Anna Seniuk: Mira Dubrawska była uosobieniem kultury, dobroci i zrozumienia

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2022 17:55
-  Była osobą niezwykłą, zawsze trochę w cieniu. Mogę powiedzieć, że była zaprzeczeniem dyrektorowej w każdym calu. Wspominam ją raczej jako kumpelkę, harcerkę niż gwiazdę - Mirosławę Dubrawską, aktorkę, prywatnie żonę Zygmunta Hübnera wspominała w Dwójce jej wieloletnia koleżanka ze sceny Anna Seniuk. 
Mirosława Dubrawska na rozdaniu Feliksów Warszawskich 20022003. Są to nagrody za najlepsze dokonania artystyczne na scenach warszawskich ufundowane przez Fundację Feliksa Łaskiego z Londynu
Mirosława Dubrawska na rozdaniu Feliksów Warszawskich 2002/2003. Są to nagrody za najlepsze dokonania artystyczne na scenach warszawskich ufundowane przez Fundację Feliksa Łaskiego z LondynuFoto: PAP/Andrzej Rybczyński

"Całe życie lubiłam zwariować na punkcie roli, którą gram. Tak, żebym po prostu mogła z tą rolą chodzić od rana do wieczora..." - tak o swojej pasji, jaką był teatr i gra aktorska, mówiła Mirosława Dubrawska.

Wybitna aktorka grała u największych reżyserów teatralnych - Zygmunta Hübnera, Erwina Axera, Konrada Swinarskiego, Jerzego Jarockiego czy Adama Hanuszkiewicza. Do historii teatru przeszły jej role: tytułowa w "Lady Makbet" Williama Szekspira, Celia w "Kapeluszu pełnym deszczu", Lena w "Więźniach z Altony" Jean-Paula Sartre'a, Solange w "Pokojówkach" Jeana Geneta, Idalia w "Fantazym" Juliusza Słowackiego, Eleonora w "Tangu" Sławomira Mrożka, Olga w "Trzech siostrach" Antoniego Czechowa, siostra Ratched w "Locie nad kukułczym gniazdem" Dale'a Wassermana, Mag Folan w "Królowej piękności z Leenane" Martina Macdonagha.​

Mirosława Dubrawska bardzo ceniła sobie także pracę w Teatrze Polskiego Radia, w którym występowała niemal od początku swojej kariery, a w 2007 roku została uhonorowana Splendorem Splendorów.

Żona i dyplomatka

Mąż Mirosławy Dubrawskiej, Zygmunt Hübner był dyrektorem Teatru Starego w Krakowie, kiedy po skończeniu Szkoły Teatralnej Anna Seniuk trafiła pod jego skrzydła. - Tam już była pani Mira i już grała - podkreśliła nasza rozmówczyni. - Można z nią było o wszystkim porozmawiać, nawet o tym, że nie podoba nam się dyrektor w tej decyzji czy w tamtej. Mira, bardzo dyplomatycznie jak sądzę, rozmawiała potem z dyrektorem i przekazywała mu nasze żale.

Ciepła i opiekuńcza

Pierwsze spotkanie we wspólnej garderobie Anna Seniuk wspomina jako wyjątkowe. - Mira była wówczas u szczytu swojej kobiecości i urody, była wspaniałą kobietą i miała przepiękne nogi, które czasem udało się wykorzystywać na scenie - żartowała. - Zaopiekowała się mną w tej garderobie, powiedziała co i jak. 

- Zaprzyjaźniłyśmy się, byłyśmy długie lata w jednej garderobie i w Teatrze Starym, w Powszechnym później. Ona nie nadużywała swojego statusu dyrektorowej. Nie żądała ról głównych i wspaniałych - opowiadała aktorka. - Przeciwnie pamiętam ją z ról drugoplanowych, z epizodów, prawie ze statystowania. 

Aktorka profesjonalna

Na scenie, poza wspomnianymi pięknymi nogami, publiczność podziwiała jej niezwykły talent. - Nie widziałam jej złych ról - podkreśliła Anna Seniuk. - Każdą z zapamiętaniem przygotowała, czy był to epizod, statystowanie, średnia, czy duża rola, bardzo profesjonalnie podchodziła do tego. 


Posłuchaj
120:24 2022_05_14 15_00_00_PR2_Dwie_do_setki.mp3 Wspomnienie Mirosławy Dubrawskiej (Dwie do setki/Dwójka)

 

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Monika Zając i Roch Siciński

Goście: Anna Seniuk (aktorka), prof. Barbara Osterloff (krytyk teatralny), Jan Buchwald (reżyser) oraz Joanna Hübner-Wojciechowska (córka aktorki, historyk sztuki)

Data emisji: 14.05.2022

Godzina emisji: 15.00

Czytaj także

Kazimierz Kaczor: nagle ktoś popchnął mnie na scenę

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2022 05:53
Jako aktora zawdzięczamy go dwóm osobom. Pierwsza to Zygmunt Hübner, dyrektor Starego Teatru w Krakowie, druga zaś to bezimienny inspicjent, który niespodziewanie odegrał decydującą rolę w życiu zawodowym młodego Kazimierza Kaczora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielki Splendor. Laureat Jarosław Gajewski i Teatr Wyobraźni [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2021 18:45
- Nasza codzienna droga dokonuje się pod górę, pod wiatr, czasem w mróz i raczej ranimy sobie nogi, niż mamy pewny krok. I nagle taka nagroda mówi: tak, to jest dobra droga, dobrze pan idzie, proszę dalej! - opowiadał w Dwójce Jarosław Gajewski, do którego rąk trafił Wielki Splendor, wyróżnienie przyznawane przez Teatr Polskiego Radia.
rozwiń zwiń