REKLAMA

"Moc przeznaczenia" Verdiego - o miłości i przyjaźni z wojną w tle

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2023 22:00
- W naszej pracy skupiamy się przede wszystkim na tym, by jak najwierniej oddać piękno i tragizm zawarte przez kompozytora w partyturze - mówił Patrick Fournillier, dyrygent i dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego - Opery Narodowej na antenie Dwójki. "Moc przeznaczenia" to muzyczna opowieść o miłości i przyjaźni z wojną w tle. Sceniczne arcydzieło jest pełne emocji i zaskakujących zwrotów akcji, a rozpoczyna się przypadkowym wystrzałem z pistoletu, uruchamiającym lawinę tragicznych zdarzeń. 
Plakat wydarzenia
Plakat wydarzeniaFoto: mat. promocyjne

Opera o tragicznym wymiarze

Przeznaczenie okrutnie bawi się losami głównych bohaterów, doprowadzając do tragedii i śmierci Leonory i Alvara. Premiera spektaklu w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej zaplanowana została na 13 stycznia br. - "Moc przeznaczenia" to jedna z pierwszych wielkich oper dramatycznych Verdiego, wcześniej kompozytor ten stworzył wspaniałą trylogię złożoną z "Traviaty", "Rigoletta" i "Trubadura" - mówił Patrick Fournillier. - Oczywiście, również w tych dziełach mamy do czynienia z dramatyzmem, ale dopiero w "Mocy przeznaczenia" jest on tak mocno podkreślony, zarówno w muzyce, jak i w libretcie, co nadaje całej operze tragicznego wymiaru - dodał.

Ojciec, który powraca

Tomasz Konieczny wciela się na scenie w rolę Generała Calatravy. Rola jest podwójna. - Można ją nawet nazwać nie podwójną, ale potrójną, ponieważ tak to sobie reżyser wymyślił w spektaklu. Jest to ciekawe spojrzenie na utwór, rzeczywiście, rola Calatravy jest bardzo krótka u Verdiego, ponieważ jest to ojciec, który ginie z powodu wystrzału pistoletu, od błędnej kuli. Jest symbolem siły przeznaczenia, czyli czegoś, na co nie mamy wpływu. Reżyser kontynuuje postać, próbuje ją rozwijać, próbuje nadać postaci znaczenie, które przyświeca Leonorze. Ojciec ma dla Leonory duże znaczenie i powraca mimowolnie w pozostałych postaciach - wyjaśniał Tomasz Konieczny.

Patronat medialny nad spektaklem sprawuje Program 2 Polskiego Radia >>>

Ulubieńcy teatru

Izabela Matuła występuje w inscenizacji TW-ON w roli Donny Leonory. - Głównym bohaterem tej opery nie jest Leonora, tylko los - mówiła śpiewaczka. - Głównymi rozgrywającymi są ulubieńcy teatru, czyli nieszczęśliwa miłość, rozstanie, zemsta, ból, samotność, krew i śmierć. Leonora jest oskarżona o spowodowanie tego wszystkiego, chociaż to był tak naprawdę nieszczęśliwy wypadek, czyli pech, i nawet miłość nie pokonała losu. Silniejsza niż miłość okazuje się zemsta i śmierć - opowiadała.

Patriarchalny świat

Autorska wizja opery Verdiego to dzieło Mariusza Trelińskiego. Reżyser nie określa epoki, w której rozgrywa się akcja, ale pozostawia pole do interpretacji dla widza. Na pierwszy plan zostaje wysunięty wewnętrzny stan bohaterów i emocje, którym ulegają. "Moc przeznaczenia" to również historia o wojnie, o jej niszczącej sile i świecie, który pozostaje całkowicie unicestwiony, jak po apokalipsie.

- Jest jakaś dziwna obsesja Verdiego, która wynika z wiary w trójcę: ojczyzna (patria), honor, ojciec. Jest to dziewiętnastowieczny sposób myślenia, który czytany z dzisiejszej perspektywy stał się trucizną. Wiemy, co zbudował świat patriarchatu, znamy wszystkie instytucje: wojny, kościoła, i instytucje, które w sposób patriarchalny próbują zarządzać światem, i tu jest element niemożliwy do zaakceptowania - podkreśla.

Czytaj także:

W sytuacji pustki

Wydarzenie ojcobójstwa reżyser interpretuje w kontekście książki "Totem i tabu" Zygmunta Freuda. - Pisze on o tym, że ojciec, który nadużywa swoich praw, trzyma wszystko żelazną ręką, sprawuje brutalnie swoją władzę, jest obalony przez synów i następuje paradoksalna sytuacja, grupa ludzi (dzieci) nie może odnaleźć się w sytuacji pustki, odnajdują nowych ojców i wchodzą w nowe struktury - wyjaśnia Mariusz Treliński.

Order Świętego Stanisława od cara

Giuseppe Verdi skomponował operę w 1862 r. dla Carskiego Teatru Operowego w Petersburgu. "Moc przeznaczenia" otwiera serię oper, które kompozytor stworzył na zagraniczne zamówienie. Libretto napisał Francesco Maria Piave, inspirując się hiszpańskim dramatem Don Alvaro autorstwa księcia Ángela Péreza de Saavedry. Spektakl został bardzo gorąco przyjęty, a kompozytor otrzymał od cara order Świętego Stanisława.

Dzieło Verdiego rozpoczyna się sceną wieczornej schadzki Donny Leonory i Don Alvara. Wpada ojciec dziewczyny, Markiz di Calatrava. Don Alvaro wyciąga pistolet. Broń wypala bez jego woli, a zabłąkana kula zabija ojca na miejscu. Przerażeni kochankowie uciekają, każde w swoją stronę, choć planowali uciec razem. 

(mat. prasowe)

Zobacz zapowiedź:

Źródło: YouTube Teatr Wielki Opera Narodowa

Posłuchaj
27:37 2023_01_11 21_32_16_PR2_Przed_premiera.mp3 "Moc przeznaczenia" Verdiego - o miłości i przyjaźni z wojną w tle (Przed premierą/Dwójka)

***

Tytuł audycji: Przed premierą

Prowadziła: Monika Zając

Goście: Patrick Fournillier (dyrygent i dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego - Opery Narodowej), Tomasz Konieczny (bas, Generał Calatrava / Ojciec Gwardian), Izabela Matuła (sopran, Donna Leonora), Krzysztof Szumański (baryton, Don Carlo di Vargas), Mariusz Treliński (reżyser spektaklu)

Data emisji: 11.01.2023

Godzina emisji: 21.30

mo/djr/kor

Czytaj także

Piotr Beczała: Verdi może być niebezpieczny dla głosu

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2022 11:10
- Rolę księcia w "Rigoletcie" śpiewam już dwadzieścia lat. To jeden z moich ostatnich spektakli w tej roli, ponieważ idę w trochę mocniejsze role tenorowe w repertuarze verdiowskim - w "Filharmonii Dwójki" (29.01) przenieśliśmy się do Metropolitan Opera w Nowym Jorku, skąd nadaliśmy operę Giuseppe Verdiego pt. "Rigoletto". Jedną z głównych partii wykonał światowej sławy polski tenor Piotr Beczała, z którym w przerwie rozmawiał Konrad Handschuh.  
rozwiń zwiń
Czytaj także

Izabela Kłosińska: Stanisław Moniuszko to nasze dobro narodowe [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2022 11:00
- Kolejny konkurs odbywa się w wyjątkowym czasie. Tragiczne rzeczy dzieją się blisko nas, a my przeżywamy wielkie święto muzyki. Życie jest wielokolorowe, niesie różne wyzwania. Ludzie młodzi są bardzo spragnieni kształcenia, zdobywania laurów, może dlatego ten rok był rekordowy pod względem liczby zgłoszeń. Zapowiada się bardzo emocjonalny konkurs - mówiła Izabela Kłosińska, sopranistka, członek jury 11. Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki, który rozpoczyna się 6 czerwca.
rozwiń zwiń