Daniel Stabrawa: koncertmistrz to rzecznik orkiestry

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 11:30
- Chodzi o balans między totalnym luzem, a energią, impulsem niezbędnym do grania na instrumencie. Jak powiedział mi kiedyś Krystian Zimerman: szukam momentu, kiedy będę zużywał minimum siły do osiągnięcia maksimum efektu - mówił na antenie Dwójki Daniel Stabrawa, skrzypek i dyrygent, do niedawna pierwszy koncertmistrz Filharmoników Berlińskich.
Daniel Stabrawa
Daniel StabrawaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Daniel Stabrawa 663.jpg
Polski skrzypek Filharmoników Berlińskich: graliśmy jak jeden organizm

Daniel Stabrawa, jeden z najwybitniejszych skrzypków i dyrygentów naszych czasów, urodził się i kształcił muzycznie w Krakowie. Jest laureatem międzynarodowych konkursów muzycznych - m.in. Nicolo Paganiniego w Genui. Był koncertmistrzem Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji w Krakowie. Od 1983 roku grał w orkiestrze Berliner Philharmoniker, a od 1986 roku do niedawna był pierwszym koncertmistrzem tej orkiestry. W 1995 r. został kierownikiem i dyrygentem Capelli Bydgostiensis przy Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy.


Posłuchaj
88:29 2021_10_24 10_00_01_PR2_Cafe_Muza.mp3 Daniel Stabrawa o pracy koncertmistrza i dyrygenta (Cafe "Muza"/Dwójka)

 

Koniec ostatniego sezonu to dla Daniela Stabrawy także zakończenie sprawowania funkcji koncertmistrza w orkiestrze Filharmoników Berlińskich. - Minęło 38 lat, to bardzo długi czas, coś się zmieniło, teraz mam więcej swobody, większą wolność wyboru. Siedząc z przodu orkiestry niemal codziennie trzeba było pokazywać, że jest się tego wartym. Każde spotkanie z muzyką jest ważne i nie można tego lekceważyć - zaznaczył.

Wspominając początki swej drogi gość Dwójki podkreślił rolę szczęścia. - Trzeba być w odpowiednim miejscu i czasie. Pomimo stanu wojennego i trudnej sytuacji politycznej w Polsce tamtych czasów muzycy mieli dość dużą swobodę. Wyjazd do Berlina na przesłuchanie i potem na stałe nie był jakimś wielkim problemem. Jedynym kłopotem było zaproszenie stamtąd, w tamtych czasach to była typowa niemiecka orkiestra, najwyżej około 10 procent jej składu stanowili cudzoziemcy. Teraz to się bardzo zmieniło - powiedział.

Jak mówił, do dziś pamięta co grał na tamtym przesłuchaniu. - Takich rzeczy się nie zapomina: to był koncert A-Dur Mozarta i koncert Sibeliusa. Koledzy z orkiestry byli zachwyceni brzmieniem moich skrzypiec, ale kiedy je zobaczyli z bliska kategorycznie stwierdzili, że muszę sobie kupić dobry instrument. Tamte skrzypce podarowałem szkole muzycznej w pewnej małej miejscowości w Polsce, były dla mnie szczęśliwe, może służą dalej komuś dobrze.

Czytaj też:

Daniel Stabrawa odpowiedział na pytanie o charyzmę, która powinna charakteryzować dyrygenta. - To jest coś o czym się nie mówi, nie pokazuje się tego. To taka aura, która się pojawia gdy dyrygent stoi przed orkiestrą, daje znak do gry i ma do powiedzenia coś, co trafia do wszystkich muzyków. Muszą całkowicie go rozumieć, mieć stuprocentową pewność, jak gdyby patrzyli w partyturę. 

Według skrzypka, koncertmistrz to pierwsza osoba, do której dyrygent zwraca się słowami. - W czasie prób jest kimś w rodzaju rzecznika orkiestry. Ma prawo pytać dyrygenta o różne sprawy, a on odpowiada na nawet dziwne pytania. Koncertmistrz pełni ważną rolę jeśli chodzi o barwy i frazowanie w muzyce, przedstawia dyrygentowi swoje koncepcje. Jeśli to jest wspólna linia, to koncertmistrz przekazuje ją na całą orkiestrę. To miejsce równie ważne jak na podeście dyrygenckim, próby były momentem na wypracowanie tego, co chcemy osiągnąć. Potem gra orkiestra, dyrygent trzyma kierownicę i może lekko skręcić - mówił.

Opowiadał też o muzyce Antona Brucknera. - Jego twórczość poznałem już w Krakowie, ale wtedy byłem na nią za młody, to były jeszcze lata 70. Dopiero kiedy zagrałem jego IX symfonię pod dyrekcją Herberta von Karajana zrozumiałem o co chodzi. Wszystkie symfonie Brucknera można porównać do katedry, jest konstrukcja, czas, kubatura i piękno. Karajan szukał tego piękna brzmienia, nie chwiejąc architekturą tego dzieła, to jest najważniejsze. Do tego jest potrzebna wspaniała orkiestra, Bruckner w większości swych dzieł opiera się na instrumentach dętych, na tym fundamencie instrumenty smyczkowe budują swój dźwięk - stwierdził Daniel Stabrawa

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza"

Prowadził: Marcin Majchrowski

Gość: Daniel Stabrawa (skrzypek i dyrygent, do niedawna pierwszy koncertmistrz Filharmoników Berlińskich)

Data emisji: 24.10.2021

Godzina emisji: 10.00

mo


Czytaj także

Inauguracja sezonu artystycznego NOSPR

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2021 08:00
W audycji wysłuchaliśmy koncertu, który odbył się w czwartek (7.10) z okazji inauguracji sezonu artystycznego Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Borowicz: fonograficznie Poradowski dotąd nie istniał

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2021 12:00
- Nazwisko Stefana Bolesława Poradowskiego jest zapomniane. Pamiętają o nim kontrabasiści, jako że napisał koncert kontrabasowy, który jest w stałym repertuarze i grany jest na konkursach na całym świecie. Natomiast fonograficznie ten kompozytor do tej pory nie istniał i postanowiliśmy to z Filharmonią Poznańską zmienić - mówił dyrektor tej instytucji Łukasz Borowicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mateusz Melski: Górecki był skrupulatny i dokładny

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2021 11:30
- Henryk Mikołaj Górecki bardzo starannie notował swoje rękopisy. Nawet jeżeli to były brudnopisy i szkice, to można z nich dużo wyczytać, jeśli chodzi o pracę kompozytorską. W wielu rękopisach znajdziemy bardzo dużo dat, czasami są one opatrzone nawet godziną - mówił Mateusz Melski, muzykolog i bibliotekarz z Działu Rękopisów Biblioteki Narodowej.
rozwiń zwiń