Odwiedź Holandię i zobacz, jak... foki wracają do morza

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2013 11:00
Mieszkańcy Amsterdamu zwykli mawiać, że jeśli zobaczy się to miasto, to tak, jakby zwiedziło się całą Holandię. Tak naprawdę jednak to właśnie mniejsze miejscowości mają wiele do zaoferowania. Na przykład w Pieterburen leczy się... foki.
Audio
  • Gdy foki wracają do morza... - materiał Olgi Mickiewicz
  • Miniatura Amsterdamu - rozmowa z Martenem Smidtem
Odwiedź Holandię i zobacz, jak... foki wracają do morza
Foto: Fot.: Glow Images/East News

Zdaniem gościa Czwórki, Marteena Smita, warto czasem wybrać się poza Amsterdam. – Nawet moi rodacy nie znają dobrze swojego kraju – mówi Holender. – Nawet jazda trzy godziny pociągiem oznacza, że coś jest od nas "hen daleko".

Tymczasem w Pieterburen na przykład znajduje się instytucja, jakiej nie ma chyba nigdzie indziej w Europie. Ośrodek, w którym leczy się… foki.

– Wszystko zaczęło się 40 lat temu od jednej sztuki – mówi Rens Kalsbek z Biura Promocji Miasta. – Dziś centrum bardzo się rozrosło. Pracownicy przywożą tam chore zwierzęta, które przechodzą kwarantannę i dostają lekarstwa.

Centrum można zwiedzać całą rodziną, jednak najciekawszy dla wszystkich jest moment, gdy foki wracają do swojego naturalnego środowiska. – To zawsze jest happening – mówi Kalsbek. – Pracownicy przewożą je w drewnianych skrzynkach na plażę, a foki wracają po piasku do morza.

Poznaj najciekawsze zakątki na ziemi <<<

Zdaniem gościa Czwórki, Marteena Smita jednak podczas pobytu w Holandii warto także odwiedzić Groningen. Choć on sam nie mieszka tam już od niemal 20 lat, ciepło wspomina to miejsce. – Jak już tam trafisz, to zostaniesz na dłużej – mówi gość Czwórki. – To miasto "kompaktowe", zwłaszcza w porównaniu z Amsterdamem. Ale jest tam Starówka, a wszędzie można dojść na piechotę, albo dojechać na rowerze.

W Groningen żyje się wolniej i spokojniej, niż w Amsterdamie. – To można porównać do życia w mniejszych miejscowościach w Polsce – mówi Smidt. – Ale faktem jest, że życie nocne i rozrywka są tam bogatsze niż w waszym kraju, zwłaszcza dzięki studentom.

Dowiedz się więcej o maleńkich, ale arcyciekawych miasteczkach Holandii, a także o samym Amsterdamie, słuchając nagrań rozmów z audycji "4 do 4".

(kd)

Czytaj także

"Ptaki śpiewają tam tak, jak wtedy, gdy narodził się Jezus"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2013 16:58
Mołdawia to nie jest ulubiony kierunek wakacyjnych wojaży Polaków. – Tymczasem jest tam mnóstwo do zwiedzania, a przy tym jest niewielu turystów, więc można spokojnie odpocząć – opowiada Vasile Scura, który od wielu lat mieszka w Warszawie, ale z Mołdawią wciąż ma kontakt.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Karnawał w Grecji: czekoladowa bitwa i wolna miłość

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2013 06:45
Najsłynniejszy jest w Wenecji, najbardziej widowiskowy w Rio, a w Grecji - najbardziej urokliwy. Jeśli jeszcze nie masz pomysłu na tegoroczny karnawał zapraszamy na południe Europy..
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czerwona dzielnica Pragi, czyli... czeski Bronx

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2013 20:00
Praga to miasto, w którym była już pewnie większość z nas. Nie jest bowiem daleko. Niewielu jednak wie, że w jednej z dzielnic – Žižkovie, jest najwięcej knajp na metr kwadratowy w całej Europie. Tylko na ulicy Bořivojovej - 23.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co łączy Stefena Batorego i całujących się studentów

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2013 17:29
- Tartu reklamuje się jako miasto dobrych myśli - mówi etnolog Klara Sielicka-Baryłka o drugim, co do wielkości, mieście Estonii. - Tam się wraca, tam chce się wracać!
rozwiń zwiń