Wojciech Rajski: lubię grać z pamięci [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2022 11:50
- Przygotowanie utworu na pamięć wymaga czasu, ale dzięki temu człowiek ma lepszy kontakt z orkiestrą, pulpit i partytura nie przeszkadzają. Patrzę cały czas na muzyków - mówił dyrygent Wojciech Rajski, który w tym roku obchodzi 50-lecie pracy artystycznej. Zapraszamy do oglądania i słuchania.

ZOBACZ WIDEO

[YouTube Dwójki]

Debiut z pamięci

Wojciech Rajski jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, w klasie prof. Bogusława Madeya, dyrektora Teatru Wielkiego w Warszawie, gdzie nasz gość debiutował w 1972 roku. - Często chodziłem na jego i innych dyrygentów spektakle, aby nabierać doświadczenia. Jak zbliżałem się do dyplomu, prof. Madey zapytał dyrektora Krenza - który był wówczas szefem opery - czy mógłbym zadyrygować spektaklem - wspominał nasz gość. - Pamiętam, że uczyłem się całe wakacje, bardzo intensywnie, na sucho z partyturą.

- Zadyrygowałem z pamięci, byłem przygotowany, ale nie miałem do tego odwagi - przyznał. - Kiedy szedłem na próbę generalną, już do kanału, tak mi ręka drżała, że partytura mi wyleciała i wpadła między podłogę kanału a ścianę i nie można jej było już wyjąć - opowiadał. - Tak zostałem dyrygentem Teatru Narodowego w Warszawie.

Partytury wdrukowane

Maestro nosi w swojej pamięci całe połacie papieru nutowego, z jego wielowarstwowością i detalami. - To jest małe obciążenie, jeśli się nie zna na sto procent partytury, bo można się w każdej chwili pomylić. Natomiast jeśli się dobrze zna utwór, to jest wygoda - podkreślił Wojciech Rajski.

Posłuchaj
61:12 2022_06_19 09_59_57_PR2_Cafe_Muza.mp3 Jubileuszowa rozmowa z maestro Wojciechem Rajskim (Cafe "Muza"/Dwójka)

 

Na zaproszenie Jana Krenza

W 1978 roku, na zaproszenie Jana Krenza, który był dyrektorem artystycznym opery i filharmonii w Bonn, Wojciech Rajski został pierwszym dyrygentem tej opery, którą to funkcję pełnił do roku 1981.

W lutym 1982 założył na Wybrzeżu orkiestrę kameralną, która debiutowała już w czerwcu w Gdyni, a następnie koncertowała w sierpniu 1982 w Monachium, Hanowerze i w sali Filharmonii Berlińskiej. Początkowo funkcjonowała pod nazwą "Orkiestra Kameralna Wojciecha Rajskiego", a od 1986 roku do dziś działa pod jego kierownictwem jako Polska Filharmonia Kameralna w Sopocie. Z tą orkiestrą podczas tournée koncertowych odwiedził dwukrotnie Stany Zjednoczone, Chiny, Japonię i prawie wszystkie kraje europejskie.

Dyrektor artystyczny Polskiej Orkiestry Radiowej

W 1993 roku Wojciech Rajski został dyrektorem artystycznym Polskiej Orkiestry Radiowej oraz rozpoczął działalność pedagogiczną w Niemczech, gdzie otrzymał tytuł profesora. Wykładał w Hochschule für Musik w Karlsruhe i następnie we Frankfurcie nad Menem.

Jako gościnny dyrygent współpracował z takimi orkiestrami, jak: Swisse Romaine, NDR Hannover czy Bayerische Rundfunk. Występował z wieloma światowej sławy solistami, wśród których znaleźli się m.in.: Mścisław Rostropowicz, Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna, Henryk Szeryng, Sabine Meyer, Ivo Pogorelić czy Krystian Zimerman, z którym dwukrotnie odbył tournée po Niemczech, z Junge Deutsche Philharmonie oraz z Polską Filharmonią Kameralną Sopot. W swoim dorobku fonograficznym ma ponad 60 płyt.

W 2010 roku odebrał tytuł profesora z rąk prezydenta RP. Otrzymał wiele wyróżnień i odznaczeń, m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2002), Srebrny Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2005) czy Pomorską Nagrodę Artystyczną (2008).

(Wykorzystano materiały Akademii Muzycznej w Gdańsku)

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza"

Prowadził: Marcin Majchrowski

Gość: Wojciech Rajski (dyrygent)

Data emisji: 19.06.2022

Godzina emisji: 10.00

Czytaj także

Jerzy Maksymiuk: trzeba dobierać takie utwory, żeby orkiestra się rozwijała

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 18:00
- Nigdy nie zadyryguję "Valses nobles et sentimentales" Ravela. Nie wiem, czy to grzecznie tak powiedzieć, ale tam jest boska instrumentacja. A Ravel to moje bożyszcze - mówił w Dwójce znakomity dyrygent, pianista i kompozytor Jerzy Maksymiuk, który dokładnie 9 kwietnia skończył 85 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Janusz Marynowski: stoją przede mną gigantyczne wyzwania

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2021 19:30
– To wielka satysfakcja, że miasto zdecydowało się na moją kolejną kadencję w tej instytucji, gdzie jestem już 33 lata – najpierw jako artysta, a potem w charakterze szefa – mówił w Dwójce Janusz Marynowski, powołany na następną pięcioletnią kadencję dyrektora Orkiestry Sinfonia Varsovia.
rozwiń zwiń