Historia

74. rocznica wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą. Co by było, gdyby spadła na Warszawę? [INFOGRAFIKA]

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2019 11:30
O godzinie 8.15 rano 6 sierpnia 1945, na krótko przed zakończeniem drugiej wojny światowej, Amerykanie zrzucili bombę atomową na Hiroszimę. Miasto zamieniło się w ruinę. Co by się stało, gdyby podobna tragedia dotknęła Warszawę?
Little Boy, bomba atomowa, która spadła na Hiroszimę
Little Boy, bomba atomowa, która spadła na HiroszimęFoto: Wikimedia Commons/dp

Na japońskie miasto spadła z wysokości 9470 metrów bomba uranowa, nazwana "Little Boy". Eksplozja nastąpiła na wysokości 580 metrów nad centrum miasta. W ciągu kilku sekund zginęło blisko 80 tysięcy mieszkańców miasta. W temperaturze 3500 stopni Celsjusza przez kilka godzin wybuchały kolejne pożary.

Co by się stało, gdyby podobna bomba eksplodowała nad Pałacem Kultury i Nauki w centrum Warszawy?

Teren w promieniu ok. kilometra od eksplozji zamieniłby się w pustynię. Siła temperatura, fala uderzeniowa i płomienie zniszczyłyby przytłaczającą większość zabudowań. Zniszczone zostałoby niemal wszystko od Politechniki po Stare Miasto. Zginęłoby ok. 90 proc. mieszkańców. 

W odległości od 1 km do 1,5 km zniszczenia również byłyby znaczne. Zrujnowana byłaby większość znanych warszawskich lokacji: Teatr Wielki, Pałac Prezydencki, Park Ujazdowski. Zginęłoby ok. 70 proc. mieszkańców. 

W promieniu 5 kilometrów od eksplozji większość budynków zostałaby zniszczona. Fala uderzeniowa zerwałaby dachy i skruszyła mury budynków. Naruszone zostałyby fundamenty. Część zabudowań zamieniłaby się w gruzowisko. W takim stanie znalazłyby się Żoliborz, Bemowo, Wola, Ochota, Mokotów, Ursynów. 

Od 5 do 20 kilometrów od eksplozji - czyli na terenie m.in. Legionowa, Piaseczna, Wołomina i Otwocka -  powypadałyby szyby w oknach. 

Warto nadmienić, że skutki eksplozji bomby powrównywalnej z "Little Boy'em", który spadł na Hiroszimę, byłyby relatywnie mniejsze, niż w japońskim mieście 74 lata temu. Hiroszima i Nagasaki były miastami o niskiej, głównie drewnianej zabudowie. Miasto zostało strawione głównie przez szalejące po eksplozji pożary, które przybrały postać tzw. burzy ogniowej - żywiołu, którego nie można opanować. Betonowa zabudowa Warszawy prawdopodobnie lepiej zniosłaby eksplozję. 

Zobacz infografikę:

p

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Amerykańskie bomby czy sowieckie bagnety? Co zmusiło Japonię do kapitulacji

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019 01:00
Po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, generałowie amerykańscy chcieli walczyć dalej. Ku zaskoczeniu cesarz Japonii Hirohito, wbrew konstytucyjnym uprawnieniom, ogłosił kapitulację swego kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Atomowe piekło w Hiroszimie miało zmusić Japonię do kapitulacji

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 05:44
Decyzję o użyciu bomby atomowej w Hiroszimie podjął Harry Truman, 33. prezydent Stanów Zjednoczonych. Tłumaczył, że zrzucenie bomby było jedynym rozwiązaniem, aby zakończyć konflikt z Japonią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bomba atomowa III Rzeszy. Czemu Amerykanie byli szybsi?

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2015 05:22
- Legenda pacyfistycznych fizyków jądrowych z Niemiec, którzy popełnili parę błędów w obliczeniach, narodziła się po Hiroszimie i Nagasaki - mówi Bartosz Wieliński, dziennikarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Louis Slotin - ofiara "diabelskiego rdzenia"

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2020 05:45
21 maja 1946 doszło do incydentu, który nieomal zakończył się katastrofą nuklearną. Gdyby nie szybka reakcja Louisa Slotina, fizyka-inżyniera, być może cały program atomowy Stanów Zjednoczonych wyparowałby wraz z życiem naukowców, którzy przy nim pracowali.
rozwiń zwiń