Polskie Radio
Section05

Trójka

Jakub Małecki - "Chimera", cz. 11

Przedstawiamy powieść, nie - gatunkową hybrydę. To jest wyzwanie. Prezentacja prozy non fiction we fragmentach jest możliwa. Atrakcyjne i sensowne ukazanie fabuły stanowi zawsze ryzyko. Od czasu do czasu podejmujemy je. Jakub Małecki (rocznik 1982) jest ekonomistą. Debiutował opowiadaniem w 2007 roku. Pierwsze małe formy fabularne publikował w czasopismach. Od 2008 roku ukazują się jego książki. Książki Jakuba Małeckiego nominowane były do nagród literackich oraz nagradzane, m.in. "Dżozef", "Dygot", "Ślady", "Horyzont". Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrody otrzymał film "Święto ognia" - na podstawie powieści Małeckiego, w reżyserii Kingi Dębskiej. Ekranizacja "Horyzontu" ma mieć premierę w 2027 roku. Jakub Małecki jest także autorem przekładów na język polski. Przełożył m.in. "Listy niezapomniane", które prezentowaliśmy w Trójce. Pierwszą jego powieścią czytaną w obszernych fragmentach w naszym cyklu literackim była "Rdza". Po latach powracamy do jego twórczości... "Chimera", choć ma zaledwie 272 strony, op
Zobacz więcej na temat: 

Dlaczego, kiedy mówimy nieprawdę, to "ściemniamy"?

"Ściemniamy", "puszczamy ściemę" czy "walimy ściemę" - bo takie wyrażenia też funkcjonują w naszym języku potocznym - to zwroty raczej młodzieżowe, choć już dawno przedostały się do języka niemłodzieży. A dotyczą metafory, która obecna jest w języku od bardzo dawna. Pierwotnie mówiono o "zaciemnianiu prawdy". Jeśli coś staje się ciemne, to jednocześnie mniej widoczne, mniej przejrzyste, a więc łatwo się w tym pogubić. I dlatego brak wiedzy, niepewność czy manipulacja wiążą się z ciemnością, Mówimy też przecież o "ciemnych sprawach" czy "ciemnych interesach". Z drugiej strony mamy oczywiście jasność. Możemy coś "wyjaśnić", "rozjaśnić", "rzucić światło na sprawę" lub "widzieć coś jasno"...  
Zobacz więcej na temat: 

Kolejny gigantyczny wyciek danych. Co powinien zrobić każdy z nas?

Niedawno doszło do wycieku danych medycznych, obejmujący potencjalnie miliony Polaków. Kilka dni temu zaatakowany został system przetwarzający dane pacjentów jednego z producentów oprogramowania dokumentacji medycznej. A wczoraj popołudniu wyciekły dane wrażliwe tysięcy firm popularnego serwisu do fakturowania online. Na pewno nie powinno do tego dojść. Ale co ja mogę z tym zrobić? Co dla zwykłego pacjenta, właściciela firmy, księgowego oznacza ta informacja tu i teraz? Czy po wcześniejszym wycieku powinniśmy zakładać, że nasze dane mogą być wykorzystane do kolejnych oszustw? Dane medyczne są wyjątkowo wrażliwe. Mamy się czego obawiać? Co cyberprzestępca może zrobić z informacją o naszych wizytach, lekach czy receptach? Jak sprawdzić, czy informacja o wycieku danych nie jest fejkiem, albo kolejną próbą wyłudzenia? Gość: Marcin Mazur, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, DAGMA Bezpieczeństwo IT. 
Zobacz więcej na temat: 

Jakub Małecki - "Chimera", cz. 10

Przedstawiamy powieść, nie - gatunkową hybrydę. To jest wyzwanie. Prezentacja prozy non fiction we fragmentach jest możliwa. Atrakcyjne i sensowne ukazanie fabuły stanowi zawsze ryzyko. Od czasu do czasu podejmujemy je. Jakub Małecki (rocznik 1982) jest ekonomistą. Debiutował opowiadaniem w 2007 roku. Pierwsze małe formy fabularne publikował w czasopismach. Od 2008 roku ukazują się jego książki. Książki Jakuba Małeckiego nominowane były do nagród literackich oraz nagradzane, m.in. "Dżozef", "Dygot", "Ślady", "Horyzont". Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrody otrzymał film "Święto ognia" - na podstawie powieści Małeckiego, w reżyserii Kingi Dębskiej. Ekranizacja "Horyzontu" ma mieć premierę w 2027 roku. Jakub Małecki jest także autorem przekładów na język polski. Przełożył m.in. "Listy niezapomniane", które prezentowaliśmy w Trójce. Pierwszą jego powieścią czytaną w obszernych fragmentach w naszym cyklu literackim była "Rdza". Po latach powracamy do jego twórczości... "Chimera", choć ma zaledwie 272 strony, op
Zobacz więcej na temat: 

Jakie jest pochodzenie słowa "okręt"?

Wyraz okręt pochodzi od czasownika "okręcać", a w zasadzie "kręcić". Prasłowiańskie słowo obkrǫtъ oznaczało to, co jest kręcone, plecione, a następnie wykonane w ten sposób naczynie. Następnie poprzez skojarzenie kształtu statku z naczyniem - "okrętem" zaczęto nazywać obiekt służący do pływania po wodzie lub pod nią (bo przecież mamy jeszcze okręty podwodne). Nazwy statków pochodzą od nazw naczyń także w innych językach. Przykładem jest francuskie vaisseau, które wywodzi się od łacińskiego vās, czyli naczynie właśnie. W polszczyźnie drugim takim słowem jest sam "statek". A pochodzi od czasownika stati, czyli stać. Wyraz "statek" oznaczał przede wszystkim to, co stoi, a następnie... naczynie. Co ciekawe, statki jako naczynia zachowały się jeszcze w gwarze poznańskiej. I w tym przypadku nasi przodkowie również skojarzyli kształt naczynia z kształtem okrętu i stąd właśnie "statek".
Zobacz więcej na temat: