Polskie Radio
Section05

Trójka

Wit Szostak - "Suche strugi", odc. 4

Wit Szostak to artystyczny pseudonim Dobrosława Kota. Debiutował w 1999 roku opowiadaniem "Kłopoty z błaznem". Adaptacja jego powieści pod tytułem "Dumanowski" została przez Jana Klatę zrealizowana w formie serialu w Radiu Kraków. Zaczynał jako twórca fantasy. Obecnie zaliczamy go do piszących na pograniczu gatunków. Proza autora tworzącego od ponad ćwierć wieku pojawia się w Trójce po raz pierwszy. "Suche strugi", które zdecydowaliśmy się zaprezentować w 12 fragmentach, czytamy jak powieść z "potencjałem poetyckim" (rytmizujące powtórzenia, niedomówienia, melancholia, zaburzanie chronologii zdarzeń). Główną bohaterką i narratorką jest Helena. Czyta Olga Sarzyńska. Oprawa muzyczna Łukasz Borowiecki.
Zobacz więcej na temat: 

Wystawa obrazów i 10 lat od premiery "Kaktusa". Bovska w Trójce

Przy trójkowym mikrofonie w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7" usiadła Bovska, która opowiedziała o swojej malarskiej i muzycznej twórczości. W Poznaniu można obejrzeć wystawę jej prac "Nie znam twojego adresu", a jej debiutancka płyta "Kaktus" obchodzi swoje dziesięciolecie. - Po wydaniu tej płyty po raz pierwszy zrozumiałam, kim jestem i co chcę robić w życiu - mówiła artystka w Trójce.
Zobacz więcej na temat:  Bovska Poznań

"Czuliśmy, że mamy misję". Michał Marczak o filmie "Bez końca"

Film dokumentalny "Bez końca" to poruszająca opowieść o determinacji Daniela Dymińskiego, który poszukuje swojego syna Krzysztofa zaginionego w maju 2023 roku. O kulisach powstawania filmu opowiedział w "Klubie Trójki" Michał Marczak, reżyser dokumentu. - Pomimo potwornego i niewyobrażalnego bólu, rodzice Krzysztofa znaleźli w sobie energię, żeby działać i jeszcze pomóc innym osobom - mówił gość Trójki.
Zobacz więcej na temat:  Michał Marczak Klub Trójki

Dlaczego o ładnej osobie mówi się "ciacho", o brzydkiej "pasztet"?

Wszystkie te określenia to oczywiście metafory, które nawiązują przede wszystkim do zmysłu smaku i wzroku. O kimś, kto nam się podoba, powiemy, że jest "apetyczny". Słodycze z kolei jemy zwykle dla przyjemności. Ich wygląd i smak kojarzą się z beztroską, a nawet pewną grzesznością. Dlatego na mężczyznę, który jest atrakcyjny fizycznie, mówimy "słodziak", "cukiereczek", "ciasteczko" czy zgrubiale "ciacho" - tak, by jeszcze wzmocnić przekaz. Pasztetem z kolei pogardliwie nazywamy osobę naszym zdaniem nieatrakcyjną - najczęściej mówimy tak o kobietach. Nieatrakcyjność wiąże się z tym, że pasztet to niespecjalnie wyszukana potrawa. Dotyczy to zarówno smaku, jak i wyglądu. Pasztet jest czymś tanim i pospolitym, bez formy. Nie bez znaczenia pozostaje też samo brzmienie słowa, które w jakimś stopniu przypomina określenie "szpetny"...
Zobacz więcej na temat: