Polskie Radio
Section05

Trójka

"Figa z makiem z pasternakiem"...

Frazeologizm "figa z makiem" może być używane zarówno w znaczeniu nic; zupełnie nic, jak i w funkcji wyrażenia sprzeciwu. "Figa" pochodzi tu prawdopodobnie od dawnego sformułowania "figi podawać", czyli wyśmiewać, szydzić z kogoś, pokazując odpowiedni gest - figę właśnie. A chodzi o umieszczenie kciuka między palcem wskazującym a środkowym, który to gest symbolizuje tu żeńskie genitalia i który podobno znany był już starożytnym Rzymianom. Sam gest i jego nazwa przywędrowały do nas najprawdopodobniej z Włoch za pośrednictwem Niemiec. W dawnej włoszczyźnie funkcjonował zwrot "far la fica", który oznaczał "pokazywać figę", a samo słowo "fica" utrzymało się do dziś jako wulgarne określenie na kobiece narządy rozrodcze. Do figi - już w polszczyźnie - dodano mak. Zapewne jako symbol czegoś drobnego, niewielkiego, czyli mało istotnego, co miało wzmocnić znaczenie związane z otrzymywaniem niczego. Pasternak z kolei pojawił się prawdopodobnie ze względu na rym, który jest ważną częścią frazeologizmów i powiedzonek...
Zobacz więcej na temat: 

Peter Gabriel - "Solsbury Hill". Pierwszy solowy utwór lidera Genesis

Sierpień 1975 roku. W brytyjskiej prasie ukazuje się oświadczenie, które wstrząsa światem muzyki rockowej. Peter Gabriel oznajmia, że opuszcza Genesis - zespół, którego był współzałożycielem, wokalistą i centralną postacią przez poprzednie osiem lat... Jego rozbrat z muzyką nie trwa długo. Wkrótce rejestruje pierwsze nagrania demo pod kątem kariery solowej. W tym czasie ma też miejsce pewne z pozoru nieistotne zdarzenie, które jednak wywrze ogromny wpływ na rozwój zdarzeń. Gabriel wspina się na szczyt wzgórza Solsbury w południowo-zachodniej Anglii, liczący całe... 191 metrów i doznaje tam duchowego odrodzenia. Czuje, że jest gotowy, by ruszyć dalej. Tak rodzi się jego najbardziej autobiograficzna piosenka i zarazem pierwszy solowy singiel, wydany wiosną 1977 roku - "Solsbury Hill"...
Zobacz więcej na temat: 

Czy naprawdę "Inflacja dopadła Hogwart"?

Zapowiedź nowego serialu o Harrym Potterze bardzo szybko stała się "dowodem" na coś, co nigdy się nie wydarzyło? Skąd właściwie wziął się ten viral? "Inflacja dopadła Hogwart" brzmi zabawnie, ale czy to dowód na to, że internet potrafi sprzedać zmyśloną interpretację jako prawdę objawioną? Jak z niewinnego żartu związanego powstaje dezinformacja, w którą wierzymy? Co cała ta sytuacja mówi o użytkownikach platform społecznościowych, że z kilku kadrów zwiastuna serialu i żartu o inflacji wywołała internetową burzę? Czy czarodziejska gospodarka w ogóle ma sens ekonomiczny? Dlaczego fałszywa informacja opakowana w humor, mem i osadzona w popkulturze może być skuteczniejsza niż klasyczne kłamstwo? Gość: Przemek Corso, pisarz, scenarzysta i lektor. 
Zobacz więcej na temat: