Katyń to nie jest tylko sowieckie kłamstwo

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2014 10:58
- Kiedy dotarłam do tego dokumentu, myślałam, że to halucynacja - mówiła podczas specjalnej konferencji badaczka Krystyna Piórkowska, która w archiwum USA natrafiła na zeznanie amerykańskiego żołnierza potwierdzające sowiecką odpowiedzialność za zbrodnię katyńską.
Audio
  • Relację z konferencji prasowej zorganizowanej w związku z odkryciem w amerykańskich archiwach nieznanego dokumentu katyńskiego (Wybieram Dwójkę)

Krystyna Piórkowska, autorka anglojęzycznej książki "Świadkowie Katynia”, dotarła do zeznania podpułkownika Johna H. Van Vlieta Jr, amerykańskiego oficera, który wraz z grupą jeńców został wywieziony przez Niemców do Katynia i był świadkiem ekshumacji przeprowadzonej tam wiosną 1943 roku. O tym co widział, poinformował amerykańskie władze, te jednak nakazały milczenie w tej sprawie.

Zobacz serwis specjalny - Katyń 1940>>>

- Z jednej strony to nie jest wielkie odkrycie, bo znane były już dwie inne relacje Van Vlieta - zauważała w Dwójce Barbara Schabowska. - Z drugiej, to świadectwo jest pierwszym dokumentem, relacją Van Vlieta, którą spisał gdy wracał z Paryża do Stanów Zjednoczonych. On złożył ją jeszcze przed konferencją poczdamską i procesem norymberskim, zanim zbrodnia katyńska stała się elementem zimnowojennej rozgrywki.

>>Piórkowska dokonała odkrycia w listopadzie 2013 r. w archiwum państwowym Stanów Zjednoczonych pod Waszyngtonem.<<

W dokumencie Van Vliet zeznaje pod przysięgą, że w masowych grobach znajdowały się ciała, które spoczywały tam przez ponad rok, możliwe, że nawet trzy lub cztery lata. Wojskowi byli ubrani w "dobre polskie mundury", mieli dobre, mało znoszone obuwie. Towarzyszące zwłokom przedmioty wskazywały na datę śmierci w okolicach lutego, marca, kwietnia 1940 r. Van Vliet przypomina sobie konkretne nazwisko jednej z ofiar - Wacława Ksieniewicza. W jego zeznaniu padają również nazwy obozów w Kozielsku, Starobielsku i słowo zbliżone do nazwy Putywl (obecnie to miejscowość na Ukrainie przy granicy z Rosją).
Historyk Andrzej Kunert zwracał w Dwójce uwagę, że każdy taki dokument przybliża nas do prawdy, ale nie ma już szans na nagły zwrot w sprawie Katynia.

- Nasza wiedza na temat zbrodni katyńskiej jest bardzo duża i bardzo głęboka, brakuje nam rzeczy, które by dopełniły ten obraz. Ten dokument przybliża nas do odpowiedzi na pytanie w jakim stopniu udawało się manipulować wiedzą publiczną - podkreślał.

Dokument ujawniony przez Krystynę Piórkowską znajdzie się w przyszłości w Muzeum Katyńskim, które zostanie otwarte jesienią przyszłego roku.

bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"USA wiedziały o Katyniu, ale specjalnie milczały"

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2012 15:14
Władze USA otrzymały wiarygodne informacje o rozstrzelaniu Polaków już w 1943 roku, jednak nie podały ich do wiadomości publicznej - podało Echo Moskwy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katyń - zbrodnia precyzyjnie zaplanowana. Wspomnienia świadków

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2020 05:55
- Do Kozielska zostałem przywieziony na początku listopada 1939 roku. W marcu buchnęła pogłoska, że wkrótce rozpocznie się likwidacja obozu – mówił prof. Stanisław Swianiewicz, jedyny ocalały więzień z transportu polskich oficerów do Katynia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niekorzystny wyrok w Strasburgu dla rodzin ofiar zbrodni katyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2013 20:16
Europejski Trybunał Praw Człowieka odmówił oceny rosyjskiego śledztwa w sprawie mordu w Katyniu w 1940 roku. Sędziowie uznali, że nie mają uprawnień, by to zrobić i odrzucili skargę krewnych ofiar.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W amerykańskich archiwach odkryto pierwszą relację z Katynia

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2014 07:46
W środę nieznany do tej pory dokument zaprezentują historycy - zapowiada "Nasz Dziennik".
rozwiń zwiń