Polskie Radio
Section05

Trójka

Fejkowa "straż sąsiedzka" w powiecie gnieźnieńskim

W sieci krąży historia o "strażach sąsiedzkich", które w Witkowie mają rzekomo chronić mieszkańców. Emocje rosną, liczba udostępnień też, tylko kto i po co podkręca tę narrację? Skąd w ogóle wziął się fejk na temat "straży sąsiedzkiej" i dlaczego ten temat jest tak nośny? Chodzi tu o próbę budowania zasięgów przez konkretne konta? Czy takie narracje mogą prowadzić do realnych, niebezpiecznych zachowań w świecie offline? Jak reagują miejscowe, prawdziwe służby na takie zjawiska? Gość: Rafał Wichniewicz, Gniezno24.com.
Zobacz więcej na temat: 

Wit Szostak - "Suche strugi", odc. 2

Wit Szostak to artystyczny pseudonim Dobrosława Kota. Debiutował w 1999 roku opowiadaniem "Kłopoty z błaznem". Adaptacja jego powieści pod tytułem "Dumanowski" została przez Jana Klatę zrealizowana w formie serialu w Radiu Kraków. Zaczynał jako twórca fantasy. Obecnie zaliczamy go do piszących na pograniczu gatunków. Proza autora tworzącego od ponad ćwierć wieku pojawia się w Trójce po raz pierwszy. "Suche strugi", które zdecydowaliśmy się zaprezentować w 12 fragmentach, czytamy jak powieść z "potencjałem poetyckim" (rytmizujące powtórzenia, niedomówienia, melancholia, zaburzanie chronologii zdarzeń). Główną bohaterką i narratorką jest Helena. Czyta Olga Sarzyńska. Oprawa muzyczna Łukasz Borowiecki.
Zobacz więcej na temat: 

Kłopoty ws. Zondacrypto. "Muszą wyłączać się ze sprawy"

Pracownicy Zondacrypto oraz założyciel giełdy BitBay Sylwester Suszek prowadzili szkolenia dla prokuratorów i funkcjonariuszy policji, co powoduje problemy w toku prowadzonego śledztwa. - To wszystko złożyło się bardzo niefortunnie, bo ci najlepiej wyszkoleni w tematyce kryptowalut przez osoby między innymi z Zondacrypto (...), teraz muszą wyłączać się ze sprawy, bo występuje konflikt interesów - tłumaczył w "Pulsie Trójki" Artur Bartkiewicz ("Rzeczpospolita"). - Sprawa dynamicznie się rozwija i być może dowiemy się więcej - dodał w radiowej Trójce Rafał Kalukin ("Polityka").
Zobacz więcej na temat:  Zondacrypto kryptowaluty prokuratura

Dlaczego na kiepskiego lekarza mówimy konował?

W słowniku etymologicznym Aleksandra Brucknera znajdziemy informację, że konował to powalający konia dla wałaszenia, czyli kastracji, ponieważ "wałach" to wykastrowany samiec konia. Dawniej nazywano tak wyłącznie weterynarzy i to bez negatywnego nacechowania. Z czasem określenie to stało się pogardliwe i rozciągnięto jego znaczenie na lekarzy w ogóle - oczywiście tych, którym przypisujemy brak umiejętności czy profesjonalizmu... Dlaczego natomiast mówimy, że "robimy kogoś w konia”?
Zobacz więcej na temat: