Jan Maciejewski: nasze życie przypomina narrację Prousta

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2021 19:00
- Nasz sposób postrzegania świata, ukształtowany przez media społecznościowe, ma zaskakująco wiele wspólnego z książką "W poszukiwaniu straconego czasu". Tam bardzo rzadko występują elementy fabuły, a jeżeli jakaś akcja się pojawia, to jako dalekie tło wydarzeń, natomiast kwintesencją są emocje - mówił w Dwójce publicysta i filozof Jan Maciejewski.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shuterstock/Supawat Eurthanaboon

shutterstock internet bezpieczeństwo 1200.jpg
Bartosz Paszcza: potrzebne są stosowne regulacje dla mediów społecznościowych

Posłuchaj
24:41 O wszystkim z kulturą 28.01.2021.mp3 Jan Maciejewski o władzy mediów społecznościowych (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

Powstaje coraz więcej analiz tego, jak media społecznościowe wpływają na debatę publiczną i sposób naszego myślenia. Nie da się ukryć, że znaczenie mediów społecznościowych jest dziś ogromne - trudno znaleźć polityka, który nie miałby swojego konta na Twitterze czy Facebooku, a prowadzenie firmy bez uczestniczenia na portalach społecznościowych jest prawie niemożliwe.

Zdaniem Jana Maciejewskiego, gospodarką – również internetową – nie rządzi już złoto, ale uwaga. - W świecie, w którym istnieje tak ogromna inflacja danych, opinii, obrazów, to nie one są już wartością. Można je drukować jak banknoty i tak samo nie będą miały pokrycia. Prawdziwym punktem odniesienia jest coś, czego można powiększyć w sposób nieskończony, czyli czas - mówił gość audycji.

Czytaj też:

Filozof zaznaczył, że nie jesteśmy w stanie powiększać ilości uwagi, jaką możemy poświęcić danym i dopiero to, ile czasu jakieś wydarzenie skupi na sobie uwagi, nadaje wartość rzeczywistości. Zwrócił jednak uwagę, że to prowadzi do pewnego paradoksu, a mianowicie kultury dystrakcji. Zarówno praktyka, jak i badania naukowe pokazują bowiem, że nie jesteśmy w stanie przez dłuższy czas skupić się na zadaniu lub czytaniu książki bez zerkania na wiadomości.

- Media społecznościowe wywołują w mózgu podobną reakcję, jaką powodują substancje narkotyczne. Ale głębsze zjawisko jest też takie, że od któregoś momentu to ja zaczynam żerować na informacji, a nie ona na mnie. Im dłużej pozostaję sam na sam z jakimkolwiek utworem, obrazem, tym bardziej jestem w stanie nasycić go swoimi emocjami i przeżyciami. Włączam go w swoją biografię, a nie staję się elementem pompującym to zjawisko popkulturowe.

Czytaj też:

Jan Maciejewski porównuje władzę, jaką mają nad nami media społecznościowe, do narracji "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta. Jego zdaniem kluczem są tu emocje i wrażenia, które chcielibyśmy przeżywać jak najintensywniej.

- U Prousta tym suwerenem, który sprawiał, że wrażenia stawały się całością, był sam narrator. On tę książkę napisał po to, żeby udowodnić, że jest w stanie to wszystko scalić w określone ramy. Natomiast za nas łączą te emocje algorytmy. To nie my jesteśmy suwerenami, tylko ci, którzy te algorytmy piszą. Dlatego dużo trudniej nam uczynić całość naszej biografii tak, jak udało się to zrobić Proustowi.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadził: Michał Szułdrzyński

Gość: Jan Maciejewski (filozof, publicysta )

Data emisji: 28.01.2021

Godzina emisji: 17.30

Czytaj także

Pat wokół mediów społecznościowych. Republikanie są w szczególnie trudnej sytuacji

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2021 21:40
Zablokowanie Donalda Trumpa na Twitterze, Facebooku oraz Instagramie dobitnie uświadamia, że środowiska konserwatywne w USA są w coraz trudniejszej sytuacji. Mimo ogromnej siły oddziaływania portale społecznościowe stoją ponad prawem i nie ma praktycznie żadnej możliwości, by wpływać na ich autorytarne decyzje. Nie jest też łatwe budowanie alternatywnych platform komunikacji, bo światowi giganci konsekwentnie wycinają wszystko, co może stanowić zagrożenie dla ich rynkowego monopolu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Prace nabierają tempa". Ziobro o projekcie ustawy chroniącej wolność słowa w internecie

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2021 23:30
- Prace nad projektem ustawy chroniącej wolność w internecie nabierają tempa, przechodzą do fazy negocjacji międzyresortowych - podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak zaznaczył, ufa, że proponowane przez jego resort przepisy wejdą w życie i uregulują tę materię w Polsce.
rozwiń zwiń