Historia

Transatlantyk "Piłsudski" - duma żeglugi II Rzeczpospolitej

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 05:45
Był pierwszym transatlantykiem pod polską banderą i symbolem dostępu do morza państwa odrodzonego po latach niewoli. W latach pokoju przewoził pasażerów do Nowego Jorku. Po wybuchu II wojny światowej miał służyć jako transportowiec, ale zatonął w trakcie pierwszego wojskowego rejsu.
Audio
  • Audycja Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Naukowy zawrót głowy" - o statku MS Piłsudski i wyprawie do wnętrza wraku opowiadają Monika Rogozińska oraz Roman Zajder z Polskiego Oddziału The Explorers Club. (PR, 20.06.2014)
MS Piłsudski w porcie w Gdyni
MS Piłsudski w porcie w GdyniFoto: Wikimedia Commons/domena publiczna

Transatlantyk "Piłsudski" zatonął 80 lat temu, 26 listopada 1939 roku.

Ostatnia misja

W momencie wybuchu II wojny światowej transatlantyk wracał z rejsu do Nowego Jorku. Statek zacumował tymczasowo w Wielkiej Brytanii i został przeznaczony na użytek militarny.

W nocy 25 listopada 1939 roku wyruszył w swój pierwszy rejs jako jednostka wojskowa. "Piłsudski" wypłynął w kierunku Australii pod dowództwem kapitana Mamerta Stankiewicza, który pełnił to stanowisko przez cały okres służby statku pod polską banderą. Niestety nie dotarł do celu.

26 listopada nad ranem wstrząsnęły nim dwie eksplozje. Transatlantyk zaczął nabierać wody i zatonął po kilku godzinach nieopodal przylądka Flamborough na Morzu Północnym. Większość ze 170 członków załogi została uratowana. Na stanowisku poległ dowódca i mechanik Tadeusz Piotrowski.

– Mamert Stankiewicz był ostatnim, który schodził z pokładu. Przed zejściem znalazł jeszcze dwóch młodych marynarzy i kazał im skoczyć na tratwę ratunkową. Bali się i zeszli do szalupy tuż przed zatonięciem statku – opowiadała Monika Rogozińska z Polskiego Oddziału The Explorers Club w audycji Katarzyny Kobyleckiej. – Kapitan skoczył wcześniej do tratwy. Został wyciągnięty przez Brytyjczyków, ale zmarł z wychłodzenia. Był tak zmieniony, że nie poznał go lekarz okrętowy. Osiwiał w ciągu kilku godzin.

MS Piłsudski najprawdopodobniej wpłynął na niemiecką minę. Wrak został odnaleziony dopiero w latach 80.

Posłuchaj audycji Polskiego Radia z 2014 roku o historii transatlantyku "Piłsudski" i wyprawie do wnętrza wraku.

Polska Marynarka w II wojnie światowej - zobacz serwis specjalny

Duma polskiej floty

Statek został zwodowany 19 grudnia 1934 roku. Uroczystość była transmitowana przez Polskie Radio. Przez siedem miesięcy trwały jeszcze prace wykończeniowe. Wystrój wnętrza miał budzić jednoznaczne skojarzenia z polską kulturą i został zaprojektowany przez najznakomitszych rodzimych artystów.

Siedem pokładów transatlantyku mogło pomieścić 773 pasażerów i około 300 członków załogi. Był reklamowany jako najszybszy statek na Bałtyku i osiągał przeciętną prędkość eksploatacyjną 18 węzłów (33 km/h).

Służba pod polską banderą

"Piłsudski" wyruszył w pierwszy rejs 27 sierpnia 1935 roku z portu w Trieście – w którym został zbudowany – do Gdyni. Dotarł tam 12 września i został entuzjastycznie przywitany przez zgromadzoną publiczność. Przeszedł na polską służbę, a jego kapitanem został Mamert Stankiewicz.

Mamert Stankiewicz 663.jpg
Mamert Stankiewicz - pierwszy kapitan II RP

Już 15 września 1935 roku wybrał się w pierwszy rejs przez Ocean Atlantycki. Do września 1939 roku pływał do Stanów Zjednoczonych na trasie Gdynia-Kopenhaga-Halifax-Nowy Jork. W porze zimowej odbywał rejsy z Nowego Jorku na Karaiby.

– Amerykanie zakochali się tym statku. Byli zachwyceni jego czystością, polską kuchnią i dżentelmeńską załogą – opowiadała Monika Rogozińska w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Naukowy zawrót głowy".

Początki polskiej żeglugi w II RP

Po sukcesie budowy portu w Gdyni polska marynarka wciąż cierpiała na niedobór statków, szczególnie większych jednostek, które mogłyby udać się w dłuższe trasy.

Ta sytuacja zmieniła się wraz z powołaniem Polskiego Transatlantyckiego Towarzystwa Okrętowego (w 1934 roku zostało przekształcone w Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe). Na cele spółki przeznaczono trzy jednostki, zakupione od duńskiego armatora: SS Polonia, SS Pułaski oraz SS Kościuszko.

Szybko przestały wystarczać na coraz większe potrzeby polskiej żeglugi, dlatego polskie linie zdecydowały się zamówić nowoczesne transatlantyki we włoskiej stoczni w Trieście. Zostały zbudowane dwie bliźniacze jednostki: "Piłsudski" i "Batory". Polska zapłaciła za statki dostawami węgla w wysokości 1,6 mln ton.

– "Piłsudski" zasłużył na to, żeby być symbolem naszej dobrze pojętej dumy narodowej. W 1918 roku mieliśmy 70 kilometrów linii brzegowej. Stworzenie własnej marynarki było przykładem, że Polacy potrafią podnieść się ze zgliszczy. To szaleńcza opowieść – mówiła Monika Rogozińska w audycji Polskiego Radia z 2014 roku.

sa

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mamert Stankiewicz - pierwszy kapitan II RP

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 05:55
Surowy i poważny jak morze, na którym służył. Dowodził najważniejszymi statkami cywilnymi w przedwojennej polskiej flocie. Zginął jak przystało na kapitana - w trakcie rejsu, troszcząc się o załogę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Batory" i "Piłsudski" - duma Polski na morzach świata

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2015 13:02
Statki miały po siedem pokładów i 160 metrów długości. - Nie były kolosami, ale do obsługi linii na trasie do USA absolutnie wystarczały - mówił Grzegorz Rogowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

[INFOGRAFIKA] ORP "Orzeł" - krótka i barwna historia najsłynniejszego polskiego okrętu podwodnego

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2020 05:05
Okręt, którego niezwykłe dzieje do dziś rozpalają wyobraźnię pasjonatów historii rozpoczął służbę na polskich wodach dokładnie 81 lat temu. Nikt z witających go na gdyńskiej redzie nie mógł się spodziewać, że już półtora roku później chluba marynarki wojennej zaginie w tajemniczych okolicznościach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kryptonim "Peking" - początek najdłuższej misji

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2019 07:00
30 sierpnia 1939 roku Polskie Radio nadało trzykrotnie sygnał "Peking". Na ten znak niszczyciele "Burza", "Błyskawica" i "Grom" podniosły kotwice i wyruszyły w rejs do Wielkiej Brytanii. Dla uratowanych w ten sposób przed zniszczeniem w pierwszych dniach września okrętów zaczęła się epopeja sześciu lat walk na morzu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Okna na świat II RP. Dokąd latały polskie samoloty, dokąd pływały polskie transatlantyki? [INFOGRAFIKA]

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2019 06:00
"Granice polskości zakreśli zasięg polskich samolotów" – to hasło przedwojennego LOTu obrazuje doskonale, że połączenia lotnicze (a także oceaniczne) z Polski postrzegano w odrodzonej Niepodległej nie tylko w kategoriach prestiżu, ale także racji stanu.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

ORP "Błyskawica" – bohaterska szczęściara

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2019 06:30
- Błyskawica uczestniczyła właściwie we wszystkich ważniejszych operacjach bojowych II wojny światowej, przepływając szlak liczący blisko 150 tys. mil morskich – mówił dr Janusz Osica na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń