Historia

Tadeusz Borowski. Zdać relację żywym, stanąć w obronie zmarłych

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 06:01
"Patrz na to wszystko uważnie i nie trać siły, gdy jest Ci źle. Bo może z tego czasu obozu, z tego czasu oszustw będziemy musieli zdać ludziom żywym relację i stanąć w obronie zmarłych" pisał w opowiadaniu "U nas w Auschwitzu" Tadeusz Borowski. Tej zasadzie podporządkował swoją twórczość.
Tadeusz Borowski w początku lat 50.
Tadeusz Borowski w początku lat 50.Foto: PAP/CAF-reprodukcja / Pixabay

3 lipca 1951 roku w warszawskim szpitalu zmarł Tadeusz Borowski, poeta, prozaik i publicysta, autor opowiadań, które stały się świadectwem okrucieństwa czasów okupacji i rzeczywistości obozowej. W chwili śmierci miał niespełna 29 lat. Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.

Mieszkaniec koszmaru

Borowski urodził się 12 listopada 1922 w Żytomierzu, który na mocy Pokoju Ryskiego znalazł się poza granicami II Rzeczpospolitej. Ojciec pisarza został wywieziony na Syberię za członkostwo w POW. Gdy ojciec został wymieniony za komunistów przebywających w Polsce, dziesięcioletni wówczas Tadeusz i jego brat odbyli pieszą wędrówkę do granic Rzeczpospolitej.

Rodzina Borowskich zamieszkała w Warszawie. To tutaj Tadeusza zastał wybuch II wojny światowej i okupacja. W 1943 roku został aresztowany i wywieziony na Pawiak, stamtąd trafił do obozu w Auschwitz. W 1944 został przeniesiony do Dachau. Po wyzwoleniu przez Amerykanów przebywał w obozie dla dipisów. Doświadczenia okupacyjne i obozowe opisał w opowiadaniach, które dla pokoleń stały się przejmującym świadectwem potworności wojny.


Posłuchaj
24:11 tadeusz borowski___l 27251_tr_0-0_1143370504d5f5e8[00].mp3 Tadeusza Borowskiego wspomina Tadeusz Drewnowski. (PR, 16.10.1973)

 

Uwiedziony komunizmem

- Patrząc na drogę pisarską Borowskiego, musi się odnieść wrażenie, że ten człowiek się ogromnie spieszył i spieszył się coraz bardziej. Jest w niej coś z gonitwy za wchłonięciem jak najwięcej z życia i jednocześnie powiedzeniem jak najwięcej od siebie - mówił o Borowskim Tadeusz Drewnowski, edytor twórczości pisarza i autor książki "Ucieczka z kamiennego świata" poświęconej postaci Borowskiego w audycji z 1973 roku.

W 1948 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był jednym z poetów, którzy w pierwszych latach po wojnie byli zwolennikami komunizmu. Fascynację Borowskiego komunizmem słychać w wywiadzie, którego pisarz udzielił w 1951 roku po otrzymaniu Państwowej Nagrody Artystycznej.


Posłuchaj
18:57 tadeusz borowski___5718_tr_1-1_1002271704d41735[00].mp3 Tadeusz Borowski o roli socrealistycznego pisarza. Archiwalne nagranie Polskiego Radia (PR, 1951)

 

- Był to człowiek bardzo zmienny. Z jednej strony niezwykle serdeczny, z drugiej arogancki. Z jednej lgnący do ludzi, z drugiej zaszywający się w samotność - twierdził Tadeusz Drewnowski.

"Tak bym chciał uciec na księżyc"

26 czerwca 1951 roku jego żona Maria urodziła córkę Małgorzatę. Pisarz wpadł w euforię, ale nie trwała ona długo. Gdy w niedzielę 1 lipca odwiedził Marię w prywatnej klinice, był ponury. Mówił: "jestem okropnie dwulicowy", a gdy wyjrzał przez okno, powiedział: "tak bym chciał uciec na księżyc". Potem wrócił do ich mieszkania na Ochocie. Przez chwilę pisał, a potem odkręcił gaz, łyknął środki nasenne i położył się. Rankiem 2 lipca znalazła go gosposia. Nieprzytomnego Borowskiego przewieziono do szpitala, gdzie zmarł 3 lipca. Jego żonie, ze względu na jej stan, nie powiedziano nic aż do dnia wyjścia z córką z kliniki.

Na temat przyczyn tego samobójstwa spekulowano od samego początku. Według niektórych artysta boleśnie zdał sobie sprawę ze swego uwikłania w komunizm. Inni podejrzewali, że stała za tym miłość do innej kobiety. Niektórzy snuli ciche przypuszczenia, że pisarz wcale nie zabił się sam.

Tadeusza Borowskiego pochowano w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. Pośmiertnie odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

bm/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Romski bunt przeciw Porajmos w Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2020 05:55
76 lat temu, 16 maja 1944, roku Romowie uwięzieni w Auschwitz w desperackim akcie odwagi stawili opór swoim oprawcom. Nie pozwolili na likwidację obozu i śmierć w komorach gazowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pierwsze ofiary piekła KL Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2019 08:04
14 czerwca 1940 przybył do Auschwitz pierwszy masowy transport polskich więźniów politycznych, liczący 728 więźniów z więzienia w Tarnowie.
rozwiń zwiń