Polskie Radio
Section05

Trójka

Dlaczego stosujemy "my zjednujące"

Stosowanie form pierwszej osoby liczby mnogiej, czyli "my", zwykle ma funkcję perswazyjną i służy budowaniu więzi - ma stworzyć poczucie wspólnoty między nadawcą a odbiorcą. Używając tak zwanego "my zjednującego" albo komunikujemy bliskość, współodpowiedzialność i solidarność, albo staramy się je wytworzyć za pomocą samego języka. Ma to sprawić, że druga strona chętniej stosuje się do zaleceń czy instrukcji... Oczywiście "my zjednujące" może także służyć manipulacji, gdy nadawca sztucznie przypisuje odbiorcy wspólne przekonania, mówiąc na przykład: "Przecież wszyscy wiemy, że to najlepsze rozwiązanie". W tym przypadku "my" sugeruje, że rozsądny członek grupy powinien się z tym zgodzić... W przypadku zdań "bierzemy naszą mąkę" czy "weźmy nasze kredki" wspólnotowość jest wzmacniana przez zaimek "nasz". I jeśli występuje on co jakiś czas, to oczywiście spełnia swoją funkcję. Jeśli jest nadużywany - staje się manierą, zaczyna drażnić i przynosi odwrotny skutek.
Zobacz więcej na temat: 

Czy jedna składka ZUS wystarczy by cudzoziemiec otrzymywał polską emeryturę?

Ostatnio ogromną popularność na platformach społecznościowych zyskał wpis o tym, że "obcokrajowcom wystarczy jedna składka ZUS, by dożywotnio otrzymywać polską emeryturę". Co naprawdę wynika z przepisów i skąd wziął się ten dezinformacyjny przekaz? Czy rzeczywiście wystarczy jedna składka, żeby obywatel Ukrainy czy Indii dostał polską emeryturę? Co w tej historii jest prawdą, a co zostało wyrwane z kontekstu? Skąd wziął się motyw "jednej składki" i dlaczego ta narracja tak dobrze niesie się na platformach społecznościowych? Gościni: Weronika Kiebzak, Demagog. 
Zobacz więcej na temat: 

Jakub Małecki - "Chimera", cz. 7

Przedstawiamy powieść, nie - gatunkową hybrydę. To jest wyzwanie. Prezentacja prozy non fiction we fragmentach jest możliwa. Atrakcyjne i sensowne ukazanie fabuły stanowi zawsze ryzyko. Od czasu do czasu podejmujemy je. Jakub Małecki (rocznik 1982) jest ekonomistą. Debiutował opowiadaniem w 2007 roku. Pierwsze małe formy fabularne publikował w czasopismach. Od 2008 roku ukazują się jego książki. Książki Jakuba Małeckiego nominowane były do nagród literackich oraz nagradzane, m.in. "Dżozef", "Dygot", "Ślady", "Horyzont". Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrody otrzymał film "Święto ognia" - na podstawie powieści Małeckiego, w reżyserii Kingi Dębskiej. Ekranizacja "Horyzontu" ma mieć premierę w 2027 roku. Jakub Małecki jest także autorem przekładów na język polski. Przełożył m.in. "Listy niezapomniane", które prezentowaliśmy w Trójce. Pierwszą jego powieścią czytaną w obszernych fragmentach w naszym cyklu literackim była "Rdza". Po latach powracamy do jego twórczości... "Chimera", choć ma zaledwie 272 strony, op
Zobacz więcej na temat: 

Prefab Sprout i "Steve McQueen" w "Pół Perfekcyjnej Płyty"

Lata 80. przyniosły brytyjskiej muzyce całą falę wykonawców, którzy łączyli pop z nową falą i coraz bardziej wyrafinowanymi aranżacjami. Jednym z nich był Prefab Sprout. Szczególne miejsce w historii grupy zajmuje wydany w 1985 roku "Steve McQueen" – drugi album zespołu, który z czasem stał się jego najbardziej cenionym dziełem. W dzisiejszej audycji "Pół Perfekcyjnej Płyty" historię wydawnictwa przypomni Kuba Ambrożewski. 
Zobacz więcej na temat:  Kuba Ambrożewski