Redakcja Polska

Ambasador RP przy ONZ: rosyjska agresja nie zatrzymuje się na granicy Ukrainy

25.02.2026 12:40
W swoim wystąpieniu na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, w czwartą rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej agresji przedstawiciel Polski ocenił, że mimo toczących się rozmów Rosja nie dąży do pokoju, a jej agresja zagraża całej Europie.
Audio
  • Michał Bruszewski z serwisu Defence24 o perspektywach wojny na Ukrainie. Rozmowa Przemysława Pawełka [POSŁUCHAJ]
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZEPA/OLGA FEDOROVA Dostawca: PAP/EPA

Rosyjska agresja nie zatrzymuje się na granicach Ukrainy i odczuwamy ją także w Polsce poprzez ataki hybrydowe - powiedział we wtorek ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa. Rosja oskarżyła Francję i Wielką Brytanię o przekazanie „brudnej bomby” Ukrainie.

W swoim wystąpieniu na posiedzeniu Rady w czwartą rocznicę rozpoczęcia pełnoskalowej agresji przedstawiciel Polski - podobnie jak wielu innych uczestników dyskusji - ocenił, że mimo toczących się rozmów Rosja nie dąży do pokoju, a jej agresja zagraża całej Europie.

- Moskwa nie chce pokoju. Moskwa chce kapitulacji Ukrainy, podczas gdy Ukraina pragnie pokoju. I na tym polega różnica. Pomimo wysiłków dyplomatycznych Kijowa, naszych partnerów w Waszyngtonie i szerszej społeczności międzynarodowej, Putin nadal dąży do całkowitego podporządkowania Ukrainy, jak zresztą usłyszeliśmy już od rosyjskiego ambasadora - powiedział Szczerski. 

- Ta agresja nie kończy się na granicach Ukrainy. Odczuwamy ją w Polsce poprzez ataki hybrydowe, sabotaż i cyniczne próby destabilizacji naszego społeczeństwa, podobnie jak wielu naszych partnerów w całej Europie. Niech nikt się nie łudzi: działania te nie podważą naszej determinacji, by pomóc atakowanemu narodowi, ale niosą ze sobą ryzyko eskalacji, które powinno niepokoić nas wszystkich - dodał.

Ambasador wezwał do utrzymania wsparcia dla Ukrainy, kolejnych sankcji przeciwko Rosji i wysiłków dyplomatycznych zmierzających do pokoju akceptowalnego dla ofiary agresji.

Przebieg wtorkowej dyskusji w Radzie miał miejscami napięty przebieg, głównie z uwagi na postawę rosyjskiego ambasadora Wasilija Niebienzii, który oskarżył Francję i Wielką Brytanię o przekazanie Ukrainie sprzętu i materiałów do „brudnej bomby”. Oskarżał też Europę o sabotaż rozmów pokojowych. Prowadzący obrady brytyjski wiceszef MSZ ds. europejskich Stephen Doughty potępił zarzuty Rosjanina jako bezpodstawne, podobnie jak przedstawiciel Francji.

Niebienzia twierdził też, że Ukraińcy, a także Białorusini stanowią jeden naród wraz z Rosją i łączy ich wspólna wiara, którą Ukraińcy „sprzedali tanio za 30 srebrników”. Na te słowa zareagowała z kolei wiceszefowa ukraińskiego MSZ Mariana Beca.

- Panie Niebienzia (...) nie jest pan Ukraińcem i proszę nie udawać, że nim jest. Po drugie, nigdy nie będę częścią tego samego narodu z Rosją. Ukraina jest demokratycznym, wolnym krajem europejskim, podczas gdy Rosja jest państwem agresywnym, które dopuszcza się agresji, terroryzmu, wojny, zbrodni przeciwko ludzkości, a także ludobójstwa - powiedziała ukraińska dyplomatka. 

Zastępczyni ambasadora USA przy ONZ Tammy Bruce powiedziała z kolei, że pokój jest dziś „bliżej niż kiedykolwiek” dzięki dyplomatycznym wysiłkom administracji prezydenta Donalda Trumpa. Podkreśliła jednak rolę Chin, Iranu i Korei Północnej, które określiła mianem czynników przedłużających wojnę.

- Chiny pozostają decydującym czynnikiem napędzającym rosyjską machinę wojennego przemysłu. Wielokrotnie apelowaliśmy do Chin w tej izbie o zaprzestanie dostarczania Rosji towarów podwójnego zastosowania i komponentów materiałowych, które trafiają do dronów i innej broni używanej na Ukrainie - powiedziała Bruce.

- Chiny pozostają również jednym z głównych importerów rosyjskiej ropy naftowej. Jeśli Chiny naprawdę chcą pokoju, powinny natychmiast zaprzestać eksportu towarów podwójnego zastosowania i zaprzestać kupowania rosyjskiej ropy - zaznaczyła przedstawicielka USA.

Wcześniej w Zgromadzeniu Ogólnym Stany Zjednoczone nie poparły przyjętej rezolucji, w której wezwano do natychmiastowego, całkowitego i bezwarunkowego rozejmu między Rosją i Ukrainą. Bruce podkreśliła wówczas, że rezolucja zawiera „język, który prawdopodobnie odwraca uwagę” od wysiłków dyplomatycznych na rzecz zakończenia wojny, zamiast je wspierać.

PAP/ks

„Pewne napięcia i turbulencje”. Donald Tusk w Monachium o NATO

13.02.2026 17:45
Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że rozmowy na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa skupiają się na relacjach transatlantyckich. Dodał, że spotka się z premierem Szwecji, by rozmawiać o współpracy na Bałtyku. 

Stany Zjednoczone chcą aby wojna na Ukrainie zakończyła się jeszcze do lata

15.02.2026 10:23
- Amerykanie proponują, by strony - ukraińska i rosyjska - zakończyły wojnę na początku tego lata, i najpewniej będą wywierać presję zgodnie z tym harmonogramem. (...) Mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań — oznajmił prezydent Wołodymyr Zełenski.

Radosław Sikorski w Kijowie. Karol Nawrocki ostrzega przed imperializmem Rosji

24.02.2026 11:30
W czwartą rocznicę rosyjskiej inwazji szef polskiej dyplomacji przybył do Kijowa, podkreślając, że stolica Ukrainy miała paść w kilka dni. W tym samym czasie prezydent Karol Nawrocki przypomina, że historia wielokrotnie pokazała, do czego prowadzi lekceważenie imperialnych ambicji Rosji.

Europejscy liderzy z koalicji chętnych w czwartą rocznicę wojny: Rosja ponosi straty

24.02.2026 17:10
Przywódcy krajów europejskich należących do koalicji chętnych ocenili we wtorek, że Rosja ponosi straty w wojnie, którą prowadzi przeciw Ukrainie od czterech lat. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaapelował o dostawy pocisków i obecność Europy w negocjacjach pokojowych z Rosją.