RCKL

Glaschu, czyli Glasgow: pieśni miasta i o mieście

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2019 11:00
Album zawiera pieśni miłosne skierowane do Glasgow, miejsca urodzenia Mary Ann Kennedy i miejsca ważnego dla Szkocji, jej historii i kultury. Tu jest Akademia Muzyczna, na której można uczyć się gry na tradycyjnych instrumentach, są kluby muzyczne, festiwal Celtic Connections, tu są też szkoły z językiem gaelickim.
materiały promocyjne
materiały promocyjneFoto: okładka płyty

Album jest wyrazem miłości autorki do miejsca urodzenia, zarazem to wydarzenie artystyczne w języku gaelickim, wciąż nieczęstym w użyciu przez Szkotów. Kim jest Mary Ann Kennedy - Mairi Anna NicUalraig? To osoba o wielu twarzach i specjalnościach, przez całe życie otoczona muzyką, od najwcześniejszych wspomnień śpiewającej rodziny, po dzień dzisiejszy. Jest pieśniarką, kompozytorką i prezenterką Radia BBC Scotland. Korzenie rodziny matki są aż na wyspie Skye, ojca na wyspie Tiree, maleńkiej wysepce o silnych tradycjach poetyckich i muzycznych. Mary Ann jest też harfistką i pianistką. To, co ją określa najlepiej to właśnie muzyka, pieśni, śpiew i język, język gaelicki.

We wstępie do płyty Mary Ann pisze:"Wyrosłam w południowej części Glasgow, mieście bogatym w języki i kultury, miasta, które jest częścią miejskiej szkockiej diaspory kultury gaelickiej. Dla mnie i mojej siostry było cudowne czuć  się częścią tej wielkiej społeczności, a czasem nawet czuć się jedynymi Gaelami w mieście. Rzeczy zmieniają się i to radość, że dziś na końcu ulicy, przy której wyrosłam jest jedna z trzech gaelickich szkół. (…) W dziewczynie z Glasgow nigdy nie zniknie wieczny duch gaelicki, każe jej śpiewać o domu. To jest ta moja miłosna pieśń dla miasta, głosy ulicy, poszukiwań nowego życia, dla mnie, tu urodzonej, dla której język gaelicki to pierwszy język".

A to język o wielowiekowej historii, ściśle związany z historią Szkocji i poczuciem tożsamości narodowej Szkotów. Znany był już (a są tego przekazy) w VI wieku, rozwijał się, powstawała literatura, przekłady Biblii, Iliady, (Ewan Mac Lachlan), poezja, w wieku XIX rozpoczęły działalność katedry kultury celtyckiej w Glasgow, Aberdeen i Edynburgu (1882-1916), w 1891 roku powstała i istnieje do dziś Liga gaelicka, która za zadanie postawiła sobie promocję języka gaelickiego, wypieranego oczywiście przez wszechobecny język angielski. Towarzystwo to działa do dziś i organizuje coroczne festiwale kulturalne oraz konkursy dla śpiewaków, gawędziarzy i osób piszących, jak również zawody w czytaniu (dla dzieci). Mimo wysiłków liczba ludności mówiącej w języku gaelickim systematycznie spadała w wieku XX, a pewien wzrost czyli zmiana tendencji nastąpiła w latach 70tych, przede wszystkim przez wzrost świadomości wagi języka w kulturze narodu. W 1972 w miejscowości  Sabhal Mór Ostaig na wyspie Skye rozpoczął działalność gaelicki college. Obecnie tylko kilka procent posługuje się tym językiem na co dzień, chociaż mieszkańcy Hebrydów Zewnętrznych to aż 70 procent tym językiem mówiących!

Wracam do płyty Mary Ann Kennedy i przesłania pieśni śpiewanych prawie w całości w języku gaelickim. Mary Ann nie jest nowicjuszką, jej muzyka jest znana od niemal trzech dekad,  otrzymała wiele nagród przewidzianych dla wykonawców szkockiej muzyki tradycyjnej. Koncertuje na największych celtyckich festiwalach, Celtic Connections, Lorient. Dwa lata temu wydała album solowy "An Dan” czyli "Pieśni gaelickie dla współczesnego świata”, w tym roku 2019 "Glaschu”- Glasgow. Wykonawcy to Mary Ann Kennedy-śpiew, historie opowiadają Bill Paterson i Wilma Kennedy, gra kwartet smyczkowy Donalda Granta, muzycy ludowi na dudach, piszczałkach whistle, gitarach, bębenkach i innych instrumentach perkusyjnych. W niektórych pieśniach występuje też chór. Wszystkie opracowała, zaaranżowała Mary Ann Kennedy. Kolekcjonowała je przez wiele lat, przygotowując się do tej płyty, płyty, przez którą wyraża swoją miłość do miasta i celtyckiej kultury. Znajdowała je wśród żyjących śpiewaków i w archiwach, a każda jest w specyficzny sposób związana z historią Glasgow. Każdy z tych wykonawców został zapisany, uwieczniony i to jeden z wielkich walorów płyty. Są punkty odniesienia do tradycji, i - co też bardzo ważne - są streszczenia pieśni w języku angielskim. Bo jednak tylko kilka procent może je - śpiewane po gaelicku - zrozumieć…

Mary Ann Kennedy wykorzystała teksty anonimowe przekazane przez ulicznych śpiewaków, ale i poezję gaelicką Williama Livingstona (1808–1870) znanego bardziej jako Uilleam Macdhunleibhe, teksty pieśni Mary MacPherson Màiri Mhòr nan Òran (Big Mary of the Songs) z wyspy Skye zmarłej w 1898 roku, Dericka Smith Thomsona (1921 –   2012) poety, wydawcy, profesora języka gaelickiego, który pochodził z wyspy Lewis, ale życie spędził w Glasgow, śpiewaka i dudziarza Johna Mac Fadyena. Muzyka jest osobistym dziełem artystki, są to i kompozycje i aranżacje.

Na płycie opowieści o różnych wydarzeniach związanych z historią miasta. Tematy komiczne, patriotyczne, epickie, liryczne, historyczne. W pierwszej pieśni pojawia się Nowy Rok 1876, w Queen’s Park w tradycyjną grę zimową shinty grają kobiety, to szkocka gra podobna do hokeja, pieśń przekazała Mary Mac Pherson, liderka śpiewaków gaelickich w Glasgow. Po skończonej grze panie świętują na ulicy, a wraz z nimi dudziarze.

Pieśń druga pochodzi z dawnej tradycji, śpiewał ją legendarny, ale zapisany w XIX wieku John Mac Fadyen, z zawodu kolejarz, ale i uliczny śpiewak. Pieśń opowiada o promie pływającym po rzeczce Clutha między dzielnicami Broomielaw i Whiteinch w końcu XIX wieku. Pieśń opowiada o mieście w Dzień Nowego Roku i o takiej podróży promem z dziewczyną. Przytoczyłam tylko dwa przykłady, ale one już dają pojęcie o rodzaju opowieści muzycznej, na którą składają się pieśni z miastem Glasgow, o mieście Glasgow i o wydarzeniach tam się dziejących. Dawniej, ale i współcześnie. Bo Mary Ann Kennedy nie zamyka tradycji i muzyki w ramach czasowych, jak to często się zdarza, ale widzi ją powstającą kiedyś, ale i tu i teraz. Są więc pieśni o rynku solnym, o paradach (Orange Parade) upamiętniających co roku 12 lipca zwycięską bitwę króla Jakuba II (1690), o Matce Glasgow, Katedrze St.Mungo i prostych przyjemnościach tego miasta jak łowienie ryb, autorstwa współczesnego gaelickiego poety Michaela Marra. I jest pieśń dla Glasgow napisana przez Donalda MacPhersona, pisarza gaelickiego, który zmarł na emigracji w Nowej Zelandii w wieku 108 lat. Ciekawa jest też pieśń o słynnym ulicznym komiku nagrana i zapisana na bulwarze  Broomielaw, śpiewał ją w oryginale Gaby The Bigot, młody Bretończyk. Opisuje zabawne wydarzenia, liczne postaci, tańczącego mężczyznę, kobietę z parasolką, którą popycha wiatr. Lekka i humorystyczna. W rytmie horo pieśń o mężczyźnie tańczącym przy George Square i znajdujących się tam pomnikach bohaterów wojen i poetów, a tańczy on po kropli whisky, taneczna, tradycyjna w każdym szczególe.

Album Glaschu to opowieść, a raczej szesnaście różnych opowieści, składających się na całość, w tym kilka gawęd o mieście, pieśni zaaranżowanych w stylu i trochę tradycyjnym i współczesnym. Pod każdym względem płyta wypieszczona, domyślana, nawet opisana doskonale, bo każdy z utworów ma metryczkę, tłumaczenie tekstu, informacje historyczne, jeśli takowe są. Brzmienie doskonałe, bogate, świetne nagrania studyjne, aranżacje łatwe do słuchania, czasem błyskotliwe, czasem proste w zależności od pieśni i jej treści. Mary Ann doskonale porusza się w możliwościach instrumentów, którymi dysponuje. Styl wpisuje się w nurt muzyki folkowej Szkocji, na który składa się brzmienie tradycyjnych instrumentów, wierność linii melodycznej pieśni i charakterowi, ale i swoboda wykonawcza, skromność aranżacyjna. Muzykę Szkocji i kulturę celtycką we wszystkich jej przejawach można obserwować podczas największego celtyckiego święta, jakim jest doroczny zimowy festiwal Celtic Connection, w Glasgow, organizowany w drugiej połowie stycznia. Na festiwal zjeżdżają artyści w całego świata i muzyka kwitnie pokazując, że jest żywa, choć zatopiona w przeszłości to tworzona też współcześnie i o współczesnym świecie traktująca. Jestem miłośniczką tego festiwalu z oddali, dwa razy miałam okazję w nim uczestniczyć i wiem, jak bardzo ten niezwykły festiwal przyczynił się do wzrostu zainteresowania kulturą, tradycją, muzyką i językiem gaelickim. Mary Ann tam właśnie pokazała po raz pierwszy płytę "Glaschu" i śpiewała pieśni o swym ukochanym mieście w ukochanym języku. Ciekawy projekt świetnie zrealizowany i muzycznie i technicznie, a świetnym i stylowym głosem Mary Ann Kennedy zaśpiewany.

Maria Baliszewska

***

Mary Ann Kennedy

"Glaschu"

[ARC Music EUCD 2833, Watercolour Music Prod. 2019]

Ocena: 5/5

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.

Czytaj także

W świecie szeptów

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2019 09:00
Debiutancki krążek duetu Mehehe jest znakomitym potwierdzeniem oryginalności i spójności tego muzycznego przedsięwzięcia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowe idzie od rzeki 

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2019 08:00
Fleuves (fr. Rzeki) po dwóch latach wypuszczają swój drugi studyjny album – fuzję jazzu i tradycyjnej muzyki bretońskiej, podszytą progresywnym klimatem lat 70.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dźwięki ze świata świętej koki

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2019 09:00
Płyta jest przeciekawa od strony czysto muzycznej, a też znakomicie skompilowana, co wśród wydawnictw etnomuzykologicznych, zabijcie mnie, nieczęsto się zdarza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rozproszone wspomnienia

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2019 09:49
Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Saba Alizadeh działa w rodzinnym Teheranie, choć ostatnio często gości w Berlinie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Postfolk na stypie komedianta

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2019 09:00
Debiutancką płytę wydali kolejni laureaci ubiegłorocznej Nowej Tradycji. Kirszenbaum proponuje muzykę nieoczywistą, łączącą różne style i inspiracje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielokulturowość i kora

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2019 11:25
W moje ręce i uszy wpadły ostatnio dwie płyty. Jedna to płyta roku 2018 magazynu "fRoots", druga dopiero zadebiutuje 19 maja, ale już była w Dwójce na antenie w "Źródłach".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Japonia przypomniana

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2019 08:00
Pierwsze dni nowej ery Reiwa to dobry moment, żeby na chwilę zatrzymać się i spojrzeć w muzyczną przeszłość Japonii. Dobrym przewodnikiem po minionych bezpowrotnie czasach może być album „Osharaku” wydany przez osakijską wytwórnię EM Records.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Folk botaniczny

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2019 10:11
Miałem o tej płycie napisać wcześniej, bo ukazała się półtora roku temu, ale trudno mi było wyjść ze skóry słuchacza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gorące połączenie ponad Atlantykiem

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2019 11:00
Lekcja historii. W 1958 roku po referendum Senegal stał się autonomiczną republiką w ramach Wspólnoty Francuskiej. Rok później współtworzył Federację Mali, by w roku 1960 ogłosić niepodległość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lata płyną?

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2019 08:00
Jedna z najdłużej istniejących i dziś już zgoła legendarnych polskich grup folkowych na swym nowym krążku potwierdza najwyższą klasę i znakomitą formę wykonawczą.
rozwiń zwiń