Jakub Małecki - "Chimera", cz. 6 Przedstawiamy powieść, nie - gatunkową hybrydę. To jest wyzwanie. Prezentacja prozy non fiction we fragmentach jest możliwa. Atrakcyjne i sensowne ukazanie fabuły stanowi zawsze ryzyko. Od czasu do czasu podejmujemy je. Jakub Małecki (rocznik 1982) jest ekonomistą. Debiutował opowiadaniem w 2007 roku. Pierwsze małe formy fabularne publikował w czasopismach. Od 2008 roku ukazują się jego książki. Książki Jakuba Małeckiego nominowane były do nagród literackich oraz nagradzane, m.in. "Dżozef", "Dygot", "Ślady", "Horyzont". Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrody otrzymał film "Święto ognia" - na podstawie powieści Małeckiego, w reżyserii Kingi Dębskiej. Ekranizacja "Horyzontu" ma mieć premierę w 2027 roku. Jakub Małecki jest także autorem przekładów na język polski. Przełożył m.in. "Listy niezapomniane", które prezentowaliśmy w Trójce. Pierwszą jego powieścią czytaną w obszernych fragmentach w naszym cyklu literackim była "Rdza". Po latach powracamy do jego twórczości... "Chimera", choć ma zaledwie 272 strony, op Zobacz więcej na temat:
Spotkania autorskie, warsztaty. Zbliża się Festiwal Lublin Miasto Literatury Druga edycja Festiwalu Lublin Miasto Literatury odbędzie się pod hasłem "Różnica pomiędzy prozą a poezją to iluzja". Zaplanowano prawie 30 wydarzeń, w których weźmie udział około 60 gości. Zobacz więcej na temat: Lublin
Odwołana wizyta szefa MON w USA. "Takie rzeczy się zdarzają" Odwołanie wizyty Władysława Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie i komunikat MON o konieczności pilnych działań dotyczących bezpieczeństwa wywołały polityczną dyskusję. Sebastian Łukaszewicz z PiS mówi o nieprofesjonalnej komunikacji resortu, a Paweł Suski z KO przestrzega przed wyciąganiem daleko idących wniosków z kilku zdań komunikatu. Zobacz więcej na temat: POLSKA Władysław Kosiniak-Kamysz
Australia kontra Big Techy Australia zamierza zadać kolejny cios Big Techom, by chronić obywateli. To ten kraj jako pierwszy wprowadził zakaz platform internetowych dla osób poniżej 16. roku życia, czym zainspirował kolejne kraje. Teraz chce by wszyscy użytkownicy mogli realnie wybrać, czy chcą by w ich mediach społecznościowych rządziły algorytmy, czy wolą je wyłączyć. Australijczycy wzywają inne kraje, by poszły ich śladem. Zobacz więcej na temat:
"Dziki, dziki wschód" Jana Holoubka walczy o Złote Lwy. Rozmowa z reżyserem Tegoroczny Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni otworzył film "Dziki, dziki wschód" Jana Holoubka. Z reżyserem w audycji "Fajny film" rozmawiał Ryszard Jaźwiński. Zobacz więcej na temat: Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
Droga do szczęścia na nowej płycie Mroza - Na tej płycie jest pokazana pewna droga do szczęścia; jakieś takie rozliczenie się z echami przeszłości i dochodzenie do tego, co jest w twoim życiu ważne - przyznaje Mrozu w rozmowie z Justyną Grabarz. Zobacz więcej na temat: mrozu MUZYKA Justyna Grabarz
Premiera "Dwunastu gniewnych ludzi". Spektakl "o sile demokracji" - Wielkie wyznanie wiary w to, że poprzez dialog (...) możemy dojść do prawdy - tak o spektaklu "Dwunastu gniewnych ludzi" mówił reżyser Piotr Ratajczak. Premiera w czwartek w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Zobacz więcej na temat: Teatr Współczesny w Warszawie Piotr Ratajczak
Skąd wulgaryzmy w ustach... Izabeli Łęckiej? Nowy serial "Lalka" wzbudza wiele emocji... także językowych. Z ust Izabeli Łęckiej pada obraźliwe "ty, **ujcu borsuczy" (pierwsza głoska h pominięta ze względów obycazjowych). Skąd się wzięło to określenie? W słowniku warszawskim z początku XX wieku słowo "chyujec" oznacza chudego wieprza przeznaczonego do opasu. Słowa związane ze świniami od wieków służą do obrażania siebie nawzajem. Co ciekawe, od wyrazu "**ujec" pochodzi prawdopodobnie współcześnie używany wulgaryzm "**uj". Jest jeszcze teoria mówiąca o pochodzeniu od prasłowiańskiego chvoja w znaczeniu igliwie; drzewo iglaste lub gałąź takiego drzewa. Następnie oznaczało ono kołek, aż w końcu poprzez skojarzenie kształtów zaczęto tak mówić o męskim członku... Określenie "borsuczy" ma związek z nieatrakcyjnym wyglądem. W XIX wieku "borsukiem" nazywano człowieka nieatrakcyjnego i mówiono nawet " głupi jak borsuk"... Zobacz więcej na temat:
Czy strefy płatnego parkowania są tylko po to, by zarabiać na kierowcach? Rozszerzenie stref płatnego parkowania budzi wiele emocji. Część mieszkańców i internautów przerzuca się argumentami, że wcale nie chodzi o zwiększenie dostępności miejsc postojowych, a wprost o pieniądze. Co właściwie ma zmienić rozszerzenie tych stref: zwiększyć wpływy do budżetu czy sprawić, by łatwiej było znaleźć wolne miejsce? Co z argumentem "zabierają nam miejsca parkingowe, a potem każą za nie płacić"? Co w tym zdaniu jest faktem, a co fałszywym obrazem działania miasta? Strefa płatnego parkowania to: zachęta do korzystania z komunikacji miejskiej, ochrona mieszkańców danej dzielnicy czy wymuszenie rotacji samochodów? Czy rozszerzenie strefy może paradoksalnie ułatwić parkowanie, nawet jeśli będzie wiązało się to z nowymi opłatami? Gość: Jan Jakiel, Stowarzyszenie Siskom. Zobacz więcej na temat: