Penderecki odkrywa polską poezję

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2011 15:50
- Tym utworem oddaję hołd genialnej polskiej poezji ostatnich dwustu lat - mówi Krzysztof Penderecki o swoim "chopinowskim" utworze, którego premiera odbyła się w piątek. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z wybitnym kompozytorem.
Audio

- To bez wątpienia największy polski kompozytor w historii, który nie napisał ani jednego złego utworu... wyjątek stanowią może tylko niektóre chopinowskie pieśni - dodaje Penderecki. Taka deklaracja w ustach jednego z niekwestionowanych następców Chopina w panteonie naszych narodowych twórców nie powinna dziwić.

Z drugiej strony Pendereckiego trudno nazwać estetycznym spadkobiercą Fryderyka. W młodości - jako autor krzykliwych plakatów dźwięków - dystansował się od chopinowskiej ulotności i liryzmu. Rozbrzmiewająca wszędzie muzyka wybitnego romantyka stanowiła dla zbuntowanego pokolenia awangardzistów naturalny przedmiot kontestacji. Penderecki obciążony był dodatkowo "traumą" - nie tylko chopinowskiego - fortepianu. We znaki dała mu się neurotyczna nauczycielka fortepianu, ale też życie w kawalerce z pierwszą żoną - studentką fortepianu.

Ale także romantyczny zwrot Pendereckiego w latach siedemdziesiątych nie zbliżył go do tradycji narodowych. Wojciech Kilar czy Henryk Mikołaj Górecki poczęli wówczas czerpać inspiracje z podhalańskiego folkloru oraz polskiej muzyki dawnej. Pendereckiego pociągała tymczasem wzniosła poetyka niderlandzkiej sztuki sakralnej i niemieckiego baroku, a przede wszystkim metafizyczne pretensje teutońskiego postromantyzmu. - Od zawsze fascynowali mnie raczej kompozytorzy pokroju Beethovena, Schuberta czy Straussa - wspomina wybitny twórca. - Dopiero po latach odkryłem niesłychaną, jak na pierwszą połowę XIX stulecia harmonikę chopinowską, bez której nie sposób sobie wyobrazić późniejszych dokonań Liszta czy Wagnera.

Niemniej w monumentalnym cyklu "Powiało na mnie morze snów... Pieśni zadumy i nostalgii" próżno szukać dosłownych chopinowskich cytatów czy bezpośrednich nawiązań (poza dwoma akordami ze słynnego "Marsza żałobnego"). Także jubileuszowy kontekst dominuje wyraźnie tylko w trzeciej części cyklu - zatytułowanej "Requiem dla Chopina", a w roli swoistego refrenu wykorzystującej norwidowski "Fortepian Szopena".

Pisana przez 15 miesięcy kompozycja stanowi przede wszystkim osobisty hołd Pendereckiego dla tradycji poezji polskiej. Pierwsze pięć tygodni poświęcił on wertowaniu obszernych prywatnych zbiorów. Zaowocowało to wyjątkowo oryginalnym wyborem - zdominowanym nie przez poezję romantycznych wieszczów, lecz przez mniej i bardziej znane objawienia Młodej Polski oraz przez twórców późniejszych.

- Słowacki zniechęcił mnie swoją koturnowością. Jego poezję trąci dziś myszką, a poza tym nienajlepiej nadaje się do muzycznego opracowania. Wydaje mi się, że nasze ciągłe powroty do romantycznych wieszczów wynikają głównie z sentymentu... - wyznaje otwarcie Penderecki. Jego zachwyt wzbudzili natomiast Bolesław Leśmian, Aleksander Wat oraz - wyklęty w "ultrakatolickiej" ojczyźnie  za okultystyczno-satanistyczne fascynacje - Tadeusz Miciński.

- Cieszę się, że w moim utworze pojawiły się teksty naszych wybitnych poetów, z których istnienia wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy - wyznaje kompozytor. Nowe dzieło Pendereckiego okazać może się więc nie tylko najciekawszym, choć spóźnionym, owocem Roku Chopinowskiego, lecz także zaskakującym, jeśli nie wywrotowym, spojrzeniem na polską kulturę.

Z Krzysztofem Pendereckim rozmawiała Anna Skulska. Aby posłuchać wywiadu, wystarczy kliknąć ikonę dźwięku "Pendereckiego hołd dla polskiej poezji" w boksie "Posłuchaj" po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pożegnanie Henryka Mikołaja Góreckiego

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2010 08:15
- Dziękuję za świadome powiązanie sztuki i wiary. Muzyka profesora Góreckiego jest konkretyzacją wielkiej tajemnicy istnienia - mówił metropolita katowicki abp Damian Zimoń.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szczęśliwe dni radia

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2011 11:50
Premiera dramatów Becketta, konferencja poświęcona nowemu serwisowi - "Radia Wolności" oraz koncert Krzysztofa Pendereckiego, kończący Rok Chopinowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rok Chopinowski z kilkoma zakończeniami

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2011 07:45
Bogdan Zdrojewski (minister kultury): Rok Chopinowski to był dobry rok. Dziś rozpoczynamy procedurę muzycznego zakończenia roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elektronika Pendereckiego, Schaeffera i Mazurka wreszcie na płytach! (zobacz wideo)

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2011 15:56
- Trudna do przecenienia seria - mówi Jacek Hawryluk o archiwalnych nagraniach ze Studia Eksperymentalnego PR, które po raz pierwszy trafiły na rynek. My spotkaliśmy się z Eugeniuszem Rudnikiem, "kustoszem pamięci" pionierskiej placówki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elektronika Pendereckiego, Schaeffera i Mazurka wreszcie na płytach! (zobacz wideo)

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2011 13:23
- Trudna do przecenienia seria - mówi Jacek Hawryluk o archiwalnych nagraniach ze Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, które po raz pierwszy trafiły na rynek. My spotkaliśmy się z Eugeniuszem Rudnikiem, "kustoszem pamięci" pionierskiej placówki.
rozwiń zwiń