.

O ironio, Persowie nie zdołali naruszyć murów twierdzy, ale jasne jest że Sasanidzi w jakiś sposób wtargnęli do miasta. James niedawno odkopał grupę bełtów katapultowych, przygotowanych do użycia opodal muru rzymskiego obozu, który znajdował się wewnątrz miasta, co było świadectwem ostatniej próby walki rzymskiego garnizonu podczas finałowej walki ulicznej. Obrońcy i mieszkańcy zostali zmasakrowani albo deportowani do Persji. Miasto zostało opuszczone na zawsze, zachowując ponure sekrety aż do czasu, gdy zostały odkryte przez archeologów.

(tm)

Na podstawie: University of Leicester

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Google odbudował Rzym

Ostatnia aktualizacja: 13.11.2008 15:18
Na razie, oczywiście, tylko w internecie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Markowe lampki oliwne

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2008 11:21
Archeolodzy odkryli zagłębie produkcji lampek z czasów Imperium Rzymskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brama cesarza Nerona w Kolonii

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2008 19:30
Podczas prac nad budową metra w Kolonii archeolodzy odkryli kompletną rzymską bramę miejską.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dla kogo broń palna?

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2010 18:08
Proponowana liberalizacja prawa o dostępie do do broni budzi liczne obawy. Nasi goście zastanawiali się, czy mają one uzasadnienie.
rozwiń zwiń