Tuba jest piękna! Rozmowa z Bobem Stewartem

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2024 01:00
Na tubie grano jazz już w Nowym Orleanie na początku XX wieku. Później jednak ten kojarzący się z wiejskimi paradami instrument wypadł z obiegu i w klubach Chicago i Nowego Jorku został zastąpiony przez kontrabas.
Na tubie grano jazz już w Nowym Orleanie na początku XX wieku (zdj. ilustracyjne)
Na tubie grano jazz już w Nowym Orleanie na początku XX wieku (zdj. ilustracyjne)Foto: Shutterstock/De Visu

Bob Stewart też zaczynał od dixielandu, ale szybko pochłonęły go najbardziej progresywne nurty muzyki jazzowej. Pod koniec lat 60. spotkał w klubach Nowego Jorku innych wybitnych tubistów, Howarda Johnsona i Dave'a Bargerona, z którymi wspólnie, zupełnie od zera, napisał nowy rozdział historii swojego instrumentu.

Jakie wyzwanie musiał pokonać Stewart, żeby móc grać na tubie nowoczesny jazz w zespole Arthura Blythe'a? Czy legendy na temat Charlesa Mingusa i Dizzy'ego Gillespiego są prawdziwe? Czy zespoły z Nowego Orleanu i Surinamu mają ze sobą coś wspólnego? Jak pisali na ten instrument Gil Evans, Sam Rivers czy Carla Bley?

- Kiedy przyjechałem do Nowego Jorku, większość big bandów miało w swoich utworach partie tuby, ale nie były one zbyt kreatywne. Zwykle tuba grała unisono z saksofonem barytonowym, a z kolei baryton przedrzeźniał linię kontrabasu. Gil robił coś całkiem innego, bo naprawdę słyszał tubę i dawał jej głos w swoich zespołach – wspominał Bob Stewart.

– Cała trójka, Gil, Sam i Carla, wpłynęli na mój techniczny rozwój i na myślenie o tym, do czego tuba może służyć. Traktowali ją na równych prawach z innymi instrumentami, zamiast sadzać tego gościa z dziwną rurą z tyłu i kazać mu siedzieć cicho. Byli ciekawi tuby i chcieli słuchać tego, co można na niej zagrać. Dlatego dawali mi miejsce na solówki i pisali inspirujące
partie.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowa z jednym z najważniejszych tubistów w historii jazzu, prawdziwym ambasadorem tego instrumentu.


Posłuchaj
119:10 2024_04_10 22_59_27_PR2_Nocna_Strefa.mp3 Rozmowy Improwizowane: Bob Stewart (Nocna strefa/Dwójka) 

Po wywiadzie zaprezentowaliśmy nowości wydawnicze, m.in. "Fluid Fixations" grupy John Butcher + 13, "Koniec" Sebastiaana Janssena, Huberta Kostkiewicza, Kena Vandermarka i Marty Warelis oraz "Studiolo" duetu Zemiter (Hubert Zemler i Marcin Dymiter).

***

Tytuł audycji: Rozmowy improwizowane w paśmie Nocna strefa

Prowadzili: Janusz Jabłoński i Tomasz Gregorczyk

Data emisji: 10.04.2024

Godz. emisji: 23.00

mgc/pg

reklama

Czytaj także

Charles Gayle - bezdomny, legenda, święty

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2023 01:00
W tym wydaniu "Rozmów improwizowanych" wspominaliśmy Charlesa Gayle'a - zmarłego 5 września saksofonistę, którego życie było historią bardziej niesamowitą niż niejeden scenariusz filmowy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Piotr Damasiewicz - jazzowy nomada. "Zawsze mnie nosiło"

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2024 12:00
- Mnie zawsze gdzieś tam nosiło i taki niespokojny duch we mnie drzemał. Postanowiliśmy pojechać z przyjaciółmi ze szkoły średniej do Stanów Zjednoczonych, żeby zobaczyć, jak to wszystko u korzeni powstawało, jaki jest tego feeling. Jednym z moich kompanów był Piotr Turkiewicz, drugim Władek Kosendiak - mówił w Dwójce Piotr Damasiewicz, trębacz jazzowy i podróżnik.
rozwiń zwiń