Miłka Raulin - najmłodszą Polką z trawersem Grenlandii

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2022 13:20
Miłka Raulin, podróżniczka i zdobywczyni Korony Ziemi została trzecią i najmłodszą Polką z trawersem Grenlandii. - Miałam fantastyczną międzynarodową drużynę. To była wspaniała, cudowna kooperacja - opowiada Miłka w Czwórce. - Nasze umiejętności, które były różne, złożone razem pozwoliły nam osiągnąć sukces.
Miłka Raulin na Grenlandii
Miłka Raulin na Grenlandii Foto: mat.pras.

Miłka i jej niezwykłe osiągnięcie

Przez blisko 30 lat trawersu Grenlandii z wykorzystaniem jedynie nart dokonało tylko 10 osób z Polski. Miłka Raulin została 11 osobą z polską narodowością, która w ten sposób przemieszczała się po lądolodzie.

1 czerwca 2022 Miłka Raulin, po 28 dniach wędrówki, dotarła do ostatniego punktu zaplanowanej podróży i ukończyła trawers Grenlandii. Pokonała ponad 600 km grenlandzkiego lądolodu, poruszając się wyłącznie na nartach i ciągnąc ważące ponad 90 kg sanie. Zespół wyruszył w pięcioosobowym składzie, a Miłka była jedyną kobietą w grupie.

- Mimo że byliśmy jedną drużyną, każdy miał swój ekwipunek. Moje sanie były moim największym wrogiem, a jednocześnie największym przyjacielem - opowiada podróżniczka. - Ważyły blisko 94 kg i były ode mnie prawie dwukrotnie cięższe. Miałam tam jednak jedzenie i wszystko to, co pomogło mi przetrwać w trakcie wyprawy.  


Niebezpieczny trawers Grenlandii

Trawers Grenlandii uważany jest za jeden z najbardziej niebezpiecznych trawersów świata ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne: wysoką wilgotność względną, niskie temperatury oraz huraganowe wiatry zwane piteraq.

Każdy dzień był, można powiedzieć, do siebie podobny. Maszerowaliśmy od 17 km do blisko 50 ostatniego dnia - opowiada Miłka. - Przygotowanie do wyjścia zajmował prawie dwie godziny. W tym czasie, oprócz pakowania, przygotowań, wyznaczaliśmy kierunek marszu i powstawał harmonogram dnia. Szliśmy w totalnej bieli, gdzie nie ma żadnego punktu zaczepienia. Do tego czasem ekstremalne warunki pogodowe. Jedyną pomocą był kompas i mapa.


Źr. Facebook/Siła marzeń Miłki Raulin


Siła zespołu

Wyprawa Miłki Raulin to międzynarodowy, polsko-szwedzko-brytyjski skład, a biorący w niej udział uczestnicy to osoby o olbrzymim i różnorodnym doświadczeniu. Są eksploratorami, zdobywcami Everestu, Korony Ziemi, pilotami helikopterów i maratończykami. Po wypadku lidera Michela z pięcioosobowej drużyny zrobiła się czteroosobowa.

 - Miałam fantastyczną grupę. Mimo że byliśmy ekipą zbieraną z całego świata i nigdy wcześniej nie mieliśmy wspólnych wypraw, to stworzyliśmy prawdziwą drużynę - opowiada gość Czwórki. - Wzajemnie sobie pomagaliśmy, kiedy ktoś miał problemy. To była wspaniała, cudowna kooperacja. To jest nieprawdopodobne, jaką siłę stanowi zespół. Nasze umiejętności, które były różne, złożone razem pozwoliły nam osiągnąć sukces. 

Zobacz także: 


Niekomercyjna wyprawa

Wyprawa miała charakter niekomercyjny, co wiązało się z dużym nakładem pracy. Organizowana była przez uczestników ekspedycji, bez udziału agencji. Przygotowania trwały ponad rok. 

- Sami musieliśmy skompletować szereg dokumentów takich jak: pozwolenie od władz Grenlandii na pobyt na lodowcu, przedstawienie szczegółowej trasy, naszych CV i koordynat przejścia - wylicza Miłka. - Musieliśmy także zarejestrować wszystkie telefony satelitarne, lokalizatory GPS. Jeździłam na wyprawy komercyjne, realizując projekt Korony Ziemi i są miejsca, z którymi nie zmierzyłabym się sama. Tu jednak w zespole był podział obowiązków. Każdy miał swój wkład. Podjęliśmy to wyzwanie i to jest wielka duma. Mogę powiedzieć, że jestem jedyną Polką, która bez przewodnika i w niekomercyjny sposób przetrawersowała Grenlandię.


Posłuchaj
21:40 Czwórka/ Rozbiegani Miłka Raulin Trawers Grenlandii 01.07.2022.mp3 Miłka Raulin opowiada o pokonaniu Trawersu Grenlandii (Rozbiegani/Czwórka)

 

Radość świętowania

Jak przyznaje podróżniczka, pierwsze dziesięć dni wyprawy było dużym wyzwaniem, a do końca jej trwania towarzyszył jej ból. Pomimo zmagań udało się dojść do celu. - Podczas marszu byłam bardzo skoncentrowana. Wytworzyłam w sobie zdolność błyskawicznego przenoszenia się myślami w różne miejsca - wspomina rozmówczyni Kariny Terzoni. - Byłam więc nad jeziorkiem, gdzie piłam wino. Czytałam książkę, robiłam coś z moim synkiem i ukochanym. To pomagało. Jednak najlepszy moment to ten, kiedy wsiadałam do helikoptera. Wtedy poczułam, że to, czego dokonałam, było naprawdę duże i mogę świętować.


***

Tytuł audycji: Rozbiegani

Prowadzi: Karina Terzoni

Gość: Miłka Raulin

Data emisji: 01.07.2022

Godzina emisji: 09.15

aw/mat.pras

Czytaj także

Chcesz podbić góry? Trenuj nie tylko na poziomie morza

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2019 11:10
- O warunkach wysokogórskich mówimy od poziomu 2600 metrów n.p.m., ponieważ od tej wysokości znacznie spada ilość dostępnego tlenu dla naszego organizmu - mówi trenerem Karol Hennig.
rozwiń zwiń

Czytaj także

ABC górskiego biegania: sprawdzone buty, woda i sen między etapami

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2020 14:50
W ten weekend w malowniczym Krościenku nad Dunajcem odbywa się Festiwal Biegów Górskich Etapowa Triada. Uczestnicy imprezy przekonują, że ten rodzaj biegania nie tylko wpływa na polepszenie kondycji fizycznej, ale też oczyszcza głowę i pozwala docenić piękno przyrody. Tylko jak się przygotować do takiego wyzwania?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bieg Wings for Life - jak zakończyć majówkę z przytupem

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2022 13:06
Po dwóch latach biegania zdalnego Wings for Life World Run wraca do realu. 8 maja w Poznaniu, a także w innych miastach, biegacze wystartują w zawodach, w których goni ich meta. 
rozwiń zwiń